• Niedziela, 16 czerwca 2019
  • Godz. 12:29
  • Imieniny: Aliny, Anety, Benona, Julity, Justyny
  • Czytających: 8019
  • Zalogowanych: 13
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Strażak został potrącony podczas gaszenia busa

Wiadomości: Region
Wtorek, 23 lipca 2013, 16:10
Aktualizacja: Środa, 24 lipca 2013, 7:15
Autor: Angela
Do szpitala trafił 38–letni strażak ze Szklarskiej Poręby, który dzisiaj (23.07) około godz. 13.00 został potrącony przez 26–latka ze Szklarskiej Poręby. Kierowca mimo zakazu wjechał na teren prowadzonych działań i potracił ratownika.

Do zdarzenia doszło na Zakręcie Śmierci od strony Szklarskiej Poręby. Strażacy zostali wezwani do płonącego busa marki Iveco. Na czas akcji zamknięto drogę, ale 26-letni kierowca podjechał do strażaka volkswagenem i zapytał czy może przejechać obok.

- Strażak powiedział, że nie, bo jest to niebezpieczne i poszedł po pachołki, ale chwilę później usłyszał pisk opon i poczuł uderzenie, po czym znalazł się na masce samochodu – relacjonuje st. kpt. Andrzej Ciosk, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze.

38-letni strażak został zabrany do szpitala. Jeszcze nie wiadomo jakie ma obrażenia. Na miejscu jest policja, która ustala szczegóły i okoliczności zdarzenia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz

~autor1 23-07-2013 16:35
oskar dla piszącego artykuł
~KRECIK 23-07-2013 16:44
... co za ludzie zabrac prawko ....
~18 sqandal 23-07-2013 18:38
bydle jie kierowca za taki wybryk powinien mieć zabrane prawo jazdy przynajmniej na 10 lat i jeszcze zapłacić za leczenie tego dzielnego strażaka
~bbb 23-07-2013 18:42
kto potracil i kogo
~ 23-07-2013 20:30
Okropne to, nie dość, że człowiek ratował czyjeś mienie, może życie, to jeszcze jakiś nieodpowiedzialne chamidło (bo inaczej nie można tego kogoś nazwać) go przy tym skaleczyło... Polacy schodzą na psy. Kto wychowywał tego 26-latka? Młodzież chamieje doszczętnie, zero wartości dla ludzkiego życia. Tylko aby być pierwszy, bo tylko młody cham się liczy, a inny człowiek się nie liczy, nawet jeśli kogoś przy tym ratuje... Okropne zachowanie, zdziczenie obyczajów. To samo dzieje się na pasach, jeden zatrzymuje się przed pieszym i daje mu przejść, a inny go wyprzedza i zabija pieszego, bo najważniejsze, że on ma szybki samochód i musi pokazać tę prędkość akurat na tych pasach.
~że nie 23-07-2013 21:01
"Strażak powiedział, że nie, bo jest to niebezpieczne i poszedł po pachołki, ale chwilę później usłyszał pisk opon i poczuł uderzenie, po czym znalazł się na masce samochodu (-...)" Ha ha ha ha ha....polszczyzna jak sie PACZY....gratulacje za wykwintne sformulowania. Uwielbiam ten kraj...ha ha ha ...
~polszyzna 23-07-2013 21:14
widać masz co robić o 21:01 przed kompem, ale fakt to tak jest po polsku ujęte że szkoda gadać
~ 23-07-2013 22:28
"Narody mało się zmieniają. Jeśli tylko Polacy dostają do ręki zabawki, by samemu budować własne państwo, to cokolwiek by robili, zawsze wyjdzie im Polska. Wąsata, pijana, krzycząca. Która działa indywidualistycznie, ale myśli stadnie." Autor: Tomasz Piatek. Czyli: nic dodac, nic ujac.....PS. do autora 21:50- za duzo przecinkow w twoim tekscie. Naucz sie poprawnej polszczyzny, to pogadamy. A jak na razie TO NIE. Bo Polacy przecie nie gesi....nawet redakcja swoj (wlasny) jezyk ma....
~ 23-07-2013 22:30
Zeby zrozumiec po co poszedl strazak sprawdzilem w slownuiku. Moze strazak chcial skzywdzic pacholka dlatego kierowca tak zareagowal. Pacholek - ordynans, żołnierz konny na usługach oficera, niegdyś u możnej szlachty pachołek, z trąbką jadący konno przed karetą poszóstną i torujący drogę, nieraz trudną do przebycia, z powodu brodów, złych mostów, wywrotów leśnych i innych niebezpieczeństw.
~Stasio 23-07-2013 22:49
do 22:28 - nie ucz innych pokrako z wasikiem ! Po tym wszystkim co bylo miedzy nami to niedobrze mi sie robi jak cie czytam !
~pali się! 24-07-2013 0:46
Ludzie gdzieś jadą, spieszą się, moze chłopak miał pilną sprawę nie cierpiacą zwłoki, chore dziecko, moze jechał na lotnisko, a tu weź i stój, bo jakiś rzęch się zapalił. Wypali się i sam zgaśnie.I tak nic z niego nie będzie, ruch można puścic bokiem. Straż sie nauczyła zamykać całą drogę z błahych powodów.
~uczestnik 24-07-2013 2:01
Szkoda tylko, że było całkiem inaczej z tym strażakiem. Po pierwsze to gdy odszedł po pachołki auto ruszyło a strażak podbiegł i z zemsty, że go nie posłuchali rzucił się na auto rozbijając po złości szybę łokciem. Nawet po pękniętej szybie można stwierdzić, że to nie potrącenie tylko zamierzone uderzenie. A po drugie gdy auto podjechało trzech strażaków je zatrzymało mówiąc, że nie można przejechać, gdy auto ruszyło jeden z nich odszedł gdzieś, drugi stał obok i nawet nie zareagował a ten trzeci, który zajął się pachołkami narobił najwięcej szumu. Skoro jeden nie zareagował bo miał najbliżej to po co tamten wyskoczył i zrobił krzywdę sobie i koszta innym.
~doryc 24-07-2013 8:00
U nas jak zwykle każdy wie lepiej i dlatego przez głupotę ludzie ginę bo jak jest zakaz to trzeba go ominąć jak czarna flaga na kąpielisku to przecież nie mnie dotyczy bo ja umiem super pływać ,jak w górach koszmarne warunki to nie ja jestem superman superwomen itd, itp, a później ludzie giną Państwo ponosi koszty na akcje ratownicze a idiotów którzy to spowodowali już nie ma.
~wasik 24-07-2013 8:14
wasik...co to ..... jest???????????????? (Wiadomo: Polacy nie gesi...Jakis tam jezyk maja...) A jak im brakuje argumentow, to wlaczaja adrenaline i jedziemyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy. Durnowacizna zza Bobru.
~do 08:00 24-07-2013 12:04
"a ... którzy to spowodowali już nie ma". No i dobrze, niech ...-szkoda tylko strazaka. W tym kraju nie ma zadnej dyscypliny, kazdy robi, co chce. Spoleczenstwo, ktore uwaza tylko jedna regule: w niedziele trzeba pojsc do kosciola. Reszta ich nie obchodzi. I tak maja. Maja, jak zyja i jak sobie zasluzyli.A bedzie jeszcze gorzej, bo rosnie nowe pokolenie Polakow- wychowanych bezstresowo i bezsensownie. Ten kraj idzie na marne, ale sami tego chca.
~ 24-07-2013 18:52
Spotkało się dwóch ziomali i jeden drugiemu chciał coś udowodnić. Trochę to wszystko dziwne, jedno zdarzenie a dwie całkowicie ze sobą sprzeczne relacje. Kierowca nie zastosował się do polecenia wydanego przez strażaka, ale kto kogo poturbował samochód strażaka czy strażak samochód?
~emmm 25-07-2013 1:16
Samochód poturbował strażaka, więc ten nie chciał być gorszy i poturbował samochód. Efekt: poturbowany i strażak, i samochód. A za działania policji zapłacą podatnicy.
~ 25-07-2013 10:28
To znaczy że poturbowany strażak, poturbował samochód a następnie na własne życzenie jeszcze bardziej poturbowany został przewieziony do szpitala. Jeżeli takie zachowanie osób mundurowych mieści się w ich obowiązkach to te obowiązki należałoby zmienić. Wydaje mi się że ukaranie kierowcy za niewykonanie polecenia należało do policji.
~ 30-07-2013 9:47
Panie i Panowie nie stosowanie się do poleceń osoby, która jest upoważniona do zatrzymania bądź kierowania ruchem drogowym grozi mandatem. Co by nie było, jeżeli droga jest zamknięta przez funkcjonariusza lub inną osobę upoważnioną do tego masz nakaz stosowania się do jego poleceń. Nie zatrzymują ruchu od tak o tylko z jakiegoś powodu, a w większości z jakiegoś niebezpieczeństwa. Do 24-07-2013 00:46 | ~pali się!- Matoły którzy nie mają pojęcia o czym piszą nie powinni tego robić.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group