Pisklak wypadł, bo załamało się drewniane koło, które stanowiło podstawę gniazda. Zauważyli to mieszkańcy, którzy wezwali strażaków. Akcja trwała ponad trzy godziny.
- Strażacy próbowali ponownie zamontować na pniu to stare koło, ale było ono tak przegniłe, że trzeba było je wymienić – mówi Andrzej Ciosk, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze. – Po zamontowaniu nowego gniazda, pisklę zostało włożone do środka. Chwilę później przyleciała matka, zajęła się maluchem i zaczęła gniazdo układać po swojemu – dodaje rzecznik straży.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.