Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 15 marca
Imieniny: Klemensa, Ludwiki
Czytających: 5942
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Stracona szansa Marysieńki

Sobota, 8 lipca 2006, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 8 lipca 2006, 10:57
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Stracona szansa Marysieńki
Fot. Arkadiusz Piekarz
Kiedy podczas upałów uzdrowiska butelkujące wodę mineralną zarabiają krocie, cieplicki zdrój nie zarabia nic, bo rozlewnię popularnej Marysieńki zamknięto kilka lat temu. I nic nie wskazuje na to, aby ten płynny skarb przynosił zyski.

Z badań podanych ostatnio przez Gazetę Wyborczą wynika, że Polacy chcą pić przede wszystkim wodę źródlaną, która pochodzi z polskich gór, ma nazwę określającą miejsce pochodzenia i jest zakorzeniona w tradycji.

Tak było z cieplicką Marysieńką, rozlewaną i butelkowaną w pobliżu uzdrowiska przez kilkadziesiąt lat. W ostatniej fazie istnienia rozlewni wlewaną do plastykowych butelek. – Woda mogłaby konkurować na rynku z innymi, markowymi tego typu produktami. Ma właściwości lecznicze, pomaga zapobiegać próchnicy i osteoporozie – tak cieplicki zdrój jeszcze kilka lat temu chwalił butelkowaną mineralną.

Okazało się jednak, że rozlewnia jest przestarzała i mało wydajna. Jeleniogórzanie rzucili się na Nałęczowiankę, Staropolankę i inne – Marysieńkę zdradzili. Zdaniem specjalistów zabrakło dobrej kampanii reklamowej i inwestycji w nowoczesną rozlewnię. Wtedy to cieplicka woda mogłaby podbić rynek, jeśli nie całej Polski, to przynajmniej Dolnego Śląska.

Roman Jałako, prezes Uzdrowiska Cieplice, wyjaśniał, że nie znaleźli się chętni, aby zainwestować w rozlewnię. Dodał też, że źródło nie jest wystarczająco wydajne, aby uruchomić produkcję na bardzo szeroką skalę. Skutek jest taki, że w sklepach Marysieńki po prostu nie ma.

Kto chce wody spróbować, musi udać się na wycieczkę do pijalni w zdroju. Tam jednak od razu zobaczyć można zobaczyć ostrzeżenie o zakazie pobierania wody do dużych pojemników. – Najwyżej litrowa butelka – powiedziały nam panie, które spotkaliśmy u źródła.
Gdzie te czasy, kiedy mineralna obficie lała się z fontanny na rogu Cieplickiej i placu Piastowskiego? Przyjeżdżały tam pielgrzymki, aby hektolitrami wody napełniać kanistry i baniaki. Fontannę zamknięto, kiedy okazało się, że zdrój może na wodzie zarabiać.

Przy okazji remontu placu Piastowskiego miała zniknąć kolejna fontanna, ale uratowali ją członkowie Stowarzyszenia Miłośników Cieplic. Co prawda jeszcze woda z niej nie ciecze, ale – podobno – po zakończeniu prac remontowych fontanna zostanie uruchomiona.

Nieco dalej znajduje się inny wodotrysk z posągiem nagiej pani z utartym nosem. Nie udało nam się ustalić, czy zasilana jest ona wodą źródlaną, czy wodociągową. Z powodu braku otwartego kąpieliska w Cieplicach latem staje się ona brodzikiem tylko dla najmłodszych.
– To skandal, aby w takim uzdrowisku nie było ani basenu dla wszystkich, ani butelkowanej wody mineralnej!– mówi pan Dariusz, jeden z kuracjuszy.

Sonda

Wzrost emerytur o średnio 170 zł. Co sądzicie o tej wartości?

Oddanych
głosów
297
Jest to znaczący wzrost
12%
Nie starczy to na zbyt wiele
78%
Nie mam zdania na ten temat
10%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Ropa spada, a paliwa w górę
 
Rozmowy Jelonki
Mocna rozmowa o młodych ludziach w Jeleniej Górze
 
Pieniądze
Czy będzie strajk w Dino?
 
KANS
Uznanie dla saneczkarek – olimpijek z KANS
 
Aktualności
Gaz na Paderewskiego
 
Ciekawe miejsca
Pustułki na Zamku Chojnik. Samiec przyniósł zdobycz do gniazda
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group