Czwartek, 29 lipca
Imieniny: Marty, Olafa
Czytających: 5973
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Strach przed nowością

Poniedziałek, 26 lutego 2007, 0:00
Aktualizacja: Środa, 3 grudnia 2008, 22:51
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Strach przed nowością
Fot. Jelonka.com
Mimo szumnych zapowiedzi szkoły nie wprowadzają elektronicznych dzienników lekcyjnych.

Miało być nowocześnie, jest – jak zwykle. Co prawda informatyzacja dotarła już pod szkolne strzechy, ale wciąż nie jest w pełni wykorzystywana. Chodzi o internetowe dzienniki lekcyjne. Zdaniem zwolenników taka forma miała zmniejszyć zalew biurokracji i umożliwić dostęp do kontrolowania przez rodziców postępu w nauce ich dzieci.

Tymczasem nauczyciele wciąż noszą pod pachą dzienniki, których wzór opracowano kilkadziesiąt lat temu i toną w papierkowej robocie.
– Mam dostęp do internetu i biegle posługuję się komputerem. Przyznam, że elektroniczny dziennik bardzo pomógłby mi w pracy – mówi jeden z uczących wychowawców. Nie poda nazwiska, ponieważ boi się wyjść przed orkiestrę.
– Tam, gdzie pracuję, większość pedagogów o elektronice ma bardzo blade, czasami żadne pojęcie – dodaje.

Wprowadzenie internetowych dzienników zapowiadano już kilka lat temu w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Żeromskiego. Jednak na razie wciąż jest to tylko propozycja, choć szkoła uważa się za jedną z nowocześniejszych w mieście i regionie.
Nowością w niektórych klasach (głównie informatycznych) pozostaje wysyłanie smsami i pocztą elektroniczną wykazu ocen uczniów do rodziców, którzy udostępnili swoje dane nauczycielom.

Dyrekcje nie ukrywają, że problem leży nie tyle w braku obycia nauczycieli z tajnikami komputera czy internetu, ale w sferze techniki. – Aby takie rozwiązanie było jak najbardziej skuteczne, każde pomieszczenie lekcyjne powinno mieć gniazdko z dostępem do internetowej sieci lub łącza bezprzewodowe. Na to oświaty nie stać – słyszymy od jednego z szefów jeleniogórskiego gimnazjum.

Opory mają też oświatowi urzędnicy, którzy przyzwyczaili się do tradycyjnych rozwiązań i nie zamierzają zgodzić się na oddanie papierowych dzienników na makulaturę. – Dziennik jest dokumentem ścisłego zachowania, czasami wręcz poufnym. Nie ma jeszcze rozwiązań prawnych, które by to zmieniły. Nie chcemy mieć kłopotów robiąc rewolucję na siłę – usłyszeliśmy.

Jak podkreślił Ryszard Wach, naczelnik Wydziału Oświaty urzędu miejskiego w Jeleniej Górze, nie oznacza to sprzeciwu wobec postępu oraz informatyzacji.
– Prowadzimy elektroniczny nabór do szkół ponadgimnazjalnych. Wszystkie gimnazja mają dostęp do internetu. Uczniowie za jego pośrednictwem mogą składać podania do wybranych szkół średnich bez konieczności biegania ze stertą papierów – podkreśla.

Jeszcze trzy lata temu takiej możliwości nie było. Może, więc, nadejdzie przełom w szkolnych dziennikach? Ich zwolennicy wymieniają same zalety: bez kłopotu rejestrują dane odnośnie frekwencji, uwag, stopni. Są dostępne dla rodziców, a dzięki temu uczniowie mniej oszukują informując o swoich ocenach. Odpowiednio zabezpieczony e-dziennik jest bardziej bezpieczny od tradycyjnego: nie można ukraść go z pokoju nauczycielskiego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (13) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group