Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 1 lutego
Imieniny: Ignacego, Seweryna
Czytających: 7747
Zalogowanych: 22
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Strach przed nowością

Poniedziałek, 26 lutego 2007, 0:00
Aktualizacja: Środa, 3 grudnia 2008, 22:51
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Strach przed nowością
Fot. Jelonka.com
Mimo szumnych zapowiedzi szkoły nie wprowadzają elektronicznych dzienników lekcyjnych.

Miało być nowocześnie, jest – jak zwykle. Co prawda informatyzacja dotarła już pod szkolne strzechy, ale wciąż nie jest w pełni wykorzystywana. Chodzi o internetowe dzienniki lekcyjne. Zdaniem zwolenników taka forma miała zmniejszyć zalew biurokracji i umożliwić dostęp do kontrolowania przez rodziców postępu w nauce ich dzieci.

Tymczasem nauczyciele wciąż noszą pod pachą dzienniki, których wzór opracowano kilkadziesiąt lat temu i toną w papierkowej robocie.
– Mam dostęp do internetu i biegle posługuję się komputerem. Przyznam, że elektroniczny dziennik bardzo pomógłby mi w pracy – mówi jeden z uczących wychowawców. Nie poda nazwiska, ponieważ boi się wyjść przed orkiestrę.
– Tam, gdzie pracuję, większość pedagogów o elektronice ma bardzo blade, czasami żadne pojęcie – dodaje.

Wprowadzenie internetowych dzienników zapowiadano już kilka lat temu w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Żeromskiego. Jednak na razie wciąż jest to tylko propozycja, choć szkoła uważa się za jedną z nowocześniejszych w mieście i regionie.
Nowością w niektórych klasach (głównie informatycznych) pozostaje wysyłanie smsami i pocztą elektroniczną wykazu ocen uczniów do rodziców, którzy udostępnili swoje dane nauczycielom.

Dyrekcje nie ukrywają, że problem leży nie tyle w braku obycia nauczycieli z tajnikami komputera czy internetu, ale w sferze techniki. – Aby takie rozwiązanie było jak najbardziej skuteczne, każde pomieszczenie lekcyjne powinno mieć gniazdko z dostępem do internetowej sieci lub łącza bezprzewodowe. Na to oświaty nie stać – słyszymy od jednego z szefów jeleniogórskiego gimnazjum.

Opory mają też oświatowi urzędnicy, którzy przyzwyczaili się do tradycyjnych rozwiązań i nie zamierzają zgodzić się na oddanie papierowych dzienników na makulaturę. – Dziennik jest dokumentem ścisłego zachowania, czasami wręcz poufnym. Nie ma jeszcze rozwiązań prawnych, które by to zmieniły. Nie chcemy mieć kłopotów robiąc rewolucję na siłę – usłyszeliśmy.

Jak podkreślił Ryszard Wach, naczelnik Wydziału Oświaty urzędu miejskiego w Jeleniej Górze, nie oznacza to sprzeciwu wobec postępu oraz informatyzacji.
– Prowadzimy elektroniczny nabór do szkół ponadgimnazjalnych. Wszystkie gimnazja mają dostęp do internetu. Uczniowie za jego pośrednictwem mogą składać podania do wybranych szkół średnich bez konieczności biegania ze stertą papierów – podkreśla.

Jeszcze trzy lata temu takiej możliwości nie było. Może, więc, nadejdzie przełom w szkolnych dziennikach? Ich zwolennicy wymieniają same zalety: bez kłopotu rejestrują dane odnośnie frekwencji, uwag, stopni. Są dostępne dla rodziców, a dzięki temu uczniowie mniej oszukują informując o swoich ocenach. Odpowiednio zabezpieczony e-dziennik jest bardziej bezpieczny od tradycyjnego: nie można ukraść go z pokoju nauczycielskiego.

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
376
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
54%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
46%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kulisy obsesji nienawiści Hitlera do Żydów
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Jak jednym manewrem stracić prawko
 
Kultura
Śnieżne Kotły w obiektywie Rafała Kotylaka
 
Jelenia Góra - KARR
Zakończenie VI edycji Uniwersytetu Liderów
 
Pieniądze
50 groszy – kaucja to czy voucher na zakupy?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group