Zdaniem naczelnika Karkonoskiej Grupy GOPR Sławomira Czubaka tak mała liczba interwencji w górach w tym okresie związana jest z ze złymi warunkami atmosferycznymi, które nie sprzyjały pieszym wędrówkom. Podobna rzecz miała się także na stokach narciarskich, na których z powodu silnego wiatru nie działały wyciągi.
Świąteczny spokój nie przekłada się jednak na spokój w skali całego roku, jak dodaje Sławomir Czubak, niestety rok 2016 może być rekordowym rokiem pod względem interwencji.
- Na chwilę obecną mamy 450 działań i o ile pamiętam, tyle działań nie mieliśmy w żadnych innych latach.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.