Piątek, 27 listopada
Imieniny: Waleriana, Maksymiliana
Czytających: 2046
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Spartanki szóste w Bochni

Wiadomości: Bochnia
Środa, 28 lutego 2018, 22:29
Aktualizacja: 22:31
Autor: MDvR
Fot. użyczone
Z szóstą lokatą z turnieju koszykarskiego w Bochni wróciły młode zawodniczki Spartakusa Jelenia Góra.

Turniej Bochnia Cup 2018 - dzień I

- Pierwsze spotkanie w grupie rozpoczynamy z AKS SMS Łódź. Po pierwszej kwarcie 17:10 dla łodzianek. Można było pomyśleć, że o zwycięstwo nie będzie lekko. Do akcji wkracza 5 spartanek - Zakrocka (12 pkt), Stanowska (12), Mochol (10), Jaszczak (8), Kozik (6) i z minuty na minutę niwelują przewagę łodzianek, by na początku trzeciej odsłony wyjść na prowadzenie 26:25 i już go nie oddać do końca spotkania. Spartanki graja mądrze w ataku, dzielą się piłką i są aktywne w obronie. Każda zawodniczka, która wchodzi z ławki dokłada cegiełkę do zwycięstwa. Dziewczyny na ławce wspierają dopingiem koleżanki na parkiecie, co w efekcie przekłada się na końcowe zwycięstwo 50:43. Martwi znów 19 niecelnych osobistych, a cieszy coraz bardziej aktywna gra w ataku. Brawo dla całego zespołu za postawę, a szczególnie dla 4 młodziutkich spartanek z rocznika 2006-2007.

Drugi mecz w naszym wykonaniu przegrywamy bez walki 33-43 z ZKK Olimpią Wodzisław Śląski. W ataku brak ruchu, 17 niecelnych osobistych, niedokładne podania, milcząca ławka nie przekładają się na nasze zwycięstwo. W ataku 13 pkt rzuca jedna spartanka - Sandra Jaszczak. To za mało, by odnieść zwycięstwo nad mocnym zespołem ze Śląska. W drugiej kwarcie boisko już za 5 przewinień opuszcza Julia Mochol i nie możemy już na nią liczyć w dalszej części meczu. Na parkiecie wolę walki pokazuje młodziutka Klaudia Kaleta, pokazując w ten sposób, że drzemie w niej ogromny potencjał. Punktowały: Kozik i Stanowska po 7 pkt, Kostrzewska i Mochol po 2, Zakrocka i Kaleta Klaudia po 1 pkt. Szkoda tak oddanego meczu i tylu błędów w naszym wykonaniu. Dwa spotkania jednego dnia i dwa różne, odmienne w naszym wykonaniu. Oprócz własnych słabości zmagamy się z przeziębieniem. Brawa dla spartanek, które nie opuściły nas w turnieju pomimo zdrowotnej niedyspozycji. Czekamy na następne dziewczyny, by dołączyły do naszego zespołu: Wiktoria Sikorska, Amelia Saran, Adriana Popławska i nowe Paula Pałka i Lena Niedzielska - relacjonuje trenerka drużyny Monika Krawczyszyn-Samiec.

Turniej Bochnia Cup 2018 - dzień 2

- W drugim dniu turnieju rywalizację w grupie skończyliśmy z najmocniejszą drużyna turnieju - mistrzem Słowacji YUNG Angeles 2005 Kosice. Spartanki do tego spotkania podeszły bardzo zdeterminowane i skupione. Pierwsza kwarta (18:16) pokazuje, że w naszych dziewczynach drzemie ogromny potencjał. W tej części gry Słowaczki nie mogą sobie poradzić z dobrze dysponowaną w tym okresie Martyną Kozik, która zdobyła sama 10 pkt. z rzędu. Kolejną odsłonę przegrywamy 5:17. Słowaczki wykorzystują przewagę wzrostu i doświadczenia nad naszymi młodymi spartankami, które uzupełniają skład w roczniku 2005. Do przerwy wynik 21:35 pokazuje, że stać nas na dobrą grę, ale z tak mocnym przeciwnikiem ciężar zdobywania punktów muszą brać na siebie pozostałe spartanki. W drugiej połowie opadamy z sił i przeciwniczki wykorzystują nasze błędy, z minuty na minutę powiększając przewagę. Mecz kończymy z wynikiem 32:66, ale z pierwszej partii meczu możemy być zadowoleni. Punktowały: Kozik 10, Mochol 7, Jaszczak 5, Kostrzewska 4, Zakrocka i Stanowska po 3.

Po południu gramy mecz z czwartą drużyną grupy A i jest to MKS MOS Katowice, który na turnieju wystąpił rocznikiem 2006. Szanse gry w tym meczu otrzymują wszystkie spartanki - Blanka Warsińska, Oliwia Piasna, Klaudia Kaleta i zdobywają swoje pierwsze turniejowe punkty. Mecz bez emocji, bo różnica jest dość wyraźna - 68:15 dla spartanek. Punktowały: Kozik 18, Zakrocka i Jaszczak po 7, Michalak i Kostrzewska po 6, Stanowska 5, Pazdzierkiewicz i Mochol po 4, Piasna i Warsinska po 2 pkt.

Ostatni dzień turnieju to mecz o piąte miejsce w turnieju. Gramy ponownie z AKS SMS Łódź. Mecz walki o każdą piłkę. W obronie nie możemy sobie poradzić z kapitanem łodzianek - J. Żak, która zdobywa 21 pkt w tym spotkaniu. Nasze dziewczyny są niedokładne. Nie wykorzystują wielu czystych sytuacji spod kosza. Ponownie skuteczność z linii wolnych jest bardzo słaba i nie wykorzystujemy 19 rzutów z linii wolnych. W trzeciej kwarcie boisko za 5 przewinień opuszcza nasz kapitan Sandra Jaszczak. Mecz dużych emocji i walki. Przy wyniku 51:50 (po rażącym błędzie sędziowskim) boisko opuszcza Martyna Kozik. Mecz po walce przegrywamy 53:57. Punktowały: Mochol i Stanowska po 12 pkt, Kozik 11 pkt, Jaszczak 8, Zakrocka 6, Kostrzewska 5 - dodaje trenerka Spartakusa.

W całym turnieju punkty zdobyły:
Kozik 52 pkt, Jaszczak 41, Stanowska 39, Mochol 35, Zakrocka 29, Kostrzewska 17, Michalak i K. Kaleta po 6, Pazdzierkiewicz 4, O. Kaleta 3, Piasna i Warsinska po 2. Statuetkę za tytuł "najlepszy obrońca" zdobywa Julia Mochol, która po kontuzji (krwotok z nosa) nie opuszcza zespołu i ponownie wraca na parkiet.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group