Środa, 22 września
Imieniny: Maurycego, Tomasza
Czytających: 5875
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Spalanie odpadów na własną rękę? Nie polecamy!

Wtorek, 1 listopada 2016, 7:59
Autor: Robert Czepielewski
Jelenia Góra: Spalanie odpadów na własną rękę? Nie polecamy!
Fot. Archiwum
Okres jesienny, to czas kiedy prowadzimy prace porządkowe na działkach czy też na terenie wokół domu. Dosyć częstą praktyką jest spalanie bioodpadów, które jest zabronione wieloma przepisami. Rzecznik jeleniogórskiej Straży Miejskiej Artur Wilimek informuje, że każdego dnia do dyżurnego Straży Miejskiej w Jeleniej Górze wpływa od kilku do kilkunastu zgłoszeń o paleniu bioodpadów na działkach czy w przydomowych ogródkach.

Artur Wilimek dodaje, że bioodpady należy składować w kompostownikach lub przekazywać w brązowych workach do MPGK. Kto tego nie robi, naraża się na mandat w wysokości do 500 zł.

Ustawa z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (tj. Dz. U. z 2012 r. poz. 391 z późn. zm.) - art. 5 ust. 1 (pkt 1) mówi, że właściciele nieruchomości mają obowiązek utrzymania czystości i porządku przez wyposażenie nieruchomości w urządzenia służące do zbierania odpadów komunalnych oraz utrzymanie tych urządzeń w odpowiednim stanie sanitarnym, porządkowym i technicznym.

Natomiast spalanie bioodpadów poza spalarnią może być bardzo bolesne dla portfela, a w niektórych przypadkach grozi nawet pozbawieniem wolności. Reguluje to ustawa o odpadach z 14 grudnia 2012 r. (Dz. U. z 2013 r. Nr 0, poz. 21) – art. 191 – kto termicznie przekształca odpady poza spalarnią odpadów lub współspalarnią odpadów podlega karze aresztu (do 30 dni) albo grzywny (do 5 tys. zł) Kodeks karny ( Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 z późn. zmianami) – art. 225 § 1 – kto osobie uprawnionej do przeprowadzenia kontroli w zakresie ochrony środowiska lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.

Innym pojawiającym się o tej porze roku problemem są zadymienia kominowe lub ciężki dym unoszący się z komina. W tym przypadku zgłoszeń do straży miejskiej jest już bardzo dużo.

- Zgłoszeń tego rodzaju mamy nawet 30 w ciągu tygodnia – mówi Artur Wilimek. - Mieszkańcy dzwonią, że z komina sąsiada czy innego użytkownika pieca wydobywa się dym, który według ich wiedzy może być wynikiem spalania śmieci. Podejmujemy wtedy taką interwencję i udajemy się pod wskazany adres. Najczęściej mniej lub bardziej zaskoczeni mieszkańcy wpuszczają nas bez problemu, żeby stwierdzić czym jest palone w piecu. Jak dotychczas nie stwierdziliśmy sytuacji, żeby w piecu były palone odpady – dodaje rzecznik SM.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (35) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group