Poniedziałek, 30 listopada
Imieniny: Andrzeja, Justyny
Czytających: 3526
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Smutek ogarnął sudecką halę

Wiadomości: I-liga koszykarzy
Niedziela, 22 kwietnia 2012, 20:05
Aktualizacja: 0:49
Autor: Przemo
Fot. Tomasz Raczyński
Koszykarze Sudetów zakończyli już rozgrywki I–ligi. W czwartym spotkaniu rundy play–out ulegli Radexowi Szczecin 79:83, tym samym przegrali rywalizację o utrzymanie w stosunku 1:3.

Po sobotniej porażce w trzecim spotkaniu tych drużyn, niedzielny mecz miał przedłużyć nadzieję jeleniogórzan na utrzymanie ligowego bytu. Zaczęło się dobrze, Sudety prowadziły 6:0, następnie 9:7, ale było to ostatnie prowadzenie podopiecznych Ireneusza Taraszkiewicza w sezonie 2011/2012 koszykarskiej I-ligi. W kolejnych minutach goście bezlitośnie wykorzystywali błędy Sudetów i po 10 minutach na tablicy wyników było 13:24. W drugiej kwarcie gospodarze próbowali nawiązać kontakt, po „trójce” Niesobskiego przegrywali już tylko 24:28, ale przyjezdni ponownie odskoczyli i na przerwę obie ekipy schodziły przy stanie 36:45.
Po zmianie stron celnymi „trójkami” przypomniał o sobie Koszuta, który w sobotnim spotkaniu był najlepszym strzelcem Radexu. W zespole gospodarzy świetne zawody rozegrał Sebastian Balcerzak, który w całym spotkaniu zdobył 25 punktów, w tym 6 celnych z 9 prób za 3 pkt. Po trzech kwartach Sudety przegrywały 56:63, ale w ostatniej odsłonie szczecinianie odskoczyli nawet na 14 punktów – w 35. minucie było 61:75. Na 5 minut przed końcem spotkania mało kto spodziewał się, że emocje jeszcze nadejdą. Nieoczekiwanie gospodarze wrócili do gry za sprawą Balcerzaka, który „częstował” rywali kolejnymi „trójkami” - od stanu 71:79 dwukrotnie trafił z dystansu i w jeleniogórskiej hali zrobiło się głośno jak za najlepszych czasów. Rozbudzone nadzieje kibiców podtrzymał Niesobski trafiając na 23 sekundy przed końcową syreną na 79:81. Ostatnie słowo należało jednak do Radexu,a wynik na 79:83 ustalił rzutami osobistymi Mielczarek. Zawodnikom należy podziękować za walkę, skazywani na porażkę koszykarze Sudetów (w rundzie zasadniczej wygrali tylko 3 mecze, a Radex 14) pokazali, że play-outy rządzą się własnymi prawami i niewiele zabrakło by przedłużyć nadzieje na utrzymanie.

Po meczu powiedzieli:

Ireneusz Taraszkiewicz (trener Sudetów):
- Przegraliśmy po walce, nie byliśmy chłopcami do bicia. W końcówce więcej szczęścia miał zespół ze Szczecina, myślę tutaj przede wszystkim o gwizdkach sędziowskich. Chłopcy zrobili wszystko co mogli, znowu przegraliśmy deskę.
Sebastian Balcerzak (Sudety):
- W pierwszej połowie zabrakło nam konsekwencji w obronie. Jeżeli we własnej hali traci się 83 punkty to jest naprawdę ciężko wygrać mecz.

Sudety Jelenia Góra – AZS Radex Szczecin 79:83 (13:24, 23:21 20:18 23:20)

Sudety: Balcerzak 25, Niesobski 11, Sterenga 10, Hajnsz 9, Kijanowski 8, Wilusz 8, Józefowicz 6, Prostak 2, Kozak, Bukowiecki

Radex: Pacocha 23, Mielczarek 14, Pytyś 12, Zarzeczny 10, Koszuta 8, Majcherek 8, Balcerek 4, Wójcik 4, Dudek, Sudowski

Sędziowie: Marek Żmuda, Maciej Guzik, Radosław Szagun

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group