Piątek, 30 października
Imieniny: Przemysława, Edmunda
Czytających: 2315
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Schrupały Cukierki w końcówce meczu

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 10 grudnia 2008, 19:07
Aktualizacja: Piątek, 12 grudnia 2008, 15:59
Autor: JEN
Fot. Benny
Koszykarki Finepharm KK AZS w rewanżowym meczu o Puchar Polski miały do odrobienia 6 „oczek”, bo w Brzegu przegrały 57:63. Wykonały plan z nadwyżką, ale były pewne tego, że tak się stanie, dopiero w czwartej kwarcie.

Mecz miał różne oblicza, bo po pierwszych dwóch częściach spotkania (22:10 i 9:22) było 31:32 i nie wydawało się, że miejscowe odrobią straty z Brzegu i wygrają pucharowy dwu mecz. Przekonywała o tym remisowa trzecia kwarta (21:21), ale w czwartej dominowały zdecydowanie gospodynie, które zasłużenie dostały się do drugiej rundy Pucharu Polski.

Miejscowe przystąpiły do tej potyczki bez Amerykanek: Ryan Coleman i Holly Merideth oraz Magdaleny Gawrońskiej, leczącej jeszcze kontuzję barku i łokcia prawej ręki. Można więc powiedzieć, że jeleniogórzanki przystąpiły do walki z rywalkami bez podstawowych zawodniczek stanowiących kręgosłup drużyny.
Natomiast przyjezdne grały prawie w pełnym składzie, bez Amber Petillon (słuszna uwaga internauty - Kowala).

Mecz rozpoczęły gospodynie w zestawieniu: Katarina Ristic, Małgorzata Babicka, Joanna Kędzia, Joanna Górzyńska – Szymczak i Natalia Niewrzawa. Po 2 min. było: 5:2, ale po 5 min. - 11:3 (8 pkt. M. Skorek) i zaniepokojony trener Cukierków – Jarosław Zyskowski wziął czas. Niewiele to pomogło, bo po 10 min zrobiło się: 22:10. Dobry okres gry w tym czasie zanotowała J. Górzyńska Szymczak, która zaliczyła 8 pkt.

Jednak uwagi w przerwie pierwszej kwarty i w przerwie przed drugą kwartą szkoleniowca przyjezdnych podziałały na jego podopieczne w drugiej części meczu, którą brzeżanki wygrały 22:9 i wyszły na prowadzenie jednym „oczkiem”.

Po trzeciej, remisowej kwarcie wydawało się, że doświadczenie bardziej rutynowanych rywalek może wziąć górę i w ostatnich 10 minutach spotkania zadecydować o wygranej przyjezdnych. Całe szczęście tak się nie stało, bo gospodynie w ostatnich 10. min. jeszcze bardziej wzmocniły grę w obronie (dobrą i skuteczną przez cały mecz), co zupełnie wybiło z konceptu zawodniczki Cukierków. Dodatkowo kontynuowała skutecznie dobrą grę Joanna Kędzia, która wykorzystując wysoki wzrost zdobywała ważne punkty pod koszem. To spowodowało, że jeeleniogórzanki w czwartej kwarcie zmiażdżyły rywalki i zdecydowanie wygrały tę potyczkę.

Kilka wniosków na gorąco: Natalia Niewrzawa radziła sobie nieźle jako rozgrywająca, Joanna Kędzia może być niezłą, podkoszową zawodniczką, rozkręciła się Magdalena Skorek, która ma dużo większe możliwości, niż pokazała w tym sezonie, Małgorzata Babicka po raz kolejny udowodniła, że może w trudnych momentach wziąć na siebie ciężar gry, a Joanna Górzyńska Szymczak, że jak zwykle można na nią liczyć. Dorota Arodź nawet podczas krótkich okresów gry udowadnia, że jest przydatna drużynie: walecznością i nie popełnianiem prostych błędów.

Oby tak dalej, bo trzeba wziąć pod uwagę, że Cukierki to nie jest zespół w górnej półki ekstraklasy żeńskiego basketu. Dobrze by było, gdyby nasze dziewczyny radziły sobie w taki sposób z dużo lepszymi drużynami.

Finepharm KK AZS Jelenia Góra – Cukierki Odra Brzeg 75:57 (22:10,9:22,21:21, 23:4)

Finepharm: Magdalena Skorek 18, Joanna Kędzia 16, Joanna Górzyńska Szymczak 13, Małgorzata Babicka 12, Katarina Ristic 8, Natalia Niewrzawa 4, Dorota Arodź i Dorota Wójcik po 2.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group