Zdaniem tygodnika polska tłumaczka amerykańskiego dramaturga Adama Rappa uważa, że w Jeleniej Górze ingerencja w tekst sztuki poszła za daleko i wprowadziła zbyt dużo wulgaryzmów.
Jak już informowaliśmy, pewne dialogi zbulwersowały kilka osób, które podczas premierowego spektaklu "Honor Samuraja" wyszły z sali jeleniogórskiego teatru.
Na razie nie wiadomo, czy sprawa kontrowersyjnej sztuki trafi do sądu. Zdaniem dyrekcji teatru, reżyser może mieć pewną swobodę w przystosowaniu spektaklu do realiów języka polskiego i polskiej rzeczywistości.
Póki co do organów ścigania nie wpłynęło doniesienie o popełnieniu przestępstwa. A używanie słów uważanych powszechnie za obraźliwe, w miejscu publicznym stanowi wykroczenie. Gdyby taka sprawa do sądu trafiła, potrzebna by była opinia biegłych językoznawców.
Inny spektakl jeleniogórskiego teatru, w którym aktorzy też w słowach nie przebierają, to „Testosteron”. Artyści sceny jeleniogórskiej w przedstawieniu autorstwa Andrzeja Saramonowicza wystąpili ponad 100 razy.
Sztuka nikogo nie zbulwersowała i wciąż bije rekordy popularności.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.