Niedziela, 24 stycznia
Imieniny: Franciszka, Rafała
Czytających: 4214
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Samotnie na Mount Everest

Środa, 21 sierpnia 2019, 13:57
Aktualizacja: Czwartek, 22 sierpnia 2019, 14:54
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Samotnie na Mount Everest
Fot. Przemek Kaczałko
Przed jeleniogórskim himalaistą kolejna wyprawa w najwyższe góry świata. Już wkrótce Rafał Fronia wyruszy z polską ekipą pod Lhotse, aby z obozu czwartego samotnie wyruszyć na szczyt o wysokości 8 848 m n.p.m.

W trakcie spotkania w Urzędzie Miasta prezydent Jerzy Łużniak przekazał himalaiście małą i dużą flagę Jeleniej Góry, które to będą stanowiły element promocyjny miasta podczas wyprawy Rafała Fronii. To nie jedyne wsparcie, jakie jeleniogórzanin otrzymał ze stolicy Karkonoszy, bowiem dzięki umowie na promocję - otrzymał wsparcie finansowe, które przeznaczy na wykup pozwolenia na wejście na Mount Everest (ok. 10 tysięcy złotych netto).

Życzę powodzenia, powrotu do Jeleniej Góry, gdzie spotkamy się i wysłuchamy z mieszkańcami i mediami sprawozdania z wyjazdu - powiedział Jerzy Łużniak, prezydent miasta.

Jak zaznaczył Rafał Fronia, będzie to jego 14 lub 15 próba na ośmiotysięczniku, ale pierwsza na Mount Everest.

Na każdą wyprawę zabierałem Jelenią Górę w sercu i na fladze - powiewała już na większości ośmiotysięczników. Ta wyprawa będzie szczególna, podwójnie skomplikowana - powiedział zdobywca Gaszerbruma II (w 2006 roku, wysokość 8035 m n.p.m.). - Nie będę traktował tej wyprawy jako treningowej, bo próba samotnego ataku, bez tlenu, jesienią - to wielkie wyzwanie, ale dam z siebie wszystko, obiecuję, że wrócę pod koniec października - dodał R. Fronia apelując, aby trzymać za niego kciuki, bo takiego wsparcie jest bardzo potrzebne.

Program Polskiego Himalaizmu Zimowego ma doprowadzić do zdobycia przez Polaków szczytu K2 zimą, ale jego celem jest też wdrażanie młodych himalaistów do najważniejszych wypraw. Kolejna próba zapowiadana jest na sezon 2020/2021. Podczas najbliższej wyprawy polska ekipa wyruszy na Lhotse (8516 m n.p.m.).

Ta góra jest bardzo podobna do K2, więc rozbicie obozu czwartego na wysokości 8 tys. metrów jest niezbędne do zdobycia K2. Bez tego nikt nie dowie się, czy po spędzeniu nocy na wysokości 8 tys. metrów - rano jest żywy, czy jest w stanie iść do góry. Lhotse daje taką możliwość i jest dość bezpieczna - opowiadał R. Fronia, który we wrześniu rusza z rodakami, z tym, że w obozie czwartym pod Lhotse odłączy się od ekipy i sam zaatakuje Czomolungmę.

Twoja reakcja na artykuł?

30
65%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
3
7%
Złości
13
28%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (45) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group