Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 16 stycznia
Imieniny: Waldemara, Włodzimierza
Czytających: 15782
Zalogowanych: 91
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Samotna matka walczy o godne życie dla siebie i córeczki

Poniedziałek, 2 lutego 2015, 8:43
Aktualizacja: Wtorek, 3 lutego 2015, 9:44
Autor: Mea
Jelenia Góra: Samotna matka walczy o godne życie dla siebie i córeczki
Fot. Mea
– Do 3 lutego mam nakaz odłączenia piecyka węglowego w pokoju. Chcą żebyśmy zamarzły – zadzwoniła do redakcji jeleniogórzanka Violetta Radzicka, matka 3–miesięcznej córeczki. – Chcemy znaleźć mieszkanie socjalne dla tej pani – zapewnia Mirosława Dzika, wiceprezydent Jeleniej Góry.

Violetta Radzicka stara się o mieszkanie komunalne z łazienką, kuchnią i ogrzewaniem, bo obecnie mieszka w lokalu obciążonym wyrokiem eksmisyjnym. Dłużnikiem był ojciec, który zmarł. W mieszkaniu o powierzchni ponad 50 metrów kwadratowych mieszka osiem osób: mama pani Violetty, siostra z trójką dzieci oraz brat.

- Lokal jest zawilgocony, pokój w którym mieszkam nie miał ogrzewania, przez co przy oknie zbierał się lód, a po pożarze instalacji elektrycznej nie można nawet podłączyć piecyka elektrycznego. Wszystkie ubrania, które kupiłam „zjadła” wilgoć”. Mimo to chciałam przygotować się na urodzenie córeczki. Wydzieliłam z większego pokoju, w którym i tak nie było działającego pieca, mniejszy i podłączyłam mały piecyk węglowy, dzięki któremu jest ciepło. Na nim grzeję również wodę do picia i mycia córeczki. Kominiarz stwierdził, że nie ma zagrożenia, jednak Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej nakazał mi usunięcie piecyka – opowiada samotna matka.

Pani Violetta pochodzi z ubogiej rodziny, część życia spędziła w sierocińcu. Nie miała gdzie się podziać, więc wróciła do rodzinnego domu i złożyła podanie o przydział mieszkania komunalnego.

- Pracuję, zarabiam, chcę normalnie żyć i przede wszystkim zapewnić mojej córeczce przyzwoite warunki. W kwietniu 2014 r. złożyłam podanie o lokal z kuchnią i łazienką, ale wciąż dostaję odmowę. Urzędnicy z „mieszkaniówki” powiedzieli mi, żebym poszła do domu samotnej matki. Teraz jeszcze straszą, że zaleją mi betonem komin jeśli nie odłączę piecyka. Nikogo nie interesuje, że wtedy z córeczką po prostu możemy podczas snu zamarznąć – płacze pani Violetta.

Piece w tym lokalu znajdują się w dużym pokoju, gdzie śpią dzieci siostry i matka pani Violetty oraz w kuchni, jednak nie są w stanie ogrzać pokoju, w którym mieszka Violetta.

- W ZGKiM-ie powiedziano mi, żebym kupiła piecyk elektryczny. Już nikt nie pamięta, że po pożarze instalacji elektrycznej nie można podłączać takich urządzeń, bo może znów się zapalić. Zakład ten napisał w piśmie, że instalacja zostanie naprawiona w pierwszym kwartale 2014 r. i do tej pory nic nie zrobili – mówi pani Violetta.
Sprawą mieszkania dla pani Violetty zajmuje się wiceprezydent Mirosława Dzika. – Pani Violetta zgłosiła się do mnie z problemem pozyskania mieszkania. Staramy się znaleźć odpowiedni lokal, by było ją stać na samodzielne utrzymanie się - mówi Mirosława Dzika.

Jak tłumaczy wiceprezydent, pani Violetta powinna napisać odwołanie do Społecznej Komisji Mieszkaniowej w celu umieszczenia jej na liście o przyznanie lokalu socjalnego. Ze względu na dochód, który posiada, stać ją na utrzymanie siebie, córeczki i jedynie lokalu socjalnego. Bowiem mieszkanie komunalne do remontu wymagałoby wkładu własnego, którego ta pani nie posiada.

- Rozmawiałam już z członkinią nowo utworzonej Społecznej Komisji Mieszkaniowej, by zapoznała się z sytuacją pani Violetty i pozytywnie zaopiniowała wniosek o umieszczenie jej na liście. Niestety, przez różne przepisy mamy związane ręce, mimo to staramy się pomóc osobom potrzebującym. W grudniu ubiegłego roku kupiliśmy kolejny budynek z przeznaczeniem na lokale socjalne. Obiekt wymaga jednak przygotowania do zasiedlenia. Jeszcze w tym roku chciałabym znaleźć dla tej pani mieszkanie – zapewnia wiceprezydent.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
487
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Tak wyglądały zimy w przedwojennej Polsce
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group