Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 4 kwietnia
Imieniny: Benedykta, Wacława
Czytających: 10684
Zalogowanych: 66
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Sama sobie sterem, żeglarzem i okrętem

Środa, 18 lutego 2009, 17:53
Aktualizacja: Czwartek, 19 lutego 2009, 8:02
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Sama sobie sterem, żeglarzem i okrętem
Fot. TEJO
Jest osobą niezwykle energiczną, a przy tym subtelną i uwielbianą przez fanów, którzy dziś mają okazję do spotkania ze swoją gwiazdą: Grażyna Auguścik, światowej sławy jazzmanka gości w Jeleniej Górze, gdzie już spotkała się z częścią wielbicieli w salonie Empiku.

Grażyna Auguścik, która od ponad 20 lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, przyjechała do Polski na długą trasę koncertową: od Gdańska poprzez Szczecin, Opole do Katowic. Jednym z przystanków jest Jelenia Góra. Dziś w Empiku piosenkarka opowiedziała o sobie, swoim podejściu do muzyki i fascynacjach. Spotkanie prowadziła Olga Szeffer.

– Cudze chwalimy, swego nie znamy – mówiła artystka o upodobaniu Polaków do rodzimej muzyki, w tym ludowej. Sama chętnie sięga do wielu znanych utworów, ale które raczej kojarzą się z zespołem „Mazowsze” niż estradą rozrywkową. Jednym z przebojów Grażyny Auguścik jest „ W murowanej piwnicy”, popularna góralska pieśń, w awangardowym jazzowym wykonaniu.

– Inne narody od lat lubują się we własnej muzyce, choćby Brazylijczycy. Jest tam ona bardzo ceniona i śpiewana w języku narodowym. Tymczasem u nas ten rodzaj muzyki nie może się przebić – ubolewa piosenkarka.

Opowiedziała też o swojej pracy. Jak się okazuje, Grażyna Auguścik nie tylko komponuje i śpiewa, lecz także zajmuje się stroną marketingową swoich występów. Sama organizuje koncerty, sprawdza akustykę sal. – Czasami bywam bardzo zmęczona po dniu takiej pracy organizacyjnej, a przecież trzeba jeszcze wziąć się za muzykę – podkreśliła. Dodała, że bardzo lubi pracować z „fajnymi ludźmi”, a nie tylko perfekcyjnymi muzykami. Dobra atmosfera w grupie, to zdaniem artystki, sprawa fundamentalna.

Polska publiczność jest najlepsza – podkreśliła piosenkarka, która dużo koncertuje po całym świecie. Wielu uważa wręcz, że jej nazwisko jest bardziej znane za granicą niż w ojczyźnie. – Ale nie jest tak źle. Tu mam zawsze pełne sale i wierne grono swoich fanów. Podtrzymuję więź z publicznością dzięki Internetowi. Zawsze odpowiadam na maile – dodała.

– Jak długo pani ćwiczyła głos? – spytała jedna z uczestniczek spotkania. – Cały czas to robię – odpowiedziała z uśmiechem Grażyna Auguścik. – Ćwiczenie głosu to fundamentalna sprawa. A najgorsze, co może się stać z muzykiem, to popadnięcie w rutynę – zaznaczyła. Powiedziała też, że uwielbia nowe wyzwania i mimo psychozy związanej z kryzysem sama dba o to, aby mieć jak najwięcej pracy i pomysłów.

Koncert Grażyny Auguścik zaczyna się dziś o godz. 19 w sali Jeleniogórskiego Centrum Kultury przy ul. Bankowej.

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
275
Brawura kierowców
64%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
30%
Kiepski stan naszych dróg
6%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Mózg nie psuje się sam. My go codziennie zużywamy
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
112
Zderzenie koło sądu
 
Aktualności
Miejska Droga Krzyżowa w sercu Jeleniej Góry
 
Aktualności
Autyzm to nie choroba
 
Aktualności
Jest opiekun Bike Parku Czarne
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group