Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 2122
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Rozsądek i samodyscyplina w świątecznych zakupach

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 19 grudnia 2011, 9:33
Aktualizacja: 12:12
Autor: Agrafka
Tytułowe słowa często się wykluczają, szczególnie w przedświątecznym okresie, w którym wiele osób pada ofiarą dobrych okazji, mega promocji i socjotechniki, czyli manipulacyjnych praktyk handlowych sprzedawców.

Najczęstszym chwytem marketingowym, dzięki któremu łatwo wyciągnąć pieniądze od potencjalnych klientów, jest umieszczanie cen tanich produktów przy drogich.

– W jednym z cieplickich marketów, między kasą a witryną sklepową, stały łopaty do odśnieżania, różnych wielkości. Kiedy pakowałam zakupy do toreb zerknęłam na cenę tych łopat, która mnie bardzo zaskoczyła. 19,99 za plastikową łopatę do śniegu, bez wahania ją kupiłam. Zadziwił mnie jednak wysoki rachunek za zakupy. Gdy spojrzałam na paragon okazało się, że cena przy sprzęcie do odśnieżania widniała dużo wyższa, a mianowicie 60 zł.

– Wróciłam do sklepu, żeby przyjrzeć się cenie. Kwota 19,99 była co prawda za łopatę, ale do piasku, która wisiała tuż obok łopat do odśnieżania. Ceny droższych łopat nigdzie nie było. Zażądałam zwrotu pieniędzy, które oczywiście otrzymałam. Pracownik sklepu zapewniał mnie, że kiedyś była tam cena i na pewno zaraz ją tam przywieszą. Ja jednak poczułam się oszukana i zmanipulowana przez zagrywki handlowców, którzy wiedzą jak w okresie świąteczno-zimowym wyłudzić od zabieganych ludzi pieniądze – powiedziała mieszkanka Cieplic.

Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej. Niedawno w jednym z zaborzańskich marketów, gdzie nabywca roweru udowodnił sprzedawcy, że cena za wszystkie te produkty, która była na nich przywieszona wynosiła ponad 300 zł, a w rzeczywistości rower kosztował ponad 1000 zł. Okazało się, że to pracownik pomylił się wywieszając ceny i musiał swojemu pracodawcy zwrócić różnicę cenową, gdyż nabywca roweru, po udowodnieniu swojej racji, kupił go właśnie za taką cenę, jaką zobaczył na produkcie.

– Ponieważ wielu sprzedawców specjalnie wprowadza klientów w błąd, a były nawet przypadki, gdzie drugi pracownik biegł zmienić cenę przy produkcie, żeby klient nie mógł udowodnić swojej racji, warto zrobić zdjęcie komórką, i nikt nie ma prawa kazać nam go skasować – powiedziała Jadwiga Reder-Sadowska, miejski rzecznik praw konsumenta.

Niebezpieczne są też szybkie pożyczki gotówkowe. Firmy pożyczkowe, które często otwierają się przed świętami, a tuż po nich zamykają swoją działalność, kuszą z pozoru atrakcyjnymi ofertami. Modne ostatnio stały się gratisowe prezenty pieniężne lub rzeczowe dołączone do szybkiego kredytu.
- Pamiętajmy, że kredyt jest produktem, za który również trzeba zapłacić. Warto więc poprosić o symulację roczną, czyli jaką ratę co miesiąc będziemy musieli spłacać. Nie trzeba też godzić się na ubezpieczenie kredytu, a często takiego rodzaju oferty są bardzo zachwalane przez osoby udzielające pożyczki – dodała Jadwiga Reder-Sadowska.

Rozsądnie należy również podchodzić do wszelkich gratisów, promocyjnych cen, czy ofert „dwa w cenie jednego”, gdyż nie zawsze są one tak atrakcyjne jak nam się może wydawać. Zdarza się, że produktom ofiarowywanym jako dodatek kończy się data ważności lub też długo leżały na półkach, jak np. niektóre szczoteczki dodane gratisowo do pasty do zębów.

Jak uchronić się przed zakupowym szałem i nie dać się omamić przez sztuczki handlowców?
– Przede wszystkim należy zrobić sobie listę i się jej twardo trzymać. Można również przygotować konkretną kwotę, jaką chcemy przeznaczyć na zakupy. Warto zwracać uwagę na napisy pod cenami, które często dotyczą innych produktów, niż można by sądzić na pierwszy rzut oka, a także sprawdzać paragony. Najważniejszy jest rozsądek i samodyscyplina w zakupach – mówi Jadwiga Reder-Sadowska.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group