Piątek, 27 listopada
Imieniny: Waleriana, Maksymiliana
Czytających: 5961
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Rodzicie: Żywność dla dzieci wożą razem z psami

Wiadomości: Wleń
Poniedziałek, 29 września 2014, 6:40
Aktualizacja: 6:41
Autor: Angela
– To skandal, a nie można przetłumaczyć tego ludziom odpowiedzialnym za dożywianie naszych dzieci – mówią oburzeni rodzice maluchów z Publicznego Przedszkola ze Wlenia i wyjaśniają, że katering do placówki dowożony jest samochodem, którym na co dzień straż miejska przewozi zwierzęta i nietrzeźwych, często brudnych. Dyrekcja szkoły wyjaśnia, że żywość przewożona jest w termosach, a burmistrz obiecuje, że kupi nowy samochód w ciągu najbliższego tygodnia.

Wszystko zaczęło się od przeniesienia w tym roku Publicznego Przedszkola do Zespołu Szkół im. Św. Jadwigi Śląskiej we Wleniu.

- W szkole mieliśmy całe wolne piętro, co jest wynikiem niżu demograficznego – wyjaśnia burmistrz Wlenia Bogdan Mościcki. – Budynek przedszkola z XIX wieku był poważnie wysłużony i wymagał ogromnych nakładów, dlatego podjęliśmy decyzję o dostosowaniu wolnego piętra szkoły do potrzeb przedszkolaków i przeniesienia tam najmłodszych dzieci, a także zlikwidowania dwóch stołówek i korzystaniu z żywności dostarczanej przez siostry zakonne posiadające wszelkie potrzebne certyfikaty – dodaje B. Mościcki.

Zdaniem rodziców jednak, placówka do potrzeb dzieci dostosowana nie jest. – Brakuje chociażby poręczy, by maluchy mogły zejść bezpiecznie po schodach – mówi jeden z rodziców. – Ale to pewnie nie jedyne zalecenia sanepidu – dodaje.

Dyrekcja szkoły potwierdza, że czeka na protokoły sanepidu i jego zalecenia, ale jeszcze ich nie otrzymała.

- Z tego jednak co wiem, dodatkowych barierek montować nie będziemy, bo obecne – mimo że wysokie – są bezpieczne – mówi Tadeusz Pintal, zastępca dyrektora Zespołu Szkół im. Św. Jadwigi Śląskiej we Wleniu. – Co do samochodu, sanepid nie dopuścił go do przewożenia tej żywności, ale my nic nie możemy z tym zrobić. Zwróciliśmy się do burmistrza o zakup odpowiedniego auta i czekamy na ruch ze strony Gminy – dodaje Tadeusz Pintal.
Dyrektorka przedszkola Eulalia Bocheńska natomiast poinformowała rodziców, że sanepid wydał zgodę na przewożenie żywności gminnym renault kangoo. Z nami rozmawiać dyrektor przedszkola nie chciała.
- Widocznie pani dyrektor coś źle zrozumiała – tłumaczy ją Tadeusz Pintal.

Burmistrz Wlenia zapewnia, że nie ma żadnego zagrożenia dla dzieci, bo żywność przewożona jest w szczelnie zamykanych – nowo zakupionych termosach, pakowanych w plastikowe pojemniki zamykane na klamry.

- Cały czas szukamy auta, które będzie odpowiednie do przewożenia żywności – na odcinku 500 metrów, bo taka jest trasa tego transportu – mówi Bogdan Mościcki. – Nie kupimy nowego samochodu, tylko używane, bo na nowe nas nie stać. W gminnym budżecie trzeba było też znaleźć na to pieniądze. Po zlikwidowaniu – dla oszczędności - dwóch stołówek, musieliśmy wydać ponad 100 tys. zł na dostosowanie pomieszczenia szkolnego do wydawania posiłków. W najbliższym tygodniu kupimy samochód i ten problem zniknie. Ale w związku z tym, że idą wybory, za jakiś czas pewnie usłyszę, że obiady są już przewożone w odpowiednim samochodzie i wydawane w odpowiednim miejscu, za to są za słone lub za pieprzne – dodaje burmistrz.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (17) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group