Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 2080
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Ratownikom po kieszeni

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Sobota, 6 października 2007, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 6 października 2007, 6:29
Autor: ROB
Fot. R. Igniaciak
Wspólny bilet do parku narodowego i na kolej linową uderzy w GOPR.

Wprowadzenie wspólnych biletów na kolej linową w Karpaczu to ułatwienie dla turystów. – Stracimy na tym i to niemałe pieniądze – mówi Maciej Abramowicz, naczelnik Karkonoskiej Grupy GOPR.

– Na nasze konto do tej pory wpływało 15% z każdego sprzedanego biletu wstępu na Kopę – wyjaśnia Maciej Abramowicz. – Po wprowadzeniu przez Karkonoski Park Narodowy biletów wspólnych, nie dostaniemy z nich ani grosza.

Dlaczego? Bo tak wynika z ustawy. Ustawodawca przewidział dwa rodzaje biletów: te za wstęp oraz za udostępnianie parku narodowego. GOPR dostaje pieniądze tylko za te pierwsze. A w umowie, którą KPN podpisał z Miejską Koleją Linową w Karpaczu jest zapis, że jest to bilet za udostępnianie parku.
Nie wiadomo dokładnie, ile stracą ratownicy. Jak twierdzi Maciej Abramowicz, łącznie z biletów wstępu na terenie całego parku GOPR uzyskiwał rocznie ok. 300 tysięcy złotych. To sporo, prawie jedna trzecie rocznego budżetu ratowników.

– Wejście do Parku przy kolei na Kopę jest bardzo popularne. W sezonie tam jest najwięcej turystów, dlatego nasze wpływy z biletów mogą być mniejsze nawet o sto tysięcy złotych – mówi.

– To duża przesada – komentuje z kolei Andrzej Raj, dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego. – Trudno w tej chwili szacować, ale sądzę, że przychody GOPR-u zmniejszą się zaledwie o kilkanaście tysięcy złotych. Poza tym, o ile dobrze pamiętam, to ratownicy nie wykorzystali jeszcze pieniędzy z ubiegłorocznych biletów wstępu.
Przy podpisywaniu umowy z koleją linową, nie było innej możliwości, jak zaoferowanie biletu za udostępnianie parku.

– W Karkonoszach jest sporo punktów opłat, w których są większe obroty, niż w tym na Kopę – mówi Andrzej Raj. – Choćby te przy świątyni Wang, obok Chojnika i Wodospadu Szklarski. A z nich GOPR-owcy będą nadal otrzymywać pieniądze.
Poza tym, przy Kopie pozostał tez punkt opłat za wstęp. Tyle, że sprzedawane są w nim bilety tylko dla pieszych turystów.

Wspólne bilety wprowadzono, aby ułatwić życie turystom, którzy musieli stać w dwóch kolejkach. Do tej pory trzeba było najpierw kupić bilet wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego, a potem stanąć przy drugim okienku i nabyć bilet umożliwiający skorzystanie z kolei. – To tylko niepotrzebna biurokracja. Ludzie się skarżyli, za wprowadzeniem jednej kompleksowej opłaty byli też starosta jeleniogórski i burmistrz Karpacza – mówi Andrzej Raj.

Czy mniej czy więcej, GOPR na pewno straci. W tym roku będzie to niewiele, gdyż wspólne bilety wprowadzono dopiero od września. Tak naprawdę, dopiero na początku 2009 roku będzie można wyliczyć, o ile zmniejszą się wpływy dla GOPR-u.

Ratownicy pieniądze z biletów wstępu przeznaczają na sprzęt. Przykładowo, ok. 50 tysięcy złotych kosztuje nowy skuter śnieżny. – Chcemy taki kupić. Zresztą, stale musimy wymieniać sprzęt, aby być przygotowanym do ratowania ludzkiego życia – mówi naczelnik Abramowicz.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group