Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 2 maja
Imieniny: Anatola, Zygmunta
Czytających: 10149
Zalogowanych: 55
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Ratownikom po kieszeni

Sobota, 6 października 2007, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 6 października 2007, 6:29
Autor: ROB
Kotlina Jeleniogórska: Ratownikom po kieszeni
Fot. R. Igniaciak
Wspólny bilet do parku narodowego i na kolej linową uderzy w GOPR.

Wprowadzenie wspólnych biletów na kolej linową w Karpaczu to ułatwienie dla turystów. – Stracimy na tym i to niemałe pieniądze – mówi Maciej Abramowicz, naczelnik Karkonoskiej Grupy GOPR.

– Na nasze konto do tej pory wpływało 15% z każdego sprzedanego biletu wstępu na Kopę – wyjaśnia Maciej Abramowicz. – Po wprowadzeniu przez Karkonoski Park Narodowy biletów wspólnych, nie dostaniemy z nich ani grosza.

Dlaczego? Bo tak wynika z ustawy. Ustawodawca przewidział dwa rodzaje biletów: te za wstęp oraz za udostępnianie parku narodowego. GOPR dostaje pieniądze tylko za te pierwsze. A w umowie, którą KPN podpisał z Miejską Koleją Linową w Karpaczu jest zapis, że jest to bilet za udostępnianie parku.
Nie wiadomo dokładnie, ile stracą ratownicy. Jak twierdzi Maciej Abramowicz, łącznie z biletów wstępu na terenie całego parku GOPR uzyskiwał rocznie ok. 300 tysięcy złotych. To sporo, prawie jedna trzecie rocznego budżetu ratowników.

– Wejście do Parku przy kolei na Kopę jest bardzo popularne. W sezonie tam jest najwięcej turystów, dlatego nasze wpływy z biletów mogą być mniejsze nawet o sto tysięcy złotych – mówi.

– To duża przesada – komentuje z kolei Andrzej Raj, dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego. – Trudno w tej chwili szacować, ale sądzę, że przychody GOPR-u zmniejszą się zaledwie o kilkanaście tysięcy złotych. Poza tym, o ile dobrze pamiętam, to ratownicy nie wykorzystali jeszcze pieniędzy z ubiegłorocznych biletów wstępu.
Przy podpisywaniu umowy z koleją linową, nie było innej możliwości, jak zaoferowanie biletu za udostępnianie parku.

– W Karkonoszach jest sporo punktów opłat, w których są większe obroty, niż w tym na Kopę – mówi Andrzej Raj. – Choćby te przy świątyni Wang, obok Chojnika i Wodospadu Szklarski. A z nich GOPR-owcy będą nadal otrzymywać pieniądze.
Poza tym, przy Kopie pozostał tez punkt opłat za wstęp. Tyle, że sprzedawane są w nim bilety tylko dla pieszych turystów.

Wspólne bilety wprowadzono, aby ułatwić życie turystom, którzy musieli stać w dwóch kolejkach. Do tej pory trzeba było najpierw kupić bilet wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego, a potem stanąć przy drugim okienku i nabyć bilet umożliwiający skorzystanie z kolei. – To tylko niepotrzebna biurokracja. Ludzie się skarżyli, za wprowadzeniem jednej kompleksowej opłaty byli też starosta jeleniogórski i burmistrz Karpacza – mówi Andrzej Raj.

Czy mniej czy więcej, GOPR na pewno straci. W tym roku będzie to niewiele, gdyż wspólne bilety wprowadzono dopiero od września. Tak naprawdę, dopiero na początku 2009 roku będzie można wyliczyć, o ile zmniejszą się wpływy dla GOPR-u.

Ratownicy pieniądze z biletów wstępu przeznaczają na sprzęt. Przykładowo, ok. 50 tysięcy złotych kosztuje nowy skuter śnieżny. – Chcemy taki kupić. Zresztą, stale musimy wymieniać sprzęt, aby być przygotowanym do ratowania ludzkiego życia – mówi naczelnik Abramowicz.

Sonda

Te imiona noworodków królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
694
Zofia
36%
Rozalia
14%
Julia
36%
Mia
14%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Ile pieniędzy potrzebujesz na emeryturę?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
112
Pożar spod kół pociągu?
 
Kilometry
Google Street View znów w Jeleniej Górze. Miasto trafia do cyfrowego archiwum
 
Aktualności
Schronisko na Hali Szrenickiej zachwyca historią i położeniem
 
Aktualności
Katarynki w Jeleniej Górze
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group