Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 30 stycznia
Imieniny: Macieja, Martyny
Czytających: 11515
Zalogowanych: 81
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Ratowali zwierzęta – teraz grozi im wysoka grzywna

Poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 8:00
Aktualizacja: Środa, 22 kwietnia 2020, 14:23
Autor: KED
Region: Ratowali zwierzęta – teraz grozi im wysoka grzywna
Fot. DIOZ
Wracamy do bulwersującej sprawy znęcania się, w tym seksualnego, nad dwoma psami i kotem jakiego dopuszczało się dwóch nieletnich w Wałbrzychu. Zwierzęta kilka dni temu zostały odebrane oprawcom przez wolontariuszy z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Teraz obrońcom czworonogów grozi grzywna do 30 tysięcy złotych za złamanie zakazu przemieszczania się.

Obrońcy zwierząt zainteresowali się sprawą po tym jak dwóch nastolatków wrzuciło do sieci szereg filmów, na których zarejestrowane były akty przemocy wobec zwierząt oraz ich złośliwego straszenia i drażnienia. Jak się okazało, wrzucone do sieci nagrania były tylko „wierzchołkiem góry lodowej”. Nieletni prócz bicia psów, kopali je, podduszali, a nawet dopuszczali się wobec nich czynności seksualnych. Jako, że interwencja miała miejsce w mieszkaniu rodziny przebywającej na kwarantannie, inspektorzy DIOZ w trakcie czynności musieli być wyposażeni w specjalne środki ochronne.

Jak się okazuje, sprawa katowanych zwierząt znalazła bardzo nieoczekiwany epilog. Miejska Komenda Policji w Wałbrzychu wystąpiła do miejscowego SANPID – u z wnioskiem o wszczęcie postępowania administracyjnego w przedmiocie wymierzenia inspektorom DIOZ kary pieniężnej z tytułu naruszenia zakazu przemieszczania podczas odbioru zwierząt. Przypomnimy, że wiceminister rolnictwa Jan Białkowski w piśmie skierowanym do Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych przekazał, że zakaz przemieszczenia wprowadzony w Polsce obowiązuje m.in. przedstawicieli organizacji, których statutowym działaniem jest ochrona zwierząt.

DIOZ wykonuje swoje uprawnienia w postaci ratowania zaniedbanych zwierząt do czasu, gdy w Polsce nie zostanie ogłoszony stan klęski żywiołowej – czytamy w oświadczeniu wystosowanym przez obrońców zwierząt. - Podczas prowadzonych interwencji w sprawach bezpośredniego zagrożenia życia zwierząt, nasi inspektorzy stosują wszelkie niezbędne środki ochrony osobistej w celu ochrony własnej, jak i osób, wobec których prowadzone są czynności interwencyjne. Wskazania wymaga, że zwierzęta w naszym kraju nie mogą pozostać bez jakiejkolwiek ochrony faktycznej i prawnej w czasie zarazy. Każdy racjonalnie myślący obywatel doskonale wie, że ciężar ochrony zwierząt spoczywa wyłącznie na organizacjach społecznych. Organy państwa są w tym zakresie całkowicie niewydolne, a ostatnią deską ratunku dla cierpiących istot są wyłącznie przedstawiciele stowarzyszeń i fundacji prozwierzęcych.

W obronę wolontariuszy z DIOZ zaangażowali się posłowie Lewicy (Krzysztof Śmiszek, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Wiesław Szczepański - przewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji, Monika Pawłowska, Robert Obaz). W interpelacji zwrócili się do Mariusza Kamińskiego - ministra spraw wewnętrznych i administracji z wnioskiem o wyjaśnienie sprawy.

Twoja reakcja na artykuł?

8
11%
Cieszy
0
0%
Hahaha
2
3%
Nudzi
2
3%
Smuci
21
29%
Złości
40
55%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
209
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
51%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
49%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego boimy się spalania śmieci?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Ciekawe miejsca
Nowy Kościół – ruiny, które wciąż opowiadają
 
Kultura
Hania z SP 15 i jej pokaz akrobatyki
 
Ciekawe miejsca
Dziwiszów – pałac na górskim grzbiecie
 
Aktualności
Nowe sale terapeutyczne od Rotary Club
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group