Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 9403
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Radość oczekiwania na przyjście Pana

Wiadomości: REGION
Niedziela, 6 grudnia 2009, 15:51
Aktualizacja: Poniedziałek, 7 grudnia 2009, 8:01
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Tysiące gości przewinęło się od soboty do dzisiejszego popołudnia przez Pałac i Folwark w Łomnicy, które były areną z rozmachem urządzonego tradycyjnego „Kiermaszu Adwentowego”. Czuć było już atmosferę zbliżających się świąt Bożego Narodzenia, a do pełni klimatu zabrakło jedynie śniegu.

Rozmiary kiermaszu były imponujące. Robiła też wrażenie liczna gości. Ich samochody stały zaparkowane w długich rzędach. Ruchem kierowali strażacy ochotnicy, którzy wskazywali kierowcom wolne miejsca parkingowe.

Kto przyjechał, nie żałował, nawet jeśli nic na licznych stoiskach nie kupił. Z szerokiej oferty można było wybrać regionalne produkty spożywcze, a zwłaszcza świąteczne ciasta. Ich bogaty asortyment zaserwowali nasi sąsiedzi zza Nysy. Można było nabyć tradycyjne w Niemczech, ale mało popularne na naszych stołach świąteczne ciasta opracowane na bazie śląskiej receptury. Swoje specjały przygotowały też gospodynie wiejskie, które proponowały domowe przetwory przydatne do przygotowania świątecznych potraw.

Był żywiołowy występ kolędników z Podhala, którzy sieli popłoch wśród przybyłych. Kominiarz kazał łapać się za guzik na szczęście, Diabeł gonił zdezorientowane panie, a Śmierć „straszyła” zebranych na kiermaszu. Wszystko w rytm skocznej muzyki. W folwarcznych zabudowaniach najmłodsi lepili z gliny szopki i malowali kolorowe bombki. Można było posilić się pieczenią wieprzową z kluskami i kapustą, sałatką ziemniaczaną, gorącym bigosem, a pragnienie ugasić grzańcem lub czerwonym barszczykiem. Wielu gości odwiedziło też dwujęzyczną wystawę poświęconą historii ziemiaństwa na dobrach rodziny Schaffgotschów. Całości dopełnił patron dzisiejszego dnia, święty Mikołaj, który dzieciom wręczał słodkie prezenty.

Organizatorom, gospodarzom pałacu i folwarku oraz Stowarzyszeniu Pielęgnacji Kultury i Sztuki Śląska należą się wyrazy uznania za ożywienie zwykle szarej atmosfery oczekiwania na święta Bożego Narodzenia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (26) Dodaj komentarz

~Buzka 6-12-2009 18:02
Naprawde bylo super na kiermaszu oby tak co roku .Brawa dla organizatorow,
*piipi* 6-12-2009 18:37
~Oni .. Ulrich i Elisabeth von Küster dają nam radosc i *fajnie,ze ich tutaj mamy ! ~Oni ..z pochodzenia są Niemcami,ale o Polakach potrafią opowiadac ..jak o *swoich !
~darma 6-12-2009 19:17
szkoda tylko ze nie potrafią traktować polaków jak swoich... mam na myśli ludzi których zatrudniają brrr nigdy więcej i wcale mi sie nie podoba że czują sie tu jak u siebie, na szczęście nie jestem w tym odczuciu sama...
HAVA_NAGILA 6-12-2009 22:56
Tak sie zastanawiam , czy czasami nazwa " Boże Narodzenie " nie jest bzdurna ? Bo jesli zalozyc , ze BOG jest jeden ( biblia ) to jego tzw. syn nie moze byc Bogiem a jedynie jego synem . Trudno w to wszystko uwierzyc ale ide dalej . Skoro Bog stworzyl wszystko ( biblia ) to wlasnie w tej biblii jest wiele sprzecznosci , czy nawet idiotyzmow . Zastanawiam sie wlasnie nad sensem slow - Boże Narodzenie - przeciez to idiotyzm ..........jesli sa to urodziny Boga to fajnie , ale przeciez maja to byc urodziny jego syna , ktory podazajac za biblia BOGIEM NIE JEST . Moge tak dluzej pisac , przekonywac wac , ze zyjecie w ciemnocie , zacofaniu intelektualnym i wszechobecnej indoktrynacji . Polska jako kraj swiecki jest najbardziej wyznaniowym krajem Europy , nawet Irlandie wyprzedzacie . Kosciol "rulez" , dlatego uzywacie slow "Boże Narodzenie" nie majac pojecia co to znaczy , przeciez wasz katolicki kosciol mowi do was codziennie , PARAFIANIE , macie OGLOSZENIA PARAFIALNE , nawet nie wiecie co znaczy to slowo -Parafianin !!! Polecam myslenie , to nie boli .
*piipi* 6-12-2009 23:18
..do - [~Hava Nagila ..] .. jestes nieuważnym *uczniem,bo ten temat juz przerabialiśmy ! ~PRZYPOMNIENIE: ..art.- "Podziel się opłatkiem w domu noblisty" - z dn.05.12 i godz. 16:24 ..~Przyjemnej "lektury" ~PA.*piipi
rymcycymcy 7-12-2009 1:11
A czemu ten adwent tylko przez miesiąc ? ...to dawniej ciąża była krótsza, czy jak ? ;)
~do HAVA 7-12-2009 8:20
...to swieto oparte jest w Kosciele Katolickim na tradycji-z biblia nie ma nic wspölnego. W biblii nigdzie nie stoi o swietowaniu "Bozego Narodzenia" (nazwa ta uzywana jest TYLKO w Polsce). Celem takich obrzadköw bylo i jest przyciagniecie ludzi do kosciola. A ze w dzisiejszych czasach obröcilo sie to w zwykla konsumpcje-to inna sprawa.A od Katoliköw nie oczekuj myslenia. Oni biblii unikaja (niewygodna). Maja tradycje i dogmaty.
~do Darma 7-12-2009 9:10
To sa niemieccy pracodawcy i u nich pracuje sie po niemiecku. Niektorych Polakow to zlosci, bo maja "inne" podejscie do pracy.ja zyje i pracuje od wielu, wielu lat w Niemczech i znam ta roznice...a to, ze "czuja sie jak u siebie" to dobrze-popatrz na to oczymi EU i odrzuc zasciankowe myslenie.Polacy rwali sie do EU-po pieniazki wyciagala chetnie rece, a myslenie maja nieeuropejskie.
~romek 7-12-2009 10:08
post z 8.20 - do HAVA - po pierwsze - u ciemnych katolików piszemy Biblia a nie biblia - ciekawe czy rozumiesz po drugie - czy w Biblii jest mowa o narodzeniu Chrystusa ? ciekawe czy Ty jako fachowiec od biblii coś na ten temat znajdziesz . A jeżeli jest to można ten fakt świętować ? po trzecie - czy szanownego internautę nie stać na własny nick
kazimierzp 7-12-2009 10:49
Dziękuję za tytuł! Choć tę radość oczekiwania zabija nachalnie wszechogarniająca nas wokół kampania reklamowa wciskająca ciemnotę, że tylko przez kupno... czyli jakiegoś g... święta będą pełniejsze! Wszystkim życzę nabrania do tego dystansu i spędzenia rzeczywiście wspólnych, rodzinnych we wspaniałej serdecznej atmosferze świąt!
~ 7-12-2009 11:47
Kazimierzu-madre slowa!mozna pojsc na jarmark swiateczny, napic sie szklaneczke grzanca, zadumac, ale ogolny ped do konsumpcji i kupowanie dupereli i zarcia w takich ilosciach, jakby mialo sie na swieta podwojny zoladek i potrojne gardlo jest zastraszajace!ja ciesze sie na kawalek karpia i barszczyk. Na pewno nie bede kupowac beznadziejnych prezentow ani zarcia tonami.
~do romka 7-12-2009 13:40
czemu cie zlosci, ze ktos podwaza pochodzenie i geneze tzw. "slowa bozego"? Czlowiek ma rozum i zastanawia sie-rowniez i nad biblia. Tylko niemyslacy przyjmuja wszystko, co zostalo spisane w biblii za "prawde ostateczna".Przez wlasnie taka interpretacje jedno takie "ugrupowanie" wiele, wiele razy pomylilo sie, wyliczajac date "konca swiata", ktory mial wedlug nich juz dawno nastapic.W biblii nie ma nic o "Bozym Narodzeniu" jako swiecie-masz racje. Nie ma tez o celibacie, spowiedzi, chrzcie noworodkow. Czlowiek, aby uwierzyc szuka symboli i znakow.Sprytnie wykorzystuja ta potrzebe wiele ugrupowan religijnych, nie wylaczajac Kosciola Katolickiego.Kazdy niech wierzy-albo i nie-jak chce.Dla mnie biblia to zadna wyrocznia. Za duzo w niej pomylek i niedorzecznosci.
~r 7-12-2009 17:06
Jeżeli dla szanownego Pana / szanownej Pani / Biblia nie ma znaczenia to i Boże Narodzenie też nie ma zapewne żadnego znaczenia. Pańska sprawa. W Biblii jest mowa o narodzeniu Chrystusa , i tak jak świętujemy urodziny swoje swoich bliskich i znajomych , tak świętujemy także Boże Narodzenie. W Biblii jest też mowa o celibacie , spowiedzi , chrzcie / bez określenia wieku w jakim wolno a w jakim nie wolno chrzcić / Życzę Szczęśliwego Nowego Roku - myślę że takie święto Pan / Pani / obchodzi ?
~ 7-12-2009 20:45
hmmmmmm...widze, ze moj poprzednik z godz.17:16 nie czytuje biblii, a sie wypowiada......GDZIE pisze o tym, ze narodziny Chrystusa trzeba obchodzic jak swieto????!!!owszem, jest wzmianka, ze sie urodzil, ale o swietowaniu nie ma mowy..choinka? prezenty? prosze podac mi zrodlo.GDZIE pisze, ze ksieza maja trzymac celibat????Gdzie jest choc jedno slowo na temat spowiedzi w konfesjonale?! to jest wlasnie typowe dla katolikow. nie znaja biblii a pyskuja.Popieram wypowiedz z 13:40.Obchodzenie swiat, spowiedz, trzymanie celibatu to tradycje KK-kazde cos ma na celu.Nie bede tematu rozwijac. Poczytaj biblie dobry czlowieku, to pogadamy.Akurat ze mna zle trafiles: studiowalem religioznawstwo i historie nowozyta. Nie masz szans...
~romek 8-12-2009 12:40
gdziesz bym śmiał dyskutować z tak wykształconym człowiekiem ! a argument z konfesjonałem , normalnie powalający . GDZIE jest napisane że narodziny kogokolwiek trzeba obchodzić jak święto ? GDZIE jest napisane ,że Nowy Rok trzeba obchodzić jako święto ? Gdzie jest napisane , że trzeba cokolwiek świętować ? Musi Pan mieć strasznie smutne życie skoro świętuje Pan tylko wtedy gdy trzeba ! RADOŚĆI ŚWIĘTOWANIA ŻYCZĘ !!!!!!
~ 8-12-2009 14:01
wtrace sie.....drogi Romku-wczorajszy poprzednik z godz.17:06 napisal, ze w biblii jest napisane o celibacie, spowiedzi i swietowaniu (co nie jest prawda). Ktos wczoraj wieczorem odpisal (ten wyksztalcony), ze tak nie jest. I ma niestety racje...Dzisiejsza odpowiedz romka jest odwroceniem kota ogonem. Ja osobiscie nie obchodze swiat ze wzgledu na biblie (nie wierze w nia). Mi chodzi o tradycje i fajny czas w gronie rodziny.Tak czynia wszyscy-wiec niech sie osoba nie podpiera biblia, bo w niej nic nie ma o Bozym Narodzeniu.Lubimy to swieto- i jest w porzadku.
~romek 8-12-2009 16:44
widzicie szanowni internauci, że jeżeli zamiast nicku kilka osób podpisuje się " ~ " to nigdy nie wiadomo z kim się rozmawia . Tak trudno wpisać własne imię ? Wstydzimy się czegoś ? Biblia pisze o Bożym Narodzeniu np Łk 1 , 1- 20 . I dla mnie jest to fakt który świętuję !!
~Jokerr 9-12-2009 21:19
Zaczniemy od samego tytułu tego artykułu - i co ? Pan przyszedł ? a może przyjdzie ? --- Sorry, jeżeli kogoś uraziłem, a nie miałem takiego zamiaru, to jedynie próba uzyskania odpowiedzi, chociaż znam odpowiedź. Komentarz dwutorowy - z jednej strony odnoszący się do świętowania - oj jak my lubimy świętować, oj jak lubimy, lubimy też szukać okazji do świętowania jak pijak okazji do wypicia - sprytnie wykorzystują to i nie tylko to święto, rodzime i zachodnie firmy które na naszej lubości do świętowania zbijają krocie, wpychają nam wszelkiego rodzaju chłam nafaszerowany chemikaliami oraz wszelkiego rodzaju tandetę - a kogo to w końcu obchodzi, że po zjedzeniu tego, nie jeden nogi wyciągnie oskarżając o to, albo opieszałość pogotowia, tudzież brak szczepionki na grypę, - zakupiony prezent ? jeżeli nie jest to tzw. rzecz przydatna na co dzień, to zapewne już za kilka dni trafi do śmietnika - a już najgorzej jest z prezentami otrzymanymi od przyjaciół czy dalszej rodziny (chodzi o tych bardzo praktycznych), którzy nie znając naszych gustów najczęściej obdarowują nas prezentami które sami dostali tylko szkoda im było ich wrzucić, więc zostawili je dla nas,- znany mi jest osobiście przypadek gdzie osoba dająca prezent po pewnym okresie otrzymała go spowrotem, ale nie od osoby obdarowanej, tylko od zupełnie innej, natomiast sam prezent był wręczany pięciokrotnie. Magia świąt - w tym celu, już w połowie listopada zaczyna się bajer mający namówić nas do wydawania pieniędzy, a komu do jasnej anielki, będzie smakowało ciasto kupione miesiąc wcześniej ? Magia świąt - święta - i bez względu na to, co kto pod tymi nazwami czuje i rozumie, to nawiązując nimi do naszego położenia geograficznego oraz nawyków kulturowych, oznacza to spotkanie z rodziną, najczęściej z tą którą widzi się na co dzień, jednak uważa się, że tym razem to spotkanie będzie wyjątkowe. A jak jest naprawdę ? nic w tych spotkaniach nie ma wyjątkowego, są takie same jak każde inne. Dla wierzących ? nieodłączne pójście do kościoła, do tego samego co był dzień wcześniej i zmówienie tej samej modlitwy co dzień wcześniej - no, na pewno przeżyciem będzie to dla osoby która co pasterka jest w kościele. Wykorzystywana jest tu w dużej mierze sugestia oraz nastrój rzekomej podniosłości danych świąt, które są identyczne jak w zeszłym roku i za rok będą identyczne, spotkamy się z tymi samymi ludźmi i będziemy mówić o tych samych problemach, wspominać te same zdarzenia, będziemy obżerać się tymi samymi potrawami co jemy co dzień lub co tydzień wcześniej jedliśmy, tylko może w większej ilości, ale sugestia sprawi, że tym razem potrawy te będą wyjątkowe. W dyskusji wspomina się o tradycji - co ona oznacza ? ktoś się zastanawiał ? dla wielu oznacza to tylko tyle, że w zeszłym roku też tak było no i może 10 lat temu, ale już nie tak samo, ale podobnie. 20 lat temu nie było nawet podobnie pomijając oczywiście takie elementy jak drzewko, pasterka i sam odświętny nastrój. Inaczej było 50 lat temu a 100 lat temu nie było nawet drzewka, przynajmniej w słowiańskich domach. Dawniej tradycją było robienie pająków ze słomy którymi przyozdabiało się domy (chałupy), czy ktoś o tym pamięta ? kultywuje ? oczywiście, że nie, bo dla nas współczesnych tradycją jest to co pamiętamy i staramy się robić podobnie, choć nie tak samo. ---- Drugi tor dyskusji, jak zwykle wiara do której zawsze czepia się Hawa nagila, zgadzam się z nim, że biblia to zbiór wielu sprzeczności, czy nawet idiotyzmów - widocznie ją przeczytał, w odróżnieniu od próbujących z nim dyskutować wyznawców kościoła katolickiego. I być może się mylę (no co ? każdy może sie pomylić) Hawa nagila pisząc o biblii bardziej ma na myśli Talmud niż NT który stara się tu cytować Romek. Ale kogo to w końcu obchodzi ? Jedną z najbardziej przerażających mnie osobiście sytuacji, to to, że taki typowy wierzący nigdy nie przeczytał biblii, a jego wiedza najczęściej oparta jest na nie do końca poznanym katechizmie, ślepej wierze w tzw. pseudo autorytety, które też często same niczego nie przeczytały i niczego nie starały się zrozumieć, jednak swoje przekonywujące wywody biorą z interpretacji innych autorytetów, które przecież nie musiały zrozumieć tego co czytały, ale ich wypowiedzi biła przerażająca wiara w to co mówią. W każdym niemalże domu jest biblia, a kto ją przeczytał w całości ? kto postarał się ją zrozumieć ? kto ma własne zdanie na temat zapisanych tam historii ? No cóż, z osób tutaj piszących to poniekąd tylko Hawa nagila potrafi coś przeczytać i sam wyciągnąć wnioski - czyżby jedyny inteligentny ? A co sprawia, że Romek jest wierzącym katolikiem ? mimo iż jego wiedza o wierze ogranicza się tylko do wybranych fragmentów NT ? Romku, fakt, że świętujesz Boże Narodzenie nie jest efektem twojej wiary a jedynie efektem tego, że urodziłeś się w rodzinie wierzącej i praktykującej i jest tylko przypadkiem losowym, bo gdybyś urodził sie w Irlandii w odpowiedniej rodzinie to być może katolików uważałbyś za śmiertelnych wrogów, natomiast gdybyś urodził sie w Afryce i byłbyś przykładowo Masajem, to czciłbyś wulkan Kilimandżaro. Ale dość rozważań, sorry jeżeli ktoś poczuł sie urażony, a mam szczerą nadzieję, że moje może nieco przydługi wywód będzie pretekstem do czyjejś refleksji, może ktoś biblię przeczyta. Wszak należy mieć na uwadze, iż każde nawet najbardziej rozwinięte społeczeństwo ma tylko kilka procent ludzi inteligentnych, przy czym nie należy mylić wykształcenia z inteligencją. Może ktoś zechce odrzucić idoli, autorytety, stereotypy i sam zacznie myśleć ? Pozdrawiam i wesołych świąt życzę, chociaż życzenia to tylko słowa z których w zasadzie spełnia się tylko jedno "abyś duży urósł" a i to nie zawsze.
~romek 9-12-2009 23:02
a skąd wiesz Jokerr ,że moja wiara nie jest moim świadomym wyborem ? a skąd wiesz że nie znam Biblii ? a sąd wiesz jak wyglądają Święta Bożego Narodzenia w moim domu ? skąd wiesz że nie jestem afrykaninem który przyjechał na studia do Polski ? slogany piszesz , a spróbuj raz przeżyć Święta - bez dzikich zakupów , bo to Twój wybór , spróbuj raz przeżyć Święta robiąc z dziećmi zabawki na choinkę - takie coś pamięta się latami ! Twoje święta - Twój wybór , moje Święta - mój wybór ! Życzę Ci takich Świąt jak moje !
~Jokerr 10-12-2009 12:47
A skąd wiesz Romku, że nie robiłem zabawek ze swoimi dziećmi na choinkę ? skąd wiesz, że moi rodzice nie robili ze mną zabawek na choinkę ? Skąd wiesz, że nie robię zabawek na choinkę ze swoimi wnukami ?. A skąd wiem, że twoja wiara nie jest twoim świadomym wyborem ? to jest tak samo proste, jak to, że nie jest twoim świadomym wyborem miejsce w którym sie urodziłeś. Natomiast swobody religijnej mamy raptem ok. 70 lat, w związku z tym urodziłeś się jak ja i większość Polaków z określoną wiarą, którą twoi przodkowie musieli kultywować bo inaczej zginęliby na stosie. Uważasz, że ty jesteś jakimś wybrańcem, że ty widzisz to w innej perspektywie ? Jesteś może bardziej uduchowiony i więcej pojmujesz ? Nie ! to tylko Ty musisz mieć idoli i autorytety wg których się wzorujesz, bo sam nigdy byś do tego nie doszedł, bo twoja wiara jest jedynie sumą zbiegów okoliczności i nic więcej i to bez względu na to w co wierzysz, jaki masz kolor skóry i skąd pochodzisz. - oczywiście ja osobiście nic przeciwko ani Twojej ani żadnej innej wierze absolutnie nic nie mam, ja uważam je jedynie za element kultury. Ale stwierdzam jedynie, że dla bardzo wielu wiernych sam fakt że są oni wiernymi jest wystarczającym powodem do pouczania innych, tych którzy powiedzmy nie wierzą, ,lub wierzą w coś innego, a ci wierni rzucają się ze swoją marniutką wiedzą w wir dyskusji nie bardzo zdając sobie sprawę o czym dyskutują. Skąd wiem, że nie przeczytałeś biblii ? to proste - nie zarzucałbyś Hawa nagila że jej nie zna. Oczywiście przekonany jesteś, że znalezienie jednego cytatu z biblii stawia cię an równi z nim. A to nie tak. Ja natomiast twierdzę, że JPII również nie znał biblii jako całości, tylko odpowiednie cytaty - chcesz podyskutować ? czytałeś biblię w całości, tak od A do Z ? czytałeś może coś z tego sam JPII napisał ? Nie ? Widzisz a ja jako niewierzący to jednak czytałem, natomiast Hawa nagila sugeruje ci, że jeżeli ten bóg w którego wierzysz urodził się i jest to w biblii zapisane, to powinieneś znać też tego boga który rzekomo jest jego ojcem - czyżbyś o tym nie wiedział, że wg wierzeń ojcem twojego boga jest Jahwe, bóg który rzekomo wywiódł naród wybrany, ale pewnie dla ciebie ten naród już nie jest wybrany! Co do świąt nie muszę twierdzić, że nie będę ich obchodził - z powodu pracy należą mi się takie same jak Masajowi kilka dni wolne od codziennych trosk, a czy ja pójdę składać ofiary na szczyt Kilimandżaro czy może będę skakał przez zebu i brał udział w inicjacji młodych, to ten czas potrzebny do odpoczynku jest potrzebny bez względu na to czy w coś wierzymy czy nie. Sposób spędzania tego wolnego czasu jest również nie istotny, ale powiedzmy w moim przypadku choinka w domu i robienie z dziećmi zabawek jest tylko elementem kultury i dobrej zabawy podczas której mile upływa czas i człowiek się szybko relaksuje. Ty pod wpływem sugestii zamierzasz to przeżywać duchowo, i ja nic przeciwko temu nie mam, a święta właśnie przeżywam bez dzikich zakupów, jem i piję tyle co w każdy inny dzień. I oczywiście życzę ci abyś te święta spędził zgodnie ze swoimi przyzwyczajeniami wtedy będziesz bardziej zrelaksowany. Ale chwila refleksji też by ci się przydała, postaraj się na świat spojrzeć bardziej obiektywnie i powiedzmy zastanowić się dlaczego po tak spektakularnym wydarzeniu sprzwed dwóch tysięcy lat w które solennie wierzysz, na siedem miliardów ludzi raptem tylko jeden miliard to ludzie wierzących w tą wiarę (a śmiem twierdzić, że ta liczba jest mocno przesadzona) przy czym należałoby mieć też na uwadze to, że całe chrześcijaństwo jest mocno podzielone i bardzo często samo siebie zwalcza.
~romek 10-12-2009 15:30
Jokerr - widzę że lubisz pisać długo i kwieciście , to taki sposób manipulowania ? Czasami bywa to skuteczne , prawda ? a teraz przykład manipujacji i błędnych wniosków . Cytat " Skąd wiem, że nie przeczytałeś biblii ? to proste - nie zarzucałbyś Hawa nagila że jej nie zna" - przeczytaj wszystkie moje posty i w żadnym z nich nie znajdziesz mojego komentarza do "hava nagila" . Cytat drugi " czytałeś biblię w całości, tak od A do Z ? czytałeś może coś z tego sam JPII napisał ? Nie ? " -przepraszam , ale jako ciemnu lud ani w ząb nie rozumiem co chciałeś powiedzieć ! A nie można króciej i prościej ? Relaks , relaks , głęboki oddech - to jesz szanownemu Panu najbardziej potrzeba . A tak bez zastanowienia zarzuca Pan innym np. dzikie zakupy sam głosząc dzikie teoria - oczywiście JPII nie przeczytał Biblii a Kopernik był kobietą.
~Jokerr 10-12-2009 20:36
Tutaj Romku, ktoś napisał, że w pewnym momencie odwracasz kota ogonem - jest to typowe dla bezkrytycznego wyznawcy katolicyzmu w naszym kraju - czyli jesteś typowym, jednym z kilkunastu milionów wierzących, którzy wraz z wrodzoną religią mają dwa podstawowe oblicza. Maska na co dzień i maska od święta, z punktu widzenia psychologii nazywa sie to dwulicowość. Chciałbyś abym bezkrytycznie przyjął twoje oświadczenie, że przeczytałeś biblię tylko na tej podstawie, że zacytowałeś jakiś cytat podparty numeracją. Niestety, jesteś tylko wyznawcą katolicyzmu, który wierzy - tylko nie za bardzo zdaje sobie sprawę w co wierzy i dlaczego wierzy - a przecież o to chodzi w tej wierze, gdyż 90% tego co ty nazywasz PŚ to opis relacji nie trzymający się kupy, a już w żadnym wypadku nie doszukasz się tam logiki zdarzeń. Co do JPII to proponuję ci przeczytać jego "Tryptyk o miłości" zwróć może szczególną uwagę na fragment dotyczący zdarzeń ze ST (bliżej - Księga Genezis) później przeczytaj tą księgę bardzo uważnie, ale od samego początku, a nie tylko wspomnianego fragmentu w tryptyku - wtedy, jeżeli twoja możliwość a...lizowania czytanego tekstu jest na poziomie, powiedzmy ucznia kończącego gimnazjum, to bez trudu dojdziesz do wniosku, że autor tryptyku nie czytał biblii jako całości a jedynie rozważał poszczególne jej fragmenty. Cały widz polega na tym, iż tacy wierni jak Ty nigdy nie czytali PŚ, wiedzą natomiast, że autor jest twórcą kilku dzieł (wg mojej oceny raczej wątpliwej jakości ) ale sama ranga autora stawia go rzędzie najwyżej stawianych idoli i niekwestionowanych autorytetów, chociażby z powodu dogmatu stawianego wszem i wobec, że papież jest nieomylny. Ja ze swej strony nie mam genetycznie zakodowanej uniżoności wobec mniej czy bardziej uznawanych autorytetów, bez względu na to czy są to autorytety religijne czy nie, sam potrafię czytać, a...lizować i sprawdzać jakie odniesienie ma do rzeczywistości czytany tekst (wg jednej z nauk, takie podejście nazywa sie relatywizmem) i nie potrzebuję twoim wzorem interpretatorów wszelkiego rodzaju miej lub bardziej świętych pism (oczywiście św. wg czyjejś interpretacji) . Nawiązując natomiast do "dzikich zakupów" powtórzyłem czy raczej zacytowałem jedynie Twój tekst z poprzedniego Twojego postu ! A to jest właśnie Twoje odwracanie kota ogonem. Znając życie i takich ludzi jak Ty jestem pewien, że ani tryptyku ani Genezis nie przeczytasz, chociaż jeżeli pojawi się gdzieś na jelonce artykuł piszący coś o twojej wierze a znajdzie się jakikolwiek głos krytyczny, to ponownie będziesz próbował wdać się w dyskusję stając murem w obronie swoje wiary. Ja mam wielki szacunek dla wierzących, pod warunkiem, że to jest ich prywatna sprawa, i że nie zamierzają mnie przekonywać do własnego myślenia, natomiast aby prowadzić jakakolwiek dyskusje należałoby znać przynajmniej podstawy katechizmu. Nawiązując natomiast do Kopernika, to zdaję sobie sprawę z tego, że ty zacytowałeś fragment filmu "Seksmisja" ale w takich dyskusjach nie powinieneś chwytać się tego typu skojarzeń, wszak o wyznaniu mówimy, świętach i jest to poważny temat, a nie sądzę abyś zagadnięty przeze mnie potrafił cokolwiek powiedzieć o tym człowieku i jego odkryciach, np. czy on podważał stworzenie świata przez boga ? Pozdrawiam i może daj sobie spokój z dalsza dyskusją, bo sam odnoszę wrażenie, że namawiam cię do rezygnacji z twojej wiary, a to nie tak, ja tylko wykazuję ci brak podstawowej wiedzy na temat wiary którą wyznajesz, a garniesz się do dyskusji o niej, a przecież dotąd jesteś wierny, do póki tej wiedzy nie posiadasz.
~romek 10-12-2009 21:55
drogi Panie , Pan mnie namawia do rezygnacji z mojej wiary ? trochę więcej pokory szanowny Panie , Pana słowotok tylko mnie utwierdza , że nie wie Pan o czym pisze . Pana wypowiedzi typu " wiara to prywatna sprawa " to slogany , bo rozumiem ,że przy dyskusji o Bożym Narodzeniu tylko chrześcijanie nie mają nic do powiedzenia . Bo jeżeli coś mówią to znaczy że afiszują się swoją wiarą a to jest be .. P.S. jeżeli używam jakiś cytatów to wiem skąd one pochodzą , czy to Biblii czy z "Seksmisji"
~Jokerr 10-12-2009 23:18
Jak się okazuje, to twoja wiedza jest tak ograniczona, że nie znasz nawet znaczenia słowa slogan, którym bez przerwy usiłujesz się posługiwać - daj może sobie spokój z dyskusją i weź się lepiej za naukę. Wiesz, od modlitwy wiedzy nie przybywa, tylko od nauki i poznawania znaczenia słów których się używa. Ucz się, a w międzyczasie zgłębiaj też tajniki swojej wiary, to ci pozwoli kiedyś zrozumieć w co wierzysz, a i to jest też nauką - sama wiara natomiast nie !. A swoją drogą, odnosić wrażenie że się coś robi, to nie to samo co to robić - inną rzeczą jest to, że gdyby głupota była lżejsza od powietrza to zapewne unosiłbyś się w powietrzu niczym gołębica - a afiszujesz się przede wszystkim, brakiem wiedzy o swojej wierze, a nie wiarą. I sorry, jeżeli uraziłem - nie to było moim zamiarem, ale jakoś tak wyszło.
~romek 11-12-2009 11:57
Dyskusja z szanownym Panem przywodzi mi na myśl jeszcze jeden cytat z Biblii ale nie będę podawał jego namiarów, bo przecież ja nie czytałem tej Księgi więc po co mam się chwalić czymś na czym się nie znam. pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt - niech to nawet będzie Świętego Kilimandżaro
~Jokerr 12-12-2009 20:08
Sądziłem, iż dyskusja jest już w zasadzie zakończona i nawet tu nie zaglądałem, ale jak widać musiałeś Romku postawić kropkę nad "i" składając mi przy tym życzenia świąteczne, i gdyby nie te życzenia, to darowałbym sobie jakąkolwiek odpowiedź. Ale chyba nie zdajesz sobie sprawy, że zarzucając mi operowanie sloganami, żądając ode mnie więcej pokory, zarzucając mi manipulację, wypisujesz mi nagle życzenia świąteczne - no cóż mogę sobie jedynie wyobrazić wypowiadanie ich przez zaciśnięte zęby - no cóż, zabrzmiało to jak sarkazm. Ale skoro już do Ciebie piszę, to przy okazji, Kilimandżaro, to tylko wulkan i nic w sobie świętego nie ma, święty On jest tylko dla plemion które w pobliżu mieszkają, a w ryku tego czynnego wulkanu starają się rozpoznać jego żądania, groźby, czy obietnice, w związku z tym starają się go ułaskawić składając mu wszelkiego rodzaju ofiary, modły - przekonani też są, że składając mu odpowiednie ofiary, zaskarbią sobie jego przychylność - to tak jak z Tobą - nie widzisz żadnej a...logii ? Z mojej strony mogę cię jedynie zapewnić, że pielgrzymka na szczyt tego wulkanu daje taki sam efekt, jak pielgrzymka do Częstochowy. Widzisz jesteśmy dwojgiem ludzi z tego samego kraju, ba nawet chyba z tej samej miejscowości, a różnimy się tym, że dla mnie najważniejsza jest wiedza, dla Ciebie wiara, którą Ty starasz się utożsamiać z wiedzą. A więc jeszcze raz - znajomość kilku cytatów z biblii wraz z ich numeracją nie świadczy o tym, że ktoś tą biblię zna ! Chcesz mnie przekonać, że znasz te pismo ? Trzeba było napisać - wiem gdzie mój idol popełnił błąd w tryptyku i wskazać miejsce, albo : wiem, że nie popełnił błędu, bo to to to… Ty natomiast chcesz aby samo Twoje oświadczenie stanowiło dowód.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group