Czwartek, 29 października
Imieniny: Wioletty, Jacka
Czytających: 2525
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Radni zdecydowali o czynszach

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 11 października 2016, 14:27
Aktualizacja: Środa, 12 października 2016, 15:47
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej Jeleniej Góry (11.10) poświęcona projektowi uchwały grupy radnych w sprawie wieloletniego programu gospodarowania zasobem mieszkaniowym w Jeleniej Górze w latach 2014–2019, była starciem poglądów trzech stron: służb prezydenta, radnych opozycji oraz przedstawicieli mieszkańców miasta.

Od kilku dni dyskusja na temat proponowanych przez grupę radnych zmian, praktycznie nie schodziła z politycznych kuluarów i informacji medialnych. Pod projektem uchwały podpisali się Oliwer Kubicki, Leszek Wrotniewski, Alicja Szklarska, Piotr Iwaniec oraz Janina Ziętek, jednak nie wszyscy z tej grupy w głosowaniu podczas sesji byli jego zwolennikami. Po wysłuchaniu stanowisk każdej ze stron, Piotr Iwaniec zagłosował przeciw przyjęciu uchwały, a Alicja Szklarska wstrzymała się.

Jako przedstawiciel wnioskodawców wystąpił Oliwer Kubicki, który nawiązał do „drastycznej” podwyżki z 2013 roku, szczególnie dla mieszkających w gorszych standardach. - Wszyscy jako radni musimy posypać głowy popiołem, ale uchwała ta została później wyrzucona do kosza przez sąd, który stwierdził, że to „gniot prawny”, a na podstawie tej uchwały prezydent podwyższał ludziom czynsze. To my wtedy to bezprawie umożliwiliśmy i przegapiliśmy – mówił radny Prawa i Sprawiedliwości zastanawiając się dlaczego prezydent podpisał zarządzenie powołując się na uchwałę, która nie istnieje w obrocie prawnym. - Do momentu, kiedy nie podjęliśmy nowej uchwały – a stało się to znacznie później – obowiązywała uchwała poprzednia, czyli ta, która zezwalała na 10-procentową podwyżkę – dodał Kubicki.

W odpowiedzi mecenas Roman Słomski powiedział, że uchwała z 2 lipca 2013 r. była aktem prawnym obowiązującym do czasu, kiedy Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że ta uchwała zawiera wady. - Na skutek tego rozstrzygnięcia sądu, Rada Miejska podjęła nową uchwałę i była ona jeszcze dwa razy zmieniana, a więc radni mieli czas i możliwość przyjrzenia się szczegółowo tym kwestiom. Nikt nie wprowadzał radnych w błąd – mówił Roman Słomski odnosząc się też do legalności zarządzenia prezydenta. - Mamy tu do czynienia z bardzo czystą i klarowną sytuacją, a więc nie mamy do czynienia z żadnym naruszeniem prawa – dodał radca prawny Urzędu Miasta.

Ostatni głos w dyskusji należał do jednego z zainteresowanych mieszkańców miasta, który podkreślał m.in., że radni stają przed bardzo ważną decyzją. - Popełniliście błąd panowie i teraz rozważania na temat – stracimy jakieś 4 miliony czy 5 milionów – dla mnie, z pozycji mojej firmy, to są rozważania pasera: ile oddać? - mówił Zdzisław Kąpa. Nie przyznacie się do błędu – jest mi bardzo na rękę, bo mnie interesuje tylko czy nagranie sesji wyjdzie w całości i wynik głosowania – stwierdził. - Prześledziłem od kiedy jesteście funkcjonariuszami publicznymi. Z chwilą wyjścia z domu i ruszenia na sesję jesteście funkcjonariuszami publicznymi. Teraz następuje konflikt prawny interesu. Was dotyczy artykuł 231 kk – funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązku, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 – kontynuował Zdzisław Kąpa podkreślając, że nie straszy radnych, tylko chce, aby przed głosowaniem przemyśleli oni nad czym będą głosować. - Bardzo ciężko jest postawić przed sądem funkcjonariusza publicznego, bo muszą wystąpić dwa aspekty: świadomość, czyli musi podjąć świadomie decyzję lub zaniechać świadomie działań – inaczej nie podlega karze; i musi być szkoda. Skarga dotyczy mojego czynszu, wy zmuszaliście mnie do określonych zachowań – tłumaczył Z. Kąpa. - Do czego zmierzam? Jeżeli wy się wyprzecie, że załóżmy - podejmowaliście coś nieświadomie, to wracamy do kodeksu cywilnego i okazuje się, że wszystkie wasze uchwały są nieważne, bo podejmujecie je nieświadomie – dodał mieszkaniec Jeleniej Góry.

W trakcie sesji nie brakowało barwnych porównań. Radny Kubicki określił tłumaczenia prezydenta, że gdyby przyjęto projekt rozpatrywanej uchwały, do budżetu ZGKiM trzeba będzie dopłacić ok. 4 miliony złotych, jako logikę zbira. - Mamy kamienicę, w której mieszka zbir, który co miesiąc zbiera od ludzi haracz – nie jest to legalne. Wreszcie nadarza się możliwość, żeby temu zapobiec, a zbir mówi wtedy: ale mi teraz nie wystarczy do pierwszego – zilustrował swoją ocenę Oliwer Kubicki.

- Dobrze by było, gdyby tego typu popisy oratorskie wiązały się też z pewną refleksją co do rzeczywistości. Radny mówił o zbirach, o niedotrzymaniu słowa, niespójności między miastem dostatnim a niedostatnim. Jesteśmy miastem na dorobku, które idzie do przodu, ale właśnie dlatego powinniśmy odpowiedzialnie do niego się odnieść – odpowiedział prezydent Marcin Zawiła przedstawiając następnie przykładowe wyliczenia czynszów po proponowanych zmianach, z których wynika, że osoby najuboższe i średnio zarabiające nie odczułyby żadnej zmiany, a zyskaliby zarabiający niemal 2 tys. zł na osobę w rodzinie.

Wyniki głosowania:
ZA: Dawid Jezierski, Oliwer Kubicki, Ireneusz Łojek, Józef Rypiński, Rafał Szymański, Janina Ziętek (wszyscy PiS) oraz Leszek Wrotniewski (PO).
PRZECIW: Alicja Dusińska, Stanisław Dziedzic, Danuta Wójcik (klub Razem Zmieniamy Jelenią Górę), Wojciech Chadży, Józef Kusiak, Robert Obaz, Józef Sarzyński (klub SLD), Piotr Iwaniec, Krzysztof Kroczak, Konrad Sikora, Anna Ragiel, Bożena Wachowicz-Makieła (klub PO).
Wstrzymała się od głosu Alicja Szklarska (klub PO), głosu nie oddał Piotr Miedziński (PO), a Anna Bałkowska (RZJG) i Zbigniew Ładziński (klub SLD) byli nieobecni tego dnia.

Czy to koniec batalii o czynsze? - Przemyślimy oczywiście co robić dalej – pytanie, jakie będą rozstrzygnięcia sądów. Pan prezydent trzy lata temu podniósł czynsze o 60 proc. i twierdził, że to wszystko w porządku i to naturalna podwyżka. Nie zgadzamy się z tym i uważamy, że tę sytuację trzeba było odwrócić. Nie może być tak, że prezydent na podstawie uchwały, która została uchylona w całości, podejmuje decyzje o tak drastycznej podwyżce, nie można części mieszkańców w ten sposób traktować – skomentował wynik głosowania Oliwer Kubicki, którego wyjaśnienia mecenasa Słomskiego nie przekonują.

- Pan mecenas Słomski przekonuje nas do różnych rzeczy, np. do tego, że uchwały są zgodne z prawem, po czym wojewoda je w całości uchyla, bo nie są zgodne z prawem. Już wielokrotnie przekonaliśmy się, że rzeczy, które on pozytywnie opiniuje później nie przechodzą w nadzorze, więc nie jest to dla mnie żaden argument – dodał radny Prawa i Sprawiedliwości.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (22) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group