34-latek najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia, jakie stanowią takie znaleziska. Kiedy podczas spaceru w lesie odkrył niewybuch z okresu II wojny światowej o długości 33 cm, odkopał go i pod pachą przeniósł niedaleko swojego domu. Dopiero wtedy powiadomił policję.
- Niewybuchów nie wolno w ogóle dotykać, bo mogą one eksplodować - tłumaczy Bogumił Kotowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. – W takich sytuacjach należy zabezpieczyć miejsce, w którym znajduje się pocisk i natychmiast powiadomić policję. Mamy patrol sapersko - minerski, który dokonuje wstępnego rozpoznania i wzywa na miejsce pirotechników ze Świętoszowa – dodaje Bogumił Kotowski.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.