Sobota, 5 grudnia
Imieniny: Krystyny, Sabiny
Czytających: 5179
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Przepychanki pod Atrapą

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 14 kwietnia 2008, 10:25
Aktualizacja: Poniedziałek, 5 maja 2008, 17:41
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Bójka z udziałem zagranicznych koszykarzy i ochroniarzy podgrzewa emocje. Ale póki osoba, która uważa się za poszkodowaną nie złoży zawiadomienia o występku, okoliczności zdarzenia pozostaną niewyjaśnione. Sportowcy zostali pobici. Jak bardzo? Nikt nie wie, bo nie zgodzili się na pomoc lekarską. Nagraqnie z monitoringu pokazuje, że to sportowcy byli agresywni i prowokowali ochroniarzy.

Do incydentu doszło w miniony weekend. – Policjanci zostali wezwani przez świadka zdarzenia, który twierdził, że przed lokalem jest bójka – mówi nadkom. Edyta Bagrowska z KMP w Jeleniej Górze. Wiadomo, że brał w niej udział David Logan, koszykarz Turowa Zgorzelec oraz dwie jego koleżanki z USA zawodniczki Finepharm AZS KK Jelenia Góra. Do przepychanki doszło w trakcie świętowania zakończenia sezonu.

Mundurowi na miejscu zastali koszykarkę, z którą nie mogli się porozumieć ze względu na barierę językową. Zrozumieli jednak, że dziewczyna uskarża się na ból zębów. Jednak odmówiła udzielenia jej pierwszej pomocy. Nie chciała także przyjazdu pogotowia ratunkowego. – Policjanci poinformowali, że poszkodowana może zgłosić incydent jako zawiadomienie o popełnieniu występku, ale nie uczyniła tego do poniedziałku – podkreśla nadkom. Bagrowska.

Policja ustaliła prawdopodobny przebieg zdarzenia na podstawie zeznań świadków i ochrony. Na parkiecie w pewnym momencie cudzoziemka, jej kolega i koleżanka zaczęli się zachowywać agresywnie. Nie reagowały na zwracaną im uwagę. Ochroniarze dla uspokojenia emocji mieli panie oblać wodą i wyprosić z lokalu. Taki – podobno – panuje tam zwyczaj.

Po opuszczeniu pubu poszkodowana z towarzystwem nie dały za wygraną i zaczęły obrzucać lokal kamieniami. Ochroniarze bronili się i wtedy – najpewniej – doszło do rękoczynów. Agresję ze strony klientek pubu udokumentowały nagrania monitoringu wizyjnego.

Jednak policjanci nie zajmą się to sprawą. – Nie mamy żadnego tytułu prawnego, póki osoba poszkodowana oficjalnie nie wniesie zawiadomienia o napaści – kwituje nadkom. Edyta Bagrowska.

Jak już informowaliśmy, bójki i przepychanki przed lokalem przy ulicy Fortecznej zdarzają się niemal w każdy weekend.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (201) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group