• Piątek, 20 września 2019
  • Godz. 0:57
  • Imieniny: Eustachego, Euzebii, Filipiny
  • Czytających: 5151
  • Zalogowanych: 7
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Przegrany półfinał Lotnika

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Środa, 18 kwietnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 19 kwietnia 2007, 10:44
Autor: KED
W meczu półfinałowym Pucharu Polski na szczeblu okręgu jeleniogórskiego Lotnik Jeżów Sudecki przegrał z Nysą Zgorzelec 1:2 (1:2).

Mimo że przed meczem faworytem byli czwartoligowcy za Zgorzelca, Lotnik nie przestraszył się klasy rywala i przez większość czasu gry był równorzędnym rywalem dla Nysy. W odniesieniu korzystnego wyniku i awansie do finału PP na szczeblu okręgu jeleniogórskiego podopiecznym trenera Marka Herzberga przeszkodziła słaba skuteczność w sytuacjach podbramkowych.

W początkowych minutach zmagań stroną dyktującą warunki gry była Nysa. Zgorzelczanie zaskoczyli gospodarzy agresywną grą pressingiem na całym boisku i już w 15 minucie mogli się cieszyć ze zdobycia pierwszego gola. Atomowym strzałem z ponad 25 metrów popisał się Dariusz Trzonek i piłka zatrzepotała w siatce bramki gospodarzy. W 18 min. po szybkiej kontrze, zakończonej celnym uderzeniem Marcina Orłowskiego goście prowadzili już 2:0.
Przy obu golach dla Nysy bardzo biernie zachowała się obrona i bramkarz Lotnika. Po chwilowym szoku spowodowanym utratą dwóch bramek lotnicy ruszyli do odrabiania strat i jeszcze przed przerwą mieli kilka dogodnych szans na strzelenia kontaktowego gola. Trzykrotnie Kazimierz Hamowski i raz Jarosław Kondraciuk nie potrafili jednak mimo klarownych pozycji trafić do bramki Nysy. Wreszcie w 45 min. kolejna składna akcja gospodarzy zakończyła się powodzeniem, a strzelcem tzw. „bramki do szatni” był K. Hamowski.

Pierwsze pół godziny po zmianie stron stało pod znakiem zdecydowanej przewagi dążących do zdobycia wyrównania jeżowian. Najlepszą okazję na drugą bramkę Lotnik miał w 64 min, kiedy to po zamieszaniu w polu karnym strzał K. Hamowskiego z pustej bramki wybił obrońca ze Zgorzelca. Minutę później w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem Nysy znalazł się Krzysztof Winiarski, jednak jego uderzenie obronił nogami goalkeeper gości Mateusz Barynow. W końcówce do głosu doszli goście jednak ich anemiczne strzały pewnie bronił bramkarz Lotnika Jan Szaciłło. W doliczonym czasie gry najlepszą sytuację na zdobycie trzeciej bramki dla Nysy zmarnował M. Orłowski i mecz zakończył się zwycięstwem gości 1:2.
W drugim półfinale PP Piast Zawidów pokonał Woskar II Szklarska Poręba 3:2 (2:0).
<b>Lotnik Jeżów Sudecki – Nysa Zgorzelec 1:2 (1:2)</b>
<b>Bramki:</b> Hamowski 45 min. oraz Trzonek 15 min. i Orłowski 18 min.
<b>Lotnik:</b> Szaciłło, Idzi (Skolimowski 70 min), Jończy, Rafiński, Rześny, Gołąb (Lis 66 min.), Romaniak (Grabski 66 min.), Winiarski (Zieliński 66 min.), Hamowski, Bojanowski, Kondraciuk.
<b>Nysa:</b> Barynow, Góral, Pacak, Szczęsny, Jabłoński, Lechowski, Trzonek, Mazur, Mielnik (Kościuk 46 min.), Łuszczyk, Orłowski.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~fata morgana 18-04-2007 23:44
Hehe sklad Lotnika 10-cio osobowy bez Kazia cudnego ktory brameczke strzelil.Coz za kompetencja :P
~czytelnik 19-04-2007 8:06
Gratulacje dla piszącego, co to znaczy uderzenie nogami lub goalkeeper a nie można tak po polsku
~garnek 19-04-2007 15:56
skladna akcja gospodarzy...raczej indywidualna najlepszego na boisku Kazia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group