Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 25 maja
Imieniny: Grzegorza, Magdaleny
Czytających: 13467
Zalogowanych: 91
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Promocja, skandal czy wpadka

Piątek, 6 maja 2011, 7:54
Aktualizacja: 14:02
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Promocja, skandal czy wpadka
Fot. TEJO
Rozmowa z Bogdanem Kocą, dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru im. Norwida w Jeleniej Górze, o wizycie zespołu w Zittau (Niemcy) oraz o planach na końcówkę sezonu, którego finał – premierę sztuki Stanisława Tyma – zaplanowano na 25 czerwca.

– Kolejne doświadczenie za Teatrem im. Norwida: odwiedziny w Zittau oraz wystawienie „Czarnej Maski” Gerharta Hauptmanna w Pana reżyserii. Jakie wrażenia wywarła sztuka?

Bogdan Koca: – Spektakl był prezentowany w ramach Polsko-Niemieckich Dni Teatru, które w tym roku odbywały się pod hasłem „W gości u przyjaciół”. Został bardzo dobrze przyjęty. Nie zliczę, ile razy aktorzy wychodzili do ukłonów, bo brawa były nieustające. Dodajmy, że było to pierwsze po wojnie wystawienie „Czarnej maski” w tej części Niemiec i to w dodatku w Teatrze im. Hauptmanna. Tekst był tłumaczony symultanicznie. Niemcy nas bardzo dobrze przyjęli, był bankiet i zawiązały się przyjaźnie między aktorami. Nazajutrz odbył się także panel dyskusyjny na temat „Teatr wzdłuż granicy”. Rozmawialiśmy o przezwyciężaniu różnic i nieznajomości między naszymi narodami, które przecież ze sobą sąsiadują.

– Wszystko pięknie, ale lokalna prasa skupiła się raczej na przykrym incydencie, do którego doszło w hotelu, gdzie dwaj pracownicy teatru upili się i mocno narozrabiali. Jak Pan ustosunkuje się do tego wydarzenia?

– Ten incydent na pewno nie przyniósł nam chluby z winy dwóch indywiduów, którzy tamtego dnia nie potrafili zapanować nad swoimi słabościami i upili się. Pokreślę jednak, że doszło do tego poza czasem pracy, choć pracownicy byli w delegacji i przez cały okres pobytu reprezentowali teatr. Wcześniej cały zespół techniczny pracował świetnie i wzbudził podziw u Niemców. Scenografia została zmontowana o godzinę szybciej niż w naszym teatrze. Niemcy chwalili pracowników sceny i byli pod wrażeniem. Nawet były plany wspólnej wymiany i współpracy.

– Stawia się Panu i Pańskiemu zastępcy zarzuty, że nie potrafiliście „zapanować nad zespołem”. Co Pan na to?

– Takie zarzuty są nie na miejscu. Przypomnę, że do incydentu doszło w nocy. Czy mam każdego pracownika pilnować w pokoju? W tym czasie byłem na innej sztuce i kiedy wróciłem i zastałem to, co zastałem, od razu podjąłem decyzję najpierw o zawieszeniu, a potem o dyscyplinarnym zwolnieniu tych ludzi z pracy.

– I co dalej? Czy ta sprawa wpłynie negatywnie na relacje teatru z Niemcami?

– Ten incydent wywołał współdziałanie i konsolidację całego zespołu. Zwolnienie tych ludzi było czymś naturalnym. Niemcom było przykro i współczuli nam, co wyraźnie okazali. A po wizycie nasze relacje stały się jeszcze bardziej intensywne i w perspektywie mamy kolejne zaproszenia.

– Jedna z gazet zatytułowała artykuł o tej sprawie „Pijacka promocja Jeleniej Góry”, a incydent określiła „skandalem”. Czy słusznie?

– Chciałbym zauważyć, że do tego żenującego i niepotrzebnego incydentu doszło w hotelu i nie miało to nic wspólnego z wydarzeniem artystycznym, które w komentarzach medialnych w Polsce niemal pominięto. Tego nie można nazwać nawet „wpadką przy pracy”, bo do wszystkiego doszło „po godzinach”. Spektakl „Czarna Maska” został gorąco przyjęty i zyskał pozytywne recenzje. W tym była promocja, a nie w marginalnym wydarzeniu spowodowanym przez dwóch indywiduów, którzy nie potrafili tamtego dnia się odpowiedzialnie zachować.

– Jaka jest obecnie kondycja Teatru im. Norwida? Jakie są plany?

– Mamy bardzo dobrą sytuację. Od stycznia zagraliśmy ponad 60 spektakli, które obejrzało ponad osiem tysięcy widzów. Średnio na jednej sztuce mamy 120 osób na widowni. Teatr ma w tym roku 50 tysięcy złotych "na plus". Aktualnie zaczynają się próby do „Portretu” Mrożka w reżyserii Krzysztofa Jaworskiego. Premiera – 12 czerwca. Sezon zakończymy 25 czerwca „Rozmowami przy wycinaniu lasu” Stanisława Tyma w reżyserii Tomasza Mana.

– Dziękuję za rozmowę.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
1105
Dobry pomysł
51%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zdradzają tajemnice... Kajzerka to surowa mąka w kształcie bułki
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
112
Urzędowy samochód miał wypadek
 
Aktualności
Streetworkerzy wrócili na ulice Jeleniej Góry. „Nie jesteśmy po to, żeby kogokolwiek ścigać”
 
Aktualności
Nowe życie dawnego cmentarza
 
Aktualności
Termy Cup 2026
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group