Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 3 stycznia
Imieniny: Danuty, Genowefy
Czytających: 11840
Zalogowanych: 82
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Proces ws. śmierci dzieci

Wtorek, 19 czerwca 2018, 6:18
Aktualizacja: Środa, 20 czerwca 2018, 7:39
Autor: WAC
Jelenia Góra: Proces ws. śmierci dzieci
Fot. WAC
Przed Sądem Okręgowym w Jeleniej Górze ruszył 18 czerwca proces matki trojga dzieci, które zginęły na początku grudnia ubiegłego roku w tragicznym pożarze w Piechowicach.

Kobieta, która na rozprawę została dowieziona z Aresztu Śledczego we Wrocławiu, stanęła przed sądem pod zarzutem popełnienia dwóch przestępstw, w tym nieumyślnego sprowadzenia zdarzenia w postaci pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu 17 mieszkańców budynku przy ulicy Przemysłowej w Piechowicach, następstwem czego była śmierć trojga jej dzieci w wieku 8, 6 i 4 lata.

Ponadto podejrzanej zarzucono wielokrotne narażenie w okresie od stycznia do grudnia 2017 roku swoich dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez nierealizowanie ciążącego nad niej obowiązku opieki, co miało między innymi przejawiać się w wielokrotnym pozostawianiu ich samych w mieszkaniu lub w obecności uzależnionego i pozostającego pod wpływem alkoholu dziadka, a także wielokrotne pozostawianie ich bez opieki na podwórku w bezpośrednim sąsiedztwie jezdni oraz w ubraniu nieadekwatnym do pory roku i panującej pogody.

Na wstępie rozprawy sędzia prowadzący Daniel Strzelecki odrzucił wniosek obrońcy Magdaleny F., który domagał się wyłączenia jawności rozprawy, z uwagi na ważny interes rodziny oskarżonej. Sędzia uznał, że społeczność lokalna ma prawo śledzić przebieg postępowania za pośrednictwem mediów, zaś ewentualne szkody dla rodziny kobiety mają charakter tylko hipotetyczny.

Następnie występujący w charakterze oskarżyciela prokurator Sebastian Ziembicki odczytał akt oskarżenia.

Magdalena F., która przez większość rozprawy płakała lub urywała twarz w dłoniach, nie przyznała się do winy. Odmówiła składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania oskarżenia oraz sądu. W tej sytuacji sędzia odczytał jej zeznania złożone podczas śledztwa. Wynikało z nich, że feralnego wieczora, gdy doszło to tragedii, zostawiła dzieci pod opieką swojego ojca, zaś sama udała się zbierać złom. Jako, że dwa dni wcześniej w mieszkaniu za nieuregulowane rachunki odłączono energię elektryczną mieszkanie było oświetlone wkładami do zniczy. Kobieta twierdziła że klamki okienne w mieszkaniu wymontowała, gdyż najmłodsze z dzieci wychodziło przez nie i bała się że może wypaść. Jednocześnie zaprzeczyła jakoby drzwi do pokoju gdzie spały Dominik, Agnieszka i Oskar były zamknięte na klucz.

W dalszej części rozprawy zeznania składali pierwsi świadkowie. Byli wśród nich dziadek dzieci Kazimierz D. oraz były mąż Magdaleny F.. Ten pierwszy skorzystał z prawa do odmowy złożenia zeznań, ze względu na bliskie pokrewieństwo z oskarżoną.

Sonda

Co myślisz o wprowadzeniu jednego wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn (62 lata)?

Oddanych
głosów
458
Dobry pomysł
57%
Zły pomysł
43%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nowa era niewolnictwa – koniec wolnego świata
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Karkonosze
Drugi stopień zagrożenia lawinowego w Karkonoszach
 
Kilometry
Kolej bliżej powrotu do Lwówka
 
112
Straż Parku uratowała wychłodzonego Czecha
 
Czechy
Sensacja przyrodnicza w Sudetach
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group