Sobota, 18 września
Imieniny: Ireny, Józefa, Stanisława
Czytających: 5680
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Prawdziwe kłamstwa w stolicy Karkonoszy

Sobota, 31 października 2009, 0:08
Aktualizacja: Niedziela, 1 listopada 2009, 8:12
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Prawdziwe kłamstwa w stolicy Karkonoszy
Fot. TEJO
Czym zaskoczy jeleniogórzan Robert Kuśmirowski? Okaże się, kiedy przejdziemy obok dzieła – jak nam się wydaje – obecnego w mieście od dawna. Jeśli tak pomyślimy, damy się nabrać na „sfałszowaną rzeczywistość” bez krztyny kłamstwa, wytwór wyobraźni i rąk artysty.

Jak o pamięć powinien dbać artysta? Czy wystarczy, że cos utrwali, czy też lepiej, jeśli stworzy czas miniony na nowo? O pamięci rozmawiano w piątek w galerii Biura Wystaw Artystycznych podczas spotkania „Na chwilę przed…”

Debatę zapowiedziano kilka dni temu. – Nie ukrywam, że jej bezpośrednim powodem jest obecność w Jeleniej Górze Roberta Kuśmirowskiego, laureata paszportu „Polityki”, znanego artysty, który w naszym mieście pracuje nad swoją najnowszą instalacją – powiedziała Janina Hobgarska, szefowa BWA, witając dość licznie zgromadzoną w placówce – mimo daty i pory – publiczność.

O Robercie Kuśmirowskim słychać w Jeleniej Górze od wiosny. Ten uznany w wielu krajach twórca bywa nazywany „fałszerzem rzeczywistości”. Jego instalacje i dzieła (głównie rzeźbiarskie) budzą podziw i refleksję nie tylko nad pamięcią i przemijaniem, lecz także często nad istotą egzystencji.

Do debaty o pamięci zaproszono – oprócz głównego bohatera wydarzenia – Andrzeja Więckowskiego, eseistę i dziennikarza, ks. płk Andrzeja Bokieja (nie mógł przybyć), Janusza Nagórnego, inspektora z wydziału kultury urzędu miasta oraz Jacka Jaśko, fotografika i dziennikarza.

Andrzej Więckowski – w swoim stylu miejscami nie do przeskoczenia górnolotnym – uraczył wszystkich „wstępem do odbioru” dzieł Roberta Kuśmirowskiego. Przy okazji mówca przedstawił kilka refleksji dotyczących postawy artystów „odpowiedzialnych” za utrwalanie pamięci. Podkreślił, że miernym twórcą jest ten, który prawdziwość relacjonuje, zaś na uznanie zasługuje osoba, która – nie dokonując przekłamania – prawdziwość stwarza na nowo. Takim właśnie artystą jest Kuśmirowski. – Absolutnie przy tym pozbawiony ideologii. Po prostu taki jest. To w sobie ma! – mówił Więckowski.

– Często używam sformułowań: magazyn pamięci, hurtownia pamięci, czy też biblioteka pamięci – powiedział Robert Kuśmirowski. – Mało który właściciel biblioteki wie do końca, jakie dzieła ma na półkach. Podobnie jest z pamięcią. Czeka na użycie, a my decydujemy, co wybrać – dodał. Artysta tłumaczył, że jego dzieła to często „sztuczne miejsca”, które – tak naprawdę – mogłyby zaistnieć, ale nigdy nie istniały. Zawierają w sobie jednak prawdopodobne elementy adekwatne do otaczającej jej rzeczywistości i nadające jej nowego znaczenia.

Takie są, między innymi, epitafia Kuśmirowskiego. Z założenia nawiązujące do przeszłości, w dziele artysty zmieniają znaczenie i swoim zakresem obejmują także przyszłość. – Skazany na teraźniejszość, obserwujący przeszłość i troszczący się o przyszłość – powiedział wcześniej o twórcy Andrzej Więckowski. Sam artysta dodał, że nie ogranicza się w swojej twórczości do rzeźby. Tworzy książki rzekomo napisane w latach 60. i 70., a nawet odtwarza nieistniejącą wtedy muzykę. – Rozszerzam historię – stwierdził.

I choć Kuśmirowski nie powiedział, jaką niespodziankę szykuje dla jeleniogórzan (będzie to kolejna realizacja w ramach projektu BWA „Słownik sytuacji III”), można się domyślać jej usytuowania. Będzie to teren byłego cmentarza przy Kościele Łaski pod Krzyżem Chrystusa. – Nekropolia to materialne fakty przeszłości, depozyty pamięci, lecz także projekcja „do przodu”, pewna zapowiedź przyszłości – powiedział Janusz Nagórny. Nawiązując do samego cmentarza Nagórny podkreślił, że jego wartość jest bezcenna. – To najpewniej jeden z trzech tego typu kompleksów w Europie – dodał.

Janusz Nagórny opowiadał także o planach zrównania z ziemią dawnych kaplic, o których głośno mówiło się w latach 70. XX wieku. Nie zostały na szczęście zrealizowane. – Można by z tego zrobić udaną prowokację, która by jeszcze bardziej związała ludzi z tym miejscem: zapowiedzieć zniszczenie kaplic – oczywiście bez zamiaru jego przeprowadzenia – a potem zainicjować „wygraną” kampanię w ich obronie – wtrącił Robert Kuśmirowski.

Teraz na horyzoncie są nowe zamierzenia: nadanie nowego znaczenia pamięci poprzez planowaną przebudowę byłej nekropolii, gdzie ma powstać „lapidarium” barokowej rzeźby nagrobnej. Eksponowana dzięki grze świateł nada temu zakątkowi Jeleniej Góry szczególnego klimatu.

Jacek Jaśko, który jest także współtwórcą fotograficznego projektu „Pamięć miasta”, podkreślił, że potencjał jeleniogórskich fotografików można by wykorzystać przy eksponowaniu fotografii w przestrzeni publicznej. Także na wspomnianym terenie wokół Kościoła Łaski pod Krzyżem Chrystusa. – Na to są jednak potrzebne środki – mówił Jacek Jaśko spoglądając z nadzieją na Janusza Nagórnego. – Proszę tak na mnie nie patrzeć – zażartował J. Nagórny, który – jak powiedział Andrzej Więckowski – jest porządnym człowiekiem i – choć pracuje w ratuszu – nie dzieli „kasy”.

Do tematu dzieła Roberta Kuśmirowskiego wrócimy, kiedy będzie znana już data publicznej prezentacji wytworu artysty.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group