Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 21 stycznia
Imieniny: Agnieszki, Jarosława
Czytających: 15591
Zalogowanych: 94
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Powtórka z rozrywki - felieton

Wtorek, 26 grudnia 2006, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 26 grudnia 2006, 11:04
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Powtórka z rozrywki - felieton
Fot. Archiwum
Telewizyjni włodarze robią wszystko, aby proponowanych przez nich programów nie oglądać, zwłaszcza w święta.

Akurat wtedy, kiedy człowiek by sobie coś interesującego i nowego obejrzał. Paradoksalnie, najlepszym pomysłem myślicieli od ramówek są świąteczne powtórki (oczywiście nie wszystkie). Gdyby nie one, odbiornik telewizyjny bez cienia wyrzutów sumienia można by, na przykład, wyrzucić przez okno – razem z programem.

A tak – ludzie ponarzekają, że Kevin jest sam w domu i w Nowym Jorku już po raz, dajmy na to 1254673 na ekranie. Że do przyszłości wracamy bez przerwy, co święta, od 1985 roku. Że Gwiezdne Wojny – na pamięć znane nie tylko przez fanów – wracają bumerangowo, tym razem do płatnej sieci. Że znów będzie można wpaść w Szklaną pułapkę, poczuć siłę Rażącej broni, obejrzeć sienkiewiczowską Trylogię. Że z ekranu powieje bezdennym kretynizmem w zwolenników filmów typu Głupi i głupszy.

Ponarzekają na powtórki, ale chętnie je obejrzą. Powód: od powtórkowych hitów nic lepszego w telewizyjnym programie świątecznym nie ma, mimo że jest pole do popisu. Sam nie wiem, ile kanałów jest obecnie w kablowych sieciach, jako że nie należę do telemaniaków. Pamiętam jednak czasy, kiedy kanały były dwa (jedynka i dwójka), w porywach – trzy (telewizja radziecka pod warunkiem zainstalowania specjalnej anteny), a jakościowo program – zwłaszcza świąteczny – był lepszy.

I jakoś obywało się bez Wojewódzkich, Złotopolskich, Kiepskich. Majewskich i innych tasiemców serialowo-komediowych mniej lub bardziej rozśmieszających. No i nie było ogłupiających reklam, dzięki którym dzisiejsze stacje podobno się utrzymują, czyli – między innymi – powinny mieć pieniądze na zakup nieco świeższych filmowych tytułów. Tu z kolei zakupy, jeśli są, bywają nietrafione, co świadczy o braku gustu kupujących lub beznadziei filmowego rynku.

I jak tu się dziwić, że kochamy powtórki?
Niektóre filmy są jak niektóre książki: po czasie chętnie do nich wracamy. Jeszcze nie widziałem programu na sylwestra i Nowy Rok. Ciekawe, czy powtórzą „Misia” Barei.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
323
Pozytywnie
36%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
37%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Blisko pół metra śniegu na Śnieżce
 
Aktualności
Sztuczki Jakuba rozbawiły zebranych
 
Pomagamy
Dramat w ringu. Nasz bokser walczy o życie
 
Aktualności
Pociągi coraz bliżej powrotu do Kowar
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group