Paczki były bardzo „profesjonalnie” opakowane w potrójną przemienną warstwę papieru i folii. Jak przypuszczają celnicy, miało to zmylić nosy psów służbowych szkolonych do wykrywania tytoniu.
Wartość rynkowa kontrabandy to około 64 tysięcy złotych. Adresatem był mieszkaniec Zgorzelca. Nie jest wykluczone, że papierosy – z białoruskimi znakami akcyzy i napisami – były przeznaczone do dalszej „dystrybucji” poza granicami Polski.
W trakcie przeszukania mieszkania adresata okazało się, że lokator prowadzi „hurtownię” nielegalnych papierosów. Zgromadził ponad 22 tysiące sztuk różnych marek, głównie z białoruskimi znakami akcyzy. Ogółem celnicy zatrzymali 851 kartonów wartych 73 tysiące złotych.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.