• Poniedziałek, 18 listopada 2019
  • Godz. 2:49
  • Imieniny: Anieli, Romana, Klaudyny, Karoliny
  • Czytających: 4061
  • Zalogowanych: 6
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Poświst na "góralu"

Wiadomości: Region
Czwartek, 17 października 2019, 7:01
Aktualizacja: Niedziela, 20 października 2019, 11:25
Autor: Sowa
Fot. Sowa
Rowerowy zawrót głowy wokół singletracków w Karkonoszach trwa na dobre. Niejeden amator (i zawodowiec) szaleństwa na dwóch kółkach powinien przybyć do krainy Ducha Gór. Niedawno otwarte trasy rowerowe (Olbrzymy) dla miłośników jazdy w terenie stanowią energetyczne wyzwanie do przeżycia prawdziwej przygody, a zarazem oferują sporą dawkę adrenaliny. Dlatego dziś proponuję Państwu jedną z przejechanych przeze mnie ścieżek leśnych w okolicach Borowic.

Borowice (w gminie Podgórzyn) to malownicza miejscowość leżąca w Dolinie Pięciu Potoków (Jeleniego Potoku, Granicznika, Modrzyka, Borówki i Jodłówki). Mała liczba stałych mieszkańców tej karkonoskiej wsi powoduje, że najchętniej przybywają tutaj turyści ceniący sobie ciszę i spokój. Założona w XVII wieku przez uchodźców religijnych z Czech. Współcześnie znana głównie z cyklicznego festiwalu poezji śpiewanej „Gitarą i Piórem” założonego przez leśnika (od niedawna niestety świętej pamięci) Waldemara Szczerbę z grupą przyjaciół. To tutaj leżakując na górskiej polanie (na karimacie) można posłuchać wykonawców wpisujących się w niezapomniany klimat Borowic.

Lapońska wioska Kalevala to stosunkowo młoda pozycja wśród atrakcji Borowic. Surowość karkonoskiego klimatu sprzyjała pomysłowi utworzenia właśnie tutaj, fińskiej wioski przybliżającej historię, kulturę i obyczaje. Tę atrakcję polecam zwłaszcza podczas (kolejnego) zimowego pobytu, wtedy to śnieżne plenery dodają urokliwemu blasku temu miejscu.

Wróćmy jednak do najnowszego magnesu przykuwającego uwagę odwiedzających. Jak dojechać do Borowic? Gdzie zostawić auto? Skąd najlepiej wystartować na rowerze? Na te pytania postaram się udzielić teraz odpowiedzi. Z Jeleniej Góry do Borowic najlepiej kierować się drogami lokalnymi (na Podgórzyn przez Uzdrowisko Cieplice). Dojeżdżając na miejsce warto zahaczyć o dawną pętlę tramwajową (i oryginalny, czerwony pojazd szynowy) znajdujący się w Podgórzynie Górnym (przy moście na skręcie w lewo na Borowice).

Najlepszym punktem do startu (mety) jest Droga Sudecka w pobliżu szerokiego placu do zawracania autobusów MZK nr 4 docierających tutaj z pętli „Podgórzyńska” w Jeleniej Górze – Cieplicach. Zachęcam w ten sposób wszystkich niezmotoryzowanych do skorzystania z usług jedynego przewoźnika (MZK Jelenia Góra) dojeżdżającego do Borowic. Aby zniechęcić Państwa do przewozu rowerów polecam przeczytać paragraf 27 z REGULAMINU PRZEWOZU OSÓB I BAGAŻU RĘCZNEGO POJAZDAMI MIEJSKIEGO ZAKŁADU KOMUNIKACYJNEGO SP. Z O.O. W JELENIEJ GÓRZE” https://mzk.jgora.pl/pl/regulamin-przewozu. Natomiast zmotoryzowani znajdą tutaj wystarczającą liczbę miejsc parkingowych, aby zostawić swój pojazd. Przesiadamy się na dwa kółka i startujemy…

Wybrałem się na przejazd singletrackiem oznaczonym kolorem czerwonym „Poświst”. Idealna pogoda zachęcała, aby skorzystać z uroków złotej polskiej jesieni. Swoim „góralem” z napełnionymi bidonami izotonikiem ruszyłem na wymagającą trasę. Rozpocząłem od sekcji nr 53, która początkowo płaska jest dobrą rozgrzewką do dalszej wymagającej jazdy. W miarę pokonywania kolejnych odcinków (nr 54 i nr 55) nabieram apetytu na więcej. Kilka mostków, ostrych zakrętów, łagodnych podjazdów i szybkich, krótkich zjazdów. Singieltrack Jednokierunkowa trasa rowerowa wciąga swoim rozmachem. Napawam się jesiennymi pejzażami nisk jadąc pomiędzy drzewami.

Dojeżdżam do kolejnego single tracka (Błotnika) pokonując odcinek dojazdowy. Dzisiaj zaplanowałem tylko jedną trasę, ale jeśli ktoś planuje więcej zawsze może to uczynić jadąc w prawo. Kieruję się w lewo do góry w stronę Drogi Sudeckiej, którą za chwilę docieram do kolejnego etapu (nr 50).

Rozpocząłem najfajniejszy (moim zdaniem) odcinek całej trasy. Szerokie polany z niesamowitymi jesiennymi krajobrazami odwracają uwagę od samej jazdy. Kilka zjazdów z zakręconymi bandami dodaje adrenaliny. Spotykam sporo kolarzy, którzy tak samo jak ja napawają się tą chwilą beztroskiej jazdy. Przemierzam trasę aż do punktu widokowego, zlokalizowanego na Mostowej (715 m). Tutaj jest tak pięknie, że wszyscy stają i schodzą ze swoich rowerów sycąc swoje oczy urzekającym powabem Karkonoszy z pobliskich ostańców granitowych. Z jednej strony szczytowe partie gór, z drugiej Przedgórze (Pogórze) Karkonoskie z Chojnikiem tworzą niesamowity spektakl przyrody. Kolory napędzają oczy, które nie pozwalają stąd się ruszyć. Kilka fotek i łyków izotoników, a potem ruszam do kolejnych odcinków (nr 51 i 52). Wkrótce dojeżdżam ponownie
do punktu wyjścia zlokalizowanego na Drodze Sudeckiej.

Teraz kilka słów o szerokiej, nieukończonej arterii wokół której się poruszałem. Droga Sudecka była budowana jako projekt łączący śląską i czeską część Karkonoszy. Do pracy zaangażowano również przymusowych jeńców wojennych (z kilku krajów europejskich) zakwaterowanych w nieistniejących barakach w pobliskim sąsiedztwie budowanej szosy. Jeńcy pracowali w skrajnie wyczerpujących warunkach. Dlatego przy okazji wizyty w tych rejonach koniecznie trzeba nadłożyć dystansu i oddać hołd budowniczym w symbolicznym cmentarzyku ofiar w Borowicach, zwłaszcza z racji zbliżającego się Święta Zmarłych.

Cała trasa Poświst ma 9 km długości, przyrost wysokości 197 m , spadek wysokości 202 m. Na pokonanie całości potrzeba około godziny, z przerwami na podziwianie widoków około 1,5 godziny. Krótko, ale dynamicznie z pełną koncentracją. Nie opisuję szczegółowo trasy ponieważ jest ona przyzwoicie oznakowana. W orientacji pomagają liczne oznaczenia z nazwą trasy (na słupkach i bramkach).

Na koniec przypomnę o bezpieczeństwie: obowiązkowy kask na głowie i sprawne hamulce są gwarantem udanego wypadu rowerowego. Warto robić sobie przerwy po kolejnych odcinkach, aby chwilę odpocząć i złapać oddech oraz uzupełnić elektrolity.

Moja konkluzja na koniec jest taka, że Bbudowa sieci tras rowerowych MTB ”Olbrzymy” to strzał w dziesiątkę. Nareszcie potencjał naszego regionu został świetnie wykorzystany. Idea szeroko rozumianej turystyki zaczyna nareszcie zaczyna nabierać kształtów. Dzięki współpracy trzech samorządów (Jelenia Góra, Piechowice, Podgórzyn) i zarządców terenu (Nadleśnictw Szklarska Poręba i „Śnieżka” w Kowarach oraz Karkonoskiego Parku Narodowego) w ramach projektu pod nazwą „Bliżej przyrody, chroniąc przyrodę” udało się stworzyć nową super atrakcję turystyczną przyciągającą już teraz rzesze amatorów górskiej jazdy.

Więcej informacji na temat opisanych tras rowerowych znajdą Państwo na stronie internetowej miasta Jelenia Góra.
https://www.jeleniagora.pl/content/pasmo-rowerowe-olbrzymy-mapy
Mapy segmentów i pętli (z uwzględnieniem stopnia trudności)
https://www.trailforks.com/region/olbrzymy-28617/
Portal społecznościowy
https://www.facebook.com/pasmoroweroweolbrzymy/

Twoja reakcja na artykuł?

24
71%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
6
18%
Złości
4
12%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (27) Dodaj komentarz

~ 17-10-2019 9:45
Rewelacja!
~ 17-10-2019 9:46
Chętnie się wybiorę z AMBERem w najbliższym czasie. Huta z Czarnolasu 😉
~ 17-10-2019 10:20
Ile Panu zapłacili za ten artykuł? Godzinę na przejechanie Pośwista? 9km w 60 minut? Co Pan ten rower prowadził, czy co? Zapraszam na przejażdżkę Dopplerem i Rokitnikiem, która niechybnie skończy się wizytą w szpitalu albo połamaniem sprzętu. "Świetny" jest też wkurzający podjazd najłatwiejszym Perunem od strony Sobieszowa. Entuzjazm Panu mocno spadnie i przestanie Pan nazywać ten wytwór zrównoważonymi trasami.
~ 17-10-2019 11:27
do: ~ (10:20)
Dziwni ludzie w tej Jeleniej i okolicy...
~Mi 18-10-2019 7:02
do: ~ (10:20)
Jak rozumiem, trasy były dla Pana zbyt trudne. Zdarza się, nie ma się czym ekscytować.
~ 18-10-2019 7:21
do: ~Mi (7:02)
Niewłaściwy adres 😁
~ 18-10-2019 8:15
do: ~ (10:20)
Skąd tyle emocji. Trasy są świetne w tym podjazd Perunem też ale jeśli nie lubi Pan podjazdów to proszę spróbować w Wielkopolsce tam jest równiej😀
~randolf 18-10-2019 21:02
do: ~ (10:20)
"Na pokonanie całości potrzeba około godziny, z przerwami na podziwianie widoków około 1,5 godziny. " a Pan Panie Z czytać UMI ??? przeca to podejrzewam dla przeciętniaka jest... dziwni Ci ludzie tu komentujący... mnie się artykuł podoba.. trochę długi i mapki tras by się przydały ale jest fajowo..
~forte 24-10-2019 10:31
do: ~ (10:20)
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... Mam wrażenie, że te powtarzające się zarzuty, że trasy za trudne, projekt był taki, a są teraz takie, wynika z faktu, że jedna firma czyniła zabiegi o stworzenie tych tras, robiła koncepcje i projekty, a potem nie dogadała się z inwestorami czyli gminami i ostatecznie projekt pod presją terminów dotacji zrobiła inna firma. Teraz bez względu na wszystko jedni biją w drugich, naparzają się jak np. PiS z PO, bez wględu na rzeczywistość. Fakty sa takie, że mamy trasy MTB o różnym stopniu trudności, nie dla wszystkich, ale wg rowerzystów jeżdżacych po trasach góskich atrakcyjne i bardzo ciekawe. Nie powinni tam jeździć wszyscy a ci co potrafią. Ale podobnie z basenu w pełni korzystają ludzie umiejący pływać a z lodowiska jeżdżący na łyżwach, co nie oznacza, że należy budowę basenów i lodowisk krytykować za to, że nie każdy z nich skorzysta.
~kazia 17-10-2019 10:34
Darmowa reklama Kelevali, ciekawe ile rowerzystów było łącznie z panem na tej trasie .Zero.
~ 17-10-2019 11:28
do: ~kazia (10:34)
*Dziwni ludzie w tej Jeleniej i okolicy...
~Ech 17-10-2019 18:43
do: ~kazia (10:34)
Ja byłem na tej trasie we wtorek - tylko od Chybotka w Przesiece. I mimo późnej pory było trochę rowerzystów. Nie wiem po co ten komentarz...
~mad 17-10-2019 11:47
Polecam single w okolicach Borowic, Przesieki i Sobieszowa. Co do Peruna to świetny jest ostatni techniczny kawałek. Poświst i Błotnik są dużo ciekawsze niż single w Świeradowie, aczkolwiek dużo trudniejsze.
~czepialski 17-10-2019 14:04
Ktoś te artykuły w ogóle czyta przed publikacją...?! To się czyta jak trójkowe sprawozdanie z wycieczki ucznia klasy szóstej szkoły podstawowej ;]
~czepialski 17-10-2019 14:12
"Zachęcam w ten sposób wszystkich niezmotoryzowanych do skorzystania z usług jedynego przewoźnika (MZK Jelenia Góra) dojeżdżającego do Borowic. Aby zniechęcić Państwa do przewozu rowerów polecam przeczytać paragraf 27 z REGULAMINU PRZEWOZU OSÓB I BAGAŻU RĘCZNEGO POJAZDAMI MIEJSKIEGO ZAKŁADU KOMUNIKACYJNEGO SP. Z O.O. W JELENIEJ GÓRZE” W jednym zdaniu Pan zachęca, żeby następnie zniechęcić... czegoś tu nie pojmuję. W dodatku paragraf 27 mówi o biletach okresowych - rzeczywiście czuję się zniechęcony, ale do czytania artykułów na tym portalu. MZK powinno podziękować Panu za "reklamę" ;D
~czepialski 17-10-2019 14:13
do: ~czepialski (14:12)
...tak wiem "Dziwni ludzie w tej Jeleniej i okolicy..."
~ 17-10-2019 15:00
do: ~czepialski (14:13)
Właśnie miałem Tobie to napisać :-D Dzięki za wyręczenie.
~randolf 18-10-2019 21:00
do: ~czepialski (14:12)
poczytaj i sam zobacz a nie hejtuj Pan"§ 27 1. Rowery można przewozić na wszystkich liniach we wszystkie dni tygodnia. 2. Przewóz roweru podlega opłacie jak za bagaż. 3. Przewożenie rowerów dopuszczalne jest, z zastrzeżeniem ust. 4, tylko i wyłącznie w przypadku zaistnienia co najmniej jednej z niżej wymienionych okoliczności: nagłego pogorszenia się warunków atmosferycznych, złego samopoczucia rowerzysty , awarii roweru na trasie rowerowej przejażdżki. 4. Przewóz rowerów w pojeździe może odbywać się jeżeli: 1) nie utrudnia to przejścia i nie blokuje drzwi, 2) nie naraża na szkodę innych pasażerów i ich mienia, 3) nie zasłania widoczności kierującemu pojazdem, 4) nie zagraża bezpieczeństwu ruchu, 5) jeśli wielkość pojazdu oraz liczba pasażerów w pojeździe pozwala na swobodne wprowadzenie i ustawienie roweru. 5. Rower w trakcie przewozu musi być przez cały czas nadzorowany przez pasażera oraz odpowiednio przez niego zabezpieczony (unieruchomiony) przed wyrządzeniem szkody w szczególności przed: 1) przemieszczeniem, przewróceniem, 2) uszkodzeniem lub zanieczyszczeniem pojazdu, 3) zanieczyszczeniem, uszkodzeniem ciała lub mienia pozostałych pasażerów, 4) narażeniem pozostałych pasażerów na dyskomfort lub ograniczenie im swobody poruszania się po pojeździe. 6. Pasażer podróżujący z rowerem jest zobowiązany do podjęcia wszelkich innych czynności niezbędnych dla zapobieżenia możliwości powstania szkód. 7. W przypadku umieszczenia roweru w miejscu wyznaczonym w pojeździe dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich lub miejscu prze
~czepialski 22-10-2019 13:35
do: ~randolf (21:00)
OK. Widzę, że regulamin został zaktualizowany. Kiedy go poprzednio otwierałem paragraf 27 mówił o czym innym, a w dalszej części opisywał zasady przewozu rowerów, które też były inaczej określone. Nie zmienia to faktu, że dalej nie wiem czy autor artykułu chciał mnie zachęcić, czy też zniechęcić do korzystania z usług MZK ;)
~młoda lekarka 17-10-2019 15:16
Następny do gipsu proszę!
~ 17-10-2019 16:45
do: ~młoda lekarka (15:16)
Poproszę o wizytę domową 😁
~ping-pong 17-10-2019 23:11
tjaaaaa. trasy oddane do użytku, pytanie, kto będzie je utrzymywał w kolejnych miesiącach? Można konkretnie wskazać jakiś urząd, czy kompetencje się jak zwykle rozmyją?
~ZleWydaneFunduszeEU 18-10-2019 12:18
Poziom artykułu adekwatny do poziomu tras. Ponad 4 mln poszły w przysłowiowe błoto, a za kilka sezonów wszystko obróci się w kamieni kupę. Ciekawe na jak długo AREK BIKE CENTER ma opłacone dbanie o trasy i naprawy. Gwarancja zdaje się 5 lat. Szkoda tylko pokrzywdzonych bikerów na tych "zrównoważonych" i nieoznakowanych w miejscach niebezpiecznych trasach. Sprawa dla CBA.
~Ech 18-10-2019 13:45
do: ~ZleWydaneFunduszeEU (12:18)
Ale o co chodzi? Ja jeżdżę i jestem zachwycony, a jestem amatorem. W czym jest problem? Ze pieniądze zostały wydane na trasy rowerowe, a Pan nie lubi jeździć na rowerze? Proszę korzystać z innych atrakcji. Ja tez nie jestem zachwycony wybrukowaniem szlakow na samotnie czy Śnieżkę, ale skoro to zrobiono to znaczy ze są tego odbiorcy i ja to akceptuje.
~czepialski 22-10-2019 13:25
do: ~Ech (13:45)
Chodzi o to, że miały być to "zrównoważone trasy rowerowe" dla wszystkich i tak zostały zaprojektowane, i na takie trasy pozyskano środki finansowe. Jeżeli ktoś jeździł na trasach w Świeradowie Zdroju (i po stonie czeskiej - Singltrek pod Smrkem) lub w Górach Kaczawskich (Kaczawskie Single Tracki) to wie jak to powinno wyglądać. Pasmo Rowerowe Olbrzymy również zostało zaprojektowane jako sieć single tracków (zrównoważonych tras rowerowych), a po realizacji inwestycji nazywa się je nie bez powodu jako "trasy rowerowe MTB". Nie bez powodu określenie single tracki zniknęło z oficjalnych publikacjach - są zbyt niebezpieczne. I tu właśnie jest problem, wybudowano co innego niż zaprojektowano... Pytanie czy cel projektu dofinansowanego z unijnej kasy został osiągnięty pozostawiam bez odpowiedzi...
~coś nie tak 23-10-2019 12:38
Kto pozwolił na takie rozrywki w centrum Karkonoskiego Parku Przyrody ?!!. Właśnie TAM przez dziesięciolecia miejsca te były oznaczone jako ostoja dzikich zwierząt !!!. Ciekawi też tak masowa wycinka drzew ?!!. Tam nie ma kornika !!!
~Rowerzystka 28-10-2019 5:39
Zacznijcie się ludzie cieszyć, że ktoś coś stworzył dla Was. Nie ma-źle, jest-też niedobrze. Artykuł źle napisany.... to nie czytaj! Ludzie, przestańcie ciągle narzekać.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group