Niedziela, 1 listopada
Imieniny: Juliana, Łukasza
Czytających: 5228
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Porywacze przed obliczem Temidy

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 19 września 2008, 8:43
Aktualizacja: 9:00
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Wczoraj przed jeleniogórskim sądem okręgowym zaczął się proces kidnaperów z Bolesławca, którzy wczesną wiosną porwali czternastolatka. Przestępcy wyrazili skruchę, ale i tak mają bardzo poważne zarzuty.

Porwali chłopca, bo potrzebowali dużo pieniędzy. Jeden z oskarżonych już wcześniej popadł w konflikt z prawem i odpowiadał za usiłowanie zabójstwa. Nie miał z czego opłacić obrońcy. Kidnaping miał być sposobem na szybkie wzbogacenie się.

Całą operację planowali przez kilka tygodni. Upatrzyli sobie zamożnego właściciela firmy transportowej, który miał syna gimnazjalistę. Podstępem wywabili chłopca ze szkoły (powiedzieli, że jego ojciec miał wypadek), przewieźli porwanego do szopy na działkach i tam więzili. Skrępowanego 14-latka wrzucili do studzienki. Za uwolnienie żądali 400 tysięcy złotych. Rodzicom grozili śmiercią dziecka.

Chłopiec wykazał się jednak zimną krwią. Nie spanikował, tylko uwolnił się z więzów i uciekł. O sprawie szybko dowiedziała się policja. Po sprawnej akcji ułatwionej nagraniami z taśm monitoringu w szkole stróże prawa już po jednym dniu osaczyli porywaczy.

Przed sądem przestępcy przeprosili zarówno chłopca, jak i jego ojca. Ale nie przyznali się do wszystkich zarzutów. Nie potwierdzają, że grozili ojcu śmiercią dziecka w razie niespełnienia ich żądań. Porywacze: Patrykowi J. i Mateuszowi N., mogą spędzić nawet 12 lat w więzieniu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group