• Czwartek, 14 listopada 2019
  • Godz. 15:38
  • Imieniny: Emila, Judyty, Serafina, Wawrzyńca
  • Czytających: 6435
  • Zalogowanych: 13
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Popaprane krajobrazy

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 20 lipca 2009, 19:18
Aktualizacja: Wtorek, 21 lipca 2009, 7:38
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Zapomnieliśmy o pięknie, a zdewastowane i brzydkie otoczenie nie drażni nas, bo się do niego przyzwyczailiśmy – oto wnioski z dzisiejszej prezentacji, którą w Książnicy Karkonoskiej przedstawił Marek Dobrowolski z Dolnośląskiego Zespołu Parków Krajobrazowych.

„Krajobraz miejski – między pięknem a brzydotą” to tytuł ubarwionego pokazem multimedialnym wykładu, którego autor – zestawiając ze sobą różne pejzaże – nie tylko Kotliny Jeleniogórskiej, lecz także różnych zakątków na Ziemi – usiłował pokazać rozmiar dewastacji otoczenia dokonanej przez człowieka.

– Na ziemi zachowały się w szczątkowej formie krajobrazy pierwotne, najczęściej są to wysokie góry i fragmenty pustyni. Pozostałe to krajobrazy naturalne i kulturowe, w które zaingerował człowiek – wyjaśnił Marek Dobrowolski. – Niestety, przybywa przestrzeni zdegradowanych – dodał.

Te ostatnie to nie tylko szpetne widoki blokowisk, powycinanych drzew, czy kominów. To także miasta ładnie urządzone o elementach zaprojektowanych przez architekta krajobrazu lub po prostu dobrze wpisanych w przestrzeń. – Zakochałem się w Jeleniej Górze – powiedział A. Dobrowolski. – Jest u was bardzo dużo pięknych zakątków, które trzeba wyławiać z całości – podkreślił. Ale pokazał też fotografię kominów Celwiskozy wystających z morza mgieł w Kotlinie Jeleniogórskiej. Zwrócił również uwagę na szpetotę zabudowy ulicy Kopernika. Wzniesione tam bloki zupełnie zasłoniły starą sylwetę miasta tworząc nową bylejakość.

– Już Niemcy w latach 30. XX wieku zaczęli paprać nasz krajobraz. Do tamtych czasów było tu śląskie Elizium, miejsce, które pięknem i symbiozą działań człowieka z naturą przyciągało wielu twórców – zaznaczył obecny na spotkaniu Jacek Jakubiec, prezes Fundacji Kultury Ekologicznej. – Uznali Kotlinę Jeleniogórską za region strategicznie bezpieczny i szykując się do II wojny światowej zaczęli lokować tu przemysł. Po 1945 roku krajobraz został dobity przez industrializację i Plan Sześcioletni – dodał.

Ale nie tylko w zmianach podyktowanych dużymi wydarzeniami historycznymi tkwią przyczyny zeszpecenia pejzażu. – Co się stało z nami, że nie jesteśmy – tak jak nasi przodkowie lub mieszkańcy, którzy zamieszkiwali tę ziemię wcześniej – wrażliwi na piękno? – spytał Marek Dobrowolski. – To siła przyzwyczajenia. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem budynek kiedyś należący do Aniluxu, który zasłania stare miasto, w myślach wzywałem na pomoc F-16. Ale po jakimś czasie przyzwyczaiłem się. Przeszkadza mi, ale już nie tak bardzo – dodał.
Na tej samej zasadzie wielu z nas przechodzi obojętnie obok niszczonych lasów, wycinanych drzew w parkach i innych przejawów destrukcji krajobrazu. – Moją misją jest uwrażliwienie młodzieży, aby stała się bardziej czuła na tym punkcie – podkreślił Marek Dobrowolski.

Książnica Karkonoska zaprasza tymczasem na kolejne spotkanie tego samego cyklu, które będzie poświęcone degradowaniu przestrzeni Rudawskiego Parku Krajobrazowego. Początek w przyszły poniedziałek, 27 lipca, o godz. 17 w sali konferencyjnej KK.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz

piipi 20-07-2009 20:58
.."nad miastem mgla rozsunela swe szaty .." ...i nawet ONA nie jest w stanie ukryc ...czlowieka zbudowanej brzydoty ! (patrz.zdj.nr.13)
~jelinek 20-07-2009 22:16
OK jak mówią, ale diabeł tkwi w szczegółach. Więcej wrażliwych i wykształconych ludzi w strukturach decydenckich oraz jeszcze więcej wykształcenia wśród społeczeństwa jeleniogórskiego.
rymcycymcy 21-07-2009 0:03
Nie tak dawno temu trwała tutaj dyskusja jak to źle będzie wyglądała Śnieżka bez jednego z koszmarnych betonowych talerzy. Społeczeństwo przyzwyczajone do takich deformacji pejzażu pragnie zachowania i talerzy ...i kominów :) Śnieżka bez takiej oprawy, to jak baba bez tipsów ...spodoba się nielicznym ;)
~laim 21-07-2009 8:16
100% prawdy, może by tak powołac pewne ciało, ktore na stałe mionitowało by zarówno przestrzeń ,naturalną z uwzględnieniem przestrzeni kulturalno-cywilizacyjnej oraz ekologii? w innym przypadku czeka nas dalszy happening i niwelacja przestrzeni do postacji nieznośnej do życia. Za wykładami powinny pójsc inicjatywy...
~Laim 21-07-2009 8:23
W poblizu np. grodziska koło potoku Złotucha w miejscu gdzie potok szykuje się do zakrętu, od lat prywatny beczkowóz z szambem wylewa do potoku fekalia. Kiedys dzwoniłem na policje w tej sprawie, usłyszałem jaki mam w tym interes. a chodziło mi o chronę tego co jeszcze zostało, pozatym prywatny właściciel stawu z rybami poniżej nie jest chyba zadowolony że 400 m w górę ktoś od lat wylewa fekalia do strumienia, z którego on czerpie wodę. Myslę,że slady beczkowozu, są na tyle widoczne,że policja spokojnie tę sprawę mogłaby rozwiązac, ale czy warto? To już pytanie do każdego z nas!
teessi 21-07-2009 8:33
Do Laim - Ciało za darmo nie będzie monitowało, a za te pieniądze to lepiej kupić kosze na śmieci, bo ich bardzo brakuje w Jeleniej Górze. A może te kosze dołożyć do jakiegoś projektu unijnego dot. rewitalizacji? Inne miasta tak czynią, niedaleko szukać, choćby Lwówek śl. tak kiedyś zrobił.
teessi 21-07-2009 8:48
Laim, to nie jest pytanie do każdego z nas, lecz do policji, dobrze, że to piszesz, szkoda, że nie zanotowałeś daty i godziny tego telefonu. Myślę, że Straż Miejską to także powinno zainteresować, jeżeli ten teren objęty jest jej patrolowaniem.
~ 21-07-2009 9:27
CZLOWIEK NAJWIEKSZY SZKODNIK NA KULI ZIEMSKIEJ
~jej 21-07-2009 11:56
a z tą wielką brodą to kto?
~zauroczony 21-07-2009 13:17
...a wszystkim rządzi kasa, fajnie byłoby tylko, móc pokazać te piękne krajobrazy naszym dzieciom...
~RH+ 21-07-2009 13:22
kilka lat temu słyszałem że w Jeleniej Górze zacznie się sprzątanie miejsc bardzo zabrudzonych na codzień. Jakoś tego nie widac. Miały byc ekipy, firmy i Jelenia miała wyglądac lepiej, a tu proszę Lwówek ma zwykłe kosze, a my nie mamy. Miejsca im dalej od centrum przypominaja kraj 3 świata, a przecież sprzatanie, to praca, ludzie mogliby zarobic, dlaczego mamy patrzec na ten bardak przez całe ciągi lat?
teessi 20-08-2009 20:03
Tak jakby ktoś się pytał, albo miał wątpliwości - osoba podpisująca się "teesa" TO NIE JA. Ten post dzisiaj o 19:21 pod art. o chacie za wsią nie jest mojego autorstwa. Nick jest podobny do mojego, ale to zupenie inna osoba.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group