• Sobota, 17 sierpnia 2019
  • Godz. 13:20
  • Imieniny: Julianny, Jacka, Mirona, Żanny
  • Czytających: 5957
  • Zalogowanych: 8
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Polemika Różewicza wokół teatru jaki jest

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 8 marca 2015, 9:18
Aktualizacja: Poniedziałek, 9 marca 2015, 7:52
Autor: Manu
Fot. Mea
Wczoraj (7.03, w sobotę) jeleniogórski Teatr im. Cypriana Kamila Norwida zaprezentował na Dużej Scenie premierowy spektakl “Akt przerywany” według dramatu Tadeusza Różewicza w reżyserii Rolfa Alme.

Tadeusz Różewicz napisał coś w rodzaju traktatu o pisaniu sztuki teatralnej, rozważania teoretyczne zgoła ilustrowane tylko pewnymi scenami przypominającymi tekst dramatyczny. Wybitny poeta, prozaik i dramatopisarz nie miał nic przeciwko temu, żeby reżyser wprowadził do jego komedii pewne innowacje. A w swoich didaskaliach upoważniał go nawet, ażeby pewne wydarzenia, rozgrywające się w ciągu trzech minut rozciągnął na 10 minut.

Rolf Alme na kanwie scenariusza Różewicza zbudował spektakl, umieszczając go we współczesnych kontekstach. Wykorzystał maksymalnie didaskalia Różewiczowskie i tu wykazał ogromną umiejętność w konsekwentnym prowadzeniu aktorów. Jako scenograf - Rolf Alme przygotował przestrzeń sceniczną w sposób funkcjonalny, a zarazem skrótowy i umowny. Na pustej, przyciemnionej scenie oglądamy grupę aktorów, którym towarzyszą wyświetlane na ekranie frapujące projekcje (napisy-komentarze do akcji, fragmenty filmów).

“Akt przerywany” szyderczo polemizuje z autorami, aktorami, reżyserami, krytykami i publicznością. Sugeruje, że stare schematy już się zdezaktualizowały, że przeżył się zarówno teatr klasyczny jak i romantyczny, podobnie zresztą jak surrealistyczny. W ów ton polemiczny włączają się w sposób czynny wszyscy wykonawcy (Elwira Hamerska–Kijańska, Elżbieta Kosecka, Marta Łącka, Małgorzata Osiej–Gadzina, Piotr Konieczyński, Kazimierz Krzaczkowski, Robert Mania, Grzegorz Margas, Bogusław Siwko i Tadeusz Wnuk). Wtopieni całkowicie w kompozycję całości przekazują nie tylko polemikę Różewicza wokół teatru, lecz także pewne fakty, np. wyjazd córki Konstruktora do Ameryki Północnej. Mnóstwo tu też gry bez słów (w pełnej zgodzie z koncepcją sztuki dramatyczno-teatralnej Różewicza), finezyjnie i dowcipnie obmyślonych etiud, w których celują wszyscy aktorzy, dodając smaku poszczególnym sytuacjom. Sporo również gry milczeniem i doskonale przylegającego do postaci słowa.

Wiele jest tutaj osiągnięć aktorskich, które składają się na zharmonizowany koncert. Dramatyczny monolog Dziewczyny, córki Konstruktora, wypowiadany jest kolejno przez dwie różne aktorki: Elwirę Hamerską–Kijańską i Małgorzatę Osiej–Gadzinę, na podobnie ekspresyjnym krzyku, ale z odmiennym odcieniem uczuciowym - raz jest to rozpacz liryczna i zrezygnowana; raz drapieżna i wyciekła. Przekonująco prowadzi swoją rolę Kazimierz Krzaczkowski. Robert Mania dokonuje błyskawicznych wcieleń w różne postacie, pojawiając się i znikając w niespodziewany sposób. Marta Łącka swoją postać Czerstwej Kobiety zabarwiła elementami groteski, czyniąc pełnokrwistą. Bogusław Siwko jest ironiczny, chwilami zaś dochodzi w nim do głosu prawdziwa pasja.

W wyrównanym zespole aktorskim szczególnego wyróżnienia wymaga jednak dynamiczna Elżbieta Kosecka, która w pełni zaprezentowała duży wachlarz swoich możliwości aktorsko-wokalnych. Wrażenie robi także żywiołowy Grzegorz Margas, świeży absolwent Wydziału Aktorskiego specjalizacji wokalno-aktorskiej PWST w Krakowie, który ładuje w komediowe scenki całą swoją młodzieńczą energię, tańczy i śpiewa. Równie dobrze wypada śpiewający Tadeusz Wnuk jako reżyser. Z kolei Piotr Konieczyński niebanalnie wymyślił sylwetkę kamerzysty w drobiazgu, w geście, przez to się go zapamiętuje, także w zbiorówkach, gra tu konsekwentnie, bez łatwego szukania sympatii widowni i bez tanich błazeństw: i tym właśnie zamanifestował swoją aktorską kulturę.

“Akt przerywany” jest przykładem dobrej roboty teatralnej. Powstało doskonałe przedstawienie, przemyślane i skonstruowane z precyzją, jednolite w swoim komediowym charakterze, zwarte i przejrzyste. Spektakl iskrzy się od pomysłów inscenizacyjnych, jest świetny technicznie. Rymuje się z rytmem naszych czasów i zarazem przywraca scenie jeleniogórskiej jednego z najwspanialszych twórców teatru.

Widza rozsmakowanego w teatrze w “Akcie przerywanym” czeka pyszna zabawa. Przyjemności mogą być różnego gatunku. Być może widz wyjdzie z teatru z uczuciem buntu wobec bezwzględności, z jaką traktuje autor swych bohaterów - i nas będących cząstką rzeczywistości. Ale z pewnością także - z ładunkiem tematów do przemyślenia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (14) Dodaj komentarz

~zefir 8-03-2015 22:13
Byłem wczoraj i sztuka zwyczajnie kiepska. Słabe wykonanie aktorskie, na siłę przedramatyzowane granie, nieudolna reżyseria. Zawiodłem się mocno, ogólnie szkoda czasu.
~ 8-03-2015 22:15
A ten Manu to chyba nie ogląda tych sztuk tylko przekleja to co dostanie w teatrze. Zawsze same ochy i achy, bez względu na faktyczny poziom sztuki. Nie wiem po co to umieszczać coś takiego.
~ 8-03-2015 22:20
I jeszcze jedno: skoro Manu był na spektaklu to gdzie zdjęcia? Dlaczego zdjęcia są z próby? Kim jest ten "Manu" skoro nikt taki nie figuruje w stopce redakcyjnej? Może to jakiś skrót, np. od "marny aktor Norwida umizguje się"?
~Shadow 8-03-2015 22:49
Do ~zefira i pozostałych (w istocie nie ukrywanych) alter ego zefira. Jeśli sztuka kiepska to przede wszystkim wina chyba nieco przereklamowanego Różewicza. A przedramatyzowane granie w mojej skromnej ocenie laika było zwyczajnie zamierzone, taki środek wyrazu. No cóż nie zawsze można oglądać lekką komedię, czasem trzeba zmierzyć się z czymś bardziej pokręconym.
~ 8-03-2015 22:53
Kiepska sztuka zawsze pozostanie kiepska. Bez względu na to czy jest ambitna czy nie, czy przedramatyzowana czy nie przedramatyzowana. Nawet robić ambitne sztuki i przedramatyzowane trzema umieć.
~par... 9-03-2015 0:34
Wybieram się. Ocenię sama.
~widz 2 9-03-2015 9:39
Też byłem i bardzo mi się podobała gra naszych wspaniałych aktorów. Gratuluję aktorom i reżyserowi .
~xyz 9-03-2015 9:46
Świetny spektakl. Wielkie brawa dla Reżysera i wszystkich aktorów. Wreszcie znakomicie wybrzmiała Elżbieta Kosecka, kapitalny Grzegorz Margas, oni błyszczą. Wszyscy pokazali duże możliwości. Piekna scena z Elwirą Hamerską i opuszczaniem Teatru. Wreszcie teatr pokazany jest od zaplecza, ciekawie. Zgrabnie wplecione lokalne smaczki ( Taxi Sudety). Co to znaczy dobry Reżyser to widać na powyższym przykładzie. Mamy się z czego cieszyć.
~zeno 9-03-2015 12:51
Beznadziejna sztuka. Byłem i żałuję że poszedłem. Nie wierzcie tym pijarowym wpisom z dialogu i adsl.inetia - to jeden pracownik Norwida od dawna tłucze te komentarze z kilku sieci. Widać że bileciki słabo się sprzedają skoro trzeba zatrudniać spamerów.
~ 9-03-2015 12:52
Gra aktorska do bani. Dawno nie wynudziłem się tak w teatrze.
~ 9-03-2015 13:37
Akurat nudno nie było! O czym świadczyły długie brawa ...Nawet wice prezydentowi Łużniakowi się podobało :)
~Beata W. 9-03-2015 20:48
Byłam na spektaklu i mogę potwierdzić, że przedstawienie wyjątkowo nieudane. Co zresztą widać - poza spamerami z Norwida nikt nie pisze pozytywnych opinii. A ten Manu to rzeczywiście plecie trzy po trzy, 90% spektakli w ogóle nie widział.
~Człek 9-03-2015 21:40
~zefir, ~ (08-03-2015 22:15, 08-03-2015 22:20, 08-03-2015 22:53, 09-03-2015 12:52), ~zeno, ~Beata W...itd. Czy te wpisy to Pan, Panie Jarosławie Góralu? Długo jeszcze potrwa Pana mowa nienawiści? Te same teksty w komentarzach od iks miesięcy. Sprawa dot. Pana w sądzie się toczy. I Pan wygra? Naprawdę? Kto mieczem wojuje, (ten) od miecza ginie? Może i rzeczywiście wpisują to ludzie teatru, ich prawo, może i sztuki nie są wybitnie SUPER, ale żeby poniżać inne osoby (niewinne, nie ludzi z Norwida) na forum, pomawiać i wylewać tyle żółci. A ks. Kubek o tym wie? No bo nie sądzę, by ex-dyrektor teatru Bogdan Koca tak pisał, choć był na premierze. Pisze to ten, kto ma w nienawiści bliźnich z Teatru Norwida i wszystkich, którzy cenią ich wysiłek i pracę. Pozdrawiam.
~ 10-03-2015 2:12
O, pomawiacz się obudził. Sprawa może i się toczy w sądzie, ale zgadnij przeciwko komu? Jak masz problemy ze zgadywaniem to wkrótce nie będziesz musiał. Na nic się zdały twoje ciągłe zmiany sieci i nicków - policja w mig doszła kim jesteś. Warto było? Sztuczki na poziomie pryszczatego gimbusa. Ja przynajmniej piszę stale z jednego IP, a ty nawet nie masz tyle odwagi żeby pisać jako jedna osoba, tylko robisz sztuczny tłum wszelkimi możliwymi sposobami. Jakbyś sam nie miał bliźnich w nienawiści to byś nie pomawiał publicznie różne osoby i nie obrażał forumowiczów. Ale cóż - twój wybór, teraz czas na konsekwencje takiego zachowania...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group