Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 1 stycznia
Imieniny: Mieczysława, Mieszka
Czytających: 9668
Zalogowanych: 40
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Piechowice: Pogorzelcy nadal czekają na pomoc

Piątek, 26 października 2018, 6:06
Aktualizacja: Sobota, 27 października 2018, 13:38
Autor: Angelika Grzywacz– Dudek
Piechowice: Pogorzelcy nadal czekają na pomoc
Fot. Użyczone/ Czytelnik
– Minęły trzy tygodnie od pożaru przy ul. Kryształowej w Piechowicach, a 12 rodzin nadal czeka na pomoc i błąka się po obcych mieszkaniach, nie wiedząc co będzie dalej, bo w urzędzie nie ma nikogo decyzyjnego – z taką informacją zadzwoniła do nas Irmina Paszkowska, sąsiadka pogorzelców. Sami poszkodowani proszą natomiast o pomoc finansową na odbudowę domu i apelują do bezdomnych, by nie rozkradali ich majątku.

Chodzi o pożar, który wybuchł 8 października. Wówczas bez dachu nad głową zostało 12 rodzin, w tym dwie rodziny z dziećmi oraz kilka osób starszych.

- Gmina nie zapewniła tym ludziom żadnych lokali zastępczych, a każda z tych rodzin przeżywa tragedię. Ludzie tułają się po mieszkaniach sąsiadów, niektórzy swoich rodzin, ale co to za życie, kiedy dzieci nawet nie mają gdzie odrabiać lekcji – mówi ponad 80-letnia Irmina Paszkowska. – W urzędzie wiecznie nie ma nikogo decyzyjnego, ludzie chodzą tam, czekają na burmistrza, który wiecznie jest na urlopie, a inni urzędnicy nie są decyzyjni. Ostatnio w urzędzie znów byli przedstawiciele wspólnoty. Tym razem chcieli prosić, by straż pożarna pomogła im w zabezpieczeniu dachu plandeką, ale odeszli z kwitkiem, bo nie było nikogo, kto mógłby wydać taką zgodę. Wszyscy zajęci są wyborami, a nikt nie przejmuje się mieszkańcami – dodaje mieszkanka Piechowic.

Aleksander Żakowicz, członek zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Kryształowej tłumaczy, że sprawa wygląda nieco inaczej.

- Na sobotę jesteśmy umówieni z firmą budowlaną, która ma oszacować zakres prac i jej koszt – mówi pogorzelec. – Spalił się bowiem cały dach o powierzchni ok. 800 mkw. Budynek jest w opłakanym stanie, ma stropy nasączone wodą, całe do wymiany. Sami remontować tego domu we własnym zakresie nie możemy, bo muszą to zrobić ludzie z uprawnieniami. Remont potrwa ponad pół roku. Do tego czasu ludzie, którzy stracili dach nad głową, muszą sobie jakoś poradzić. Gmina nam nie zaproponowała lokali zastępczych, bo ich po prostu nie ma. Z tego co wiem, nasi lokatorzy znaleźli sobie jakieś lokale we własnym zakresie. Wiadomo, jest ciasno i mało komfortowo gnieździć się u kogoś w mieszkaniu, ale co poradzić. Gmina pomaga nam w takim zakresie w jakim może. Teraz mamy obiecane wsparcie finansowe na pokrycie części czynszów oraz jakąś kwotę na remont budynku. W ostatnim czasie rzeczywiście byliśmy w urzędzie w sprawie pokrycia dachu plandeką z pomocą strażaków, bo straż sama takiej decyzji o pomocy nam podjąć nie może. Nie zastaliśmy burmistrza ani nikogo decyzyjnego, ale też nie czekamy z założonymi rękami. W sobotę ma przyjechać firma budowlana i będziemy myśleć co dalej – dodaje Aleksander Żakowicz.

Burmistrz Piechowic Witold Rudolf wyjaśnia, że gmina stara się pomagać, ale…

- Ci ludzie trafili na bardzo trudny czas kiedy wszyscy zajęci są wyborami. Nie dlatego, że kandydują, ale dlatego że muszą te wybory obsłużyć – mówi Witold Rudolf. – Ja też nie mogę im niczego obiecywać, bo sam w wyborach nie startowałem, a nie chcę stawiać moich następców w trudnej sytuacji moich obietnic. O sprawie pomocy ze strony strażaków natomiast nic nie wiem, bo rzeczywiście nie było mnie w środę w pracy. Skontaktuję się z prezesem Straży Pożarnej i porozmawiam z nim na ten temat. Tu w grę wchodzą jeszcze zezwolenia na zabezpieczenie tego dachu. Natomiast tylko jeden z pogorzelców otrzymał od gminy mieszkanie służbowe z naszych lokali socjalnych, bo więcej mieszkań nie mamy. Innym pogorzelcom chcemy pomóc dopłacając do czynszów wynajmowanych mieszkań. Będą to pieniądze z zarządzania kryzysowego (bo tylko taka forma prawna jest możliwa). Rada Miasta jest gotowa, by spotkać się na sesji nadzwyczajnej i „przesunąć” te pieniądze na ten cel. Przekazaliśmy też pomoc rzeczową, ale teraz już jej nie potrzebują – dodaje Witold Rudolf.

Słowa burmistrza potwierdza Aleksander Żakowicz, który prosi, by mieszkańcy nie przekazywali więcej pomocy rzeczowej, bo nie jest już ona potrzebna.

– Teraz potrzebne są tylko pieniądze na odbudowę budynku i o taką pomoc apelujemy. Prosimy też bezdomnych, by nie rozkradali naszego majątku, co niestety już zaczęło się dziać – dodaje pogorzelec.

Aby pomóc rodzinom poszkodowanym w pożarze utworzone zostało specjalne konto: nr rachunku 09 1020 5226 0000 6402 0622 3822. Można na nie wpłacać dowolne kwoty z dopiskiem „Pomoc pogorzelcom – odbudowa budynku przy ul. Kryształowej 102".

Twoja reakcja na artykuł?

5
19%
Cieszy
0
0%
Hahaha
1
4%
Nudzi
3
12%
Smuci
12
46%
Złości
5
19%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
619
Tak
80%
Nie
20%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Nigdy nie rób i nie spożywaj tych rzeczy
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Uważajcie, bardzo trudne warunki na drogach
 
Aktualności
Wieża Książęca znów zachwyca
 
Aktualności
Koniec stacji PKP w Mikułowej
 
Karkonosze
Ratownicy wchodzili na Śnieżkę po pijanego!
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group