Środa, 24 czerwca
26°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Edukacja Zmarła Jadwiga Dąbrowska Kryminał Groził śmiercią kobiecie i dzieciom Uzdrowisko Cieplice Nowość w Uzdrowisku Cieplice – kąpiel perełkowa w basenie termalnym Aktualności Wyrobiska Góry Wapiennej skrywają historię sprzed wieków Pogoda Popadało mało, a zniszczenia duże Aktualności Złoto dla KANS! Kuba Smolarek najlepszy w Gdańsku Piłka nożna Karkonosze z nowym trenerem Pogoda Balon nad Jelenią Górą. Tak wygląda pierwszy dzień lata z góry 112 Samochodem w drzewo Sport Ala ogrywa starsze koleżanki Aktualności Setki podpisów Inwestycje Powódź zostawiła ślady. Trwa odbudowa szkoły Kultura, rozrywka Roztańczona Noc Świętojańska pod Chojnikiem. Muzyka i magia do późnej nocy Aktualności Koncert Leniwca w Szwajcarce Tragedie i dramaty Błyskawica rozerwała kask. Rowerzystka przeżyła Aktualności Bóbr uwięziony w starym basenie Kryminał Czy możliwa jest zmowa 20-latka ze szkolną sekretarką? Mimo fałszerstwa były starosta nie straci dyplomu ukończenia studiów
reklamy

Podróż sentymentalna nie tylko śladami wieszcza

Audio

Czytaj na głos

Autor: TEJO 2 min czytania

Dworki i pałace na Białorusi były tematem dzisiejszego spotkania z Tatianą Cariuk, mieszkającą w Polsce Białorusinką, która w poniedziałek (23 marca) do salonu Empik przyciągnęła spore grono miłośników kresów wschodnich, ludzi związanych z tą krainą uczuciowo i rodzinnie.

reklamy
reklamy

Rezydencje dawnych bogatych rodzin najczęściej polskiej szlachty, które w 20-leciu międzywojennym kwitły wspaniałością, dziś najczęściej są marnym cieniem tego, czym były wtedy. Najczęściej zniszczone i zapuszczone: po 1945 roku oddane kołchozom i zakładom pracy, chylą się w większości ku upadkowi. Taki pejzaż dworków pokazała dziś na swoich zdjęciach Tatiana Cariuk, poniedziałkowy gość Empiku zaproszony przez animatora saloniku Marcina Nowakowskiego.

– Nieprzypadkowo zrobiłam zdjęcie przy białych topolach, potężnych drzewach, które kiedyś sadzono w dworskich parkach. Dziś głównie one przypominają o przeszłości tych miejsc. Zachowały się też róże, resztki dawnych ogrodów. Pozostał zapach – mówiła prelegentka. Dodała, że symbolicznie białe topole prowadzą do bram nieba, a czarne - piekła.

Pokaz pani Tatiany zakreślił sporą analogię między sytuacją pałaców niemieckich magnatów na Dolnym Śląsku, a położeniem rezydencji na terenie byłego ZSRR. I tu, i tam pamiątki „kapitalistycznych czasów” zostały zmarginalizowane i pozbawione swego blasku. O ile jednak na tzw. ziemiach odzyskanych współczesność przynosi renesans tych zabytków, o tyle nie sposób tego powiedzieć o dziedzictwie, które zachowało się na dawnych ziemiach Związku Sowieckiego. Tam wciąż zacne pomniki przeszłości chylą się ku upadkowi. Niektóre już upadły. Pozostały po nich ruiny dawnej świetności. – W jednym z takich pałaców jest fabryka octu. Dostałam nawet buteleczkę na pamiątkę. Do innego nie wpuszczał stróż. Weszłam, kiedy dałam mu pół litra – usłyszeliśmy.

Spotkanie w Empiku, choć z założenia poświęcone dawnym rezydencjom, rozrosło się jednak tematycznie. Tatiana Cariuk długo i z pasją opowiadała o swoich korzeniach, życiu i o samej Białorusi. – Mówi się, że nasze położenie geopolityczne jest trudne: jeśli odwrócimy się twarzą do Rosji, pokażemy d… Polsce, lub – odwrotnie – zażartowała. Dodała, że jej ojczyzna to kraj, w którym pomniki Lenina stoją blisko kościołów, a ludzie są i tu, i tam. Opowiedziała też, że wielu ludzi ma świadomość ucisku przez reżim Łukaszenki, a samego prezydenta nazwała smokiem.

– Kiedy wybuchła wojna w Iraku, Łukaszenka w telewizji od razu potępił zbrojne rozwiązanie i żal mu było żołnierzy, którzy – podobnie jak jego ojciec – mogą zginąć na wojnie. Ale przecież prezydent urodził się pięć lat po zakończeniu II wojny światowej! Kiedy zdano sobie sprawę z prezydenckiej gafy, szybko przestano rozpowszechniać to wystąpienie – usłyszeliśmy.

Tatianę Cariuk przepytał Jordan Plis, prowadzący spotkanie. – Czy zgodzi się pani z tym, że na Białorusi zatrzymał się czas? – Tak. To prawda – potwierdziła zapytana mówiąc o pewnym zastoju w swojej ojczyźnie. Dała jednak do zrozumienia, że takie „zatrzymanie czasu” nie zawsze jest złe. Może chronić bowiem tradycję przed zalewem obcych wpływów, nie zawsze korzystnych dla jej rodaków.

Białorusinka przyznała także, że wciąż jeździ śladami Mickiewicza, którego uważa za obywatela świata. Opowiedziała o swoich wspólnych eskapadach ze znaną realizatorką filmów i programów o kresach Barbarą Wachowicz. Wspomniała także, że poszukuje śladów Mickiewicza blisko… Jeleniej Góry. – W pobliżu Kowar, w Cieszycach, mieszkał Antoni Radziwiłł, zaprzyjaźniony z poetą. Nie jest wykluczone, że Mickiewicz tu bywał – powiedziała. Podkreśliła też, że jest bardzo zafascynowana Dolnym Śląskiem, ale myślą wciąż wraca na Białoruś. – Przynajmniej raz w roku muszę pojechać do mojej chałupki nad Świteź, przespać się na sianku i wykąpać w jeziorze – zwierzyła się. – Przyjeżdżajcie na Białoruś! To piękny kraj warty poznania – zachęciła zebranych.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Przyjmę zlecenia brukarskie-kostka brukowa, obrzeża, krawężniki, ogrodzenia Przyjmę zlecenia na układanie kostki brukowej, montaż obrzeży, krawężników, ogrodzeń panelowych i nie tylko. tel: 691 138 070 KSIĘGOWA / KSIĘGOWY Spółka ENERGOBEST z siedzibą w Jeleniej Górze zatrudni na stanowisko: Księgowa / Księgowy z doświadczeniem oraz znajomością programu Comarch Optima.… Praca na dachu Firma o ugruntowanej pozycji na rynku zatrudni dekarza z doświadczeniem. Praca na stałe, gwarancja zatrudnienia przez cały rok. Umowa o pracę. Tylko … Masażystka / Fizjoterapeutka w SPA Miejsce pracy: Karpacz Bliss Spa Hotel Dziki Potok Forma zatrudnienia: Umowa o pracę lub B2B Wynagrodzenie: do uzgodnienia Zakres obowiązków: …

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka