Wtorek, 1 grudnia
Imieniny: Edmunda, Natalii
Czytających: 2792
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Po 19 latach tracimy Superligę?

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 27 maja 2017, 20:03
Aktualizacja: Niedziela, 28 maja 2017, 7:03
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Tomek Raczyński
Niebywałych emocji dostarczyły dzisiaj (27.05) szczypiornistki KPR–u Jelenia Góra i Ruchu Chorzów, kibicom zgromadzonym w hali przy ul. Złotniczej. W rewanżowym spotkaniu baraży o Superligę podopieczne Michała Pastuszko musiały wygrać co najmniej czterema bramkami, aby utrzymać status zespołu ekstraklasowego.

W pierwszym spotkaniu, rozegranym w środę (24.05) w Chorzowie miejscowy Ruch, który rozgrywki I ligi zakończył na drugim miejscu - zwyciężył 28:24. Zgodnie z przewidywaniami rewanż w stolicy Karkonoszy nie był łatwym zadaniem, ale realnym. Początek spotkania nie układał się po myśli jeleniogórzanek, które przez większą część pierwszej połowy musiały gonić wynik. KPR od stanu 0:2 co chwilę dochodził na jedną bramkę, ale dopiero w 23. minucie zdołał wyrównać na 8:8, jednak minutę później było 8:10. Końcówka pierwszej połowy należała już do miejscowych, które najpierw wyrównały na 10:10, a w ostatniej akcji meczu pięknym trafieniem spod własnej bramki popisała się bezcenna Monika Ciesiółka – bramkarka żółto-niebieskich ustaliła wynik do przerwy na 13:12.

Po zmianie stron KPR pokazał, że nie przejdzie obok meczu i z każdą minutą nadzieje kibiców na utrzymanie w Superlidze rosły. W 38. minucie jeleniogórzanki prowadziły już 17:14, ale trzy kolejne trafienia były dziełem przyjezdnych. Czasu było coraz mniej, a podopieczne Michała Pastuszko nie odpuszczały, w 53. minucie prowadziły 22:20, a na trzy minuty przed końcem zdobyły upragnioną bramkę na 25:21 – był to wynik dający w dwumeczu utrzymanie jeleniogórzankom, bowiem w przypadku zwycięstwa czterema golami, o tym kto zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej piłkarek ręcznych, decydowała liczba goli zdobytych w meczu wyjazdowym. Dwie minuty przed końcem zespół Jarosława Knopika trafił na 25:22, ale w odpowiedzi Sylwia Jasińska powracająca do wysokiej dyspozycji po kontuzji, strzeliła na 26:22 i zaczęło się nerwowe odliczanie do ostatniej syreny. Jak się okazało, w ostatniej akcji meczu - na 5 sekund przed końcem, Piotrkowska zdobyła swojego jedynego gola w tym spotkaniu, ale za to na wagę awansu do Superligi. Ogromna radość chorzowianek i łzy jeleniogórzanek stały się faktem. Po 19 latach KPR najprawdopodobniej opuści szeregi Superligi.

Dziewczyny z całych sił walczyły o zwycięstwo, bardzo dobrze w obronie ustawiała się Agata Skowrońska wymuszając faule w ataku, odrodziła się Ola Tomczyk, która była najskuteczniejszą zawodniczką naszego zespołu, indywidualnie kryta była Asia Załoga, ale i tak mocno przyczyniła się do zwycięstwa, a Sylwia Jasińska zagrała na wysokim poziomie wielokrotnie biorąc ciężar wykończenia akcji na własne barki. Kolejny raz bardzo dobrze między słupkami spisała się Monika Ciesiółka, ale mimo pozostawienia serca na boisku ekipa z Kotliny Jeleniogórskiej w sportowej rywalizacji nie zdołała obronić ekstraklasy - zabrakło 5 sekund do szczęścia...

Jak mawiają optymiści, nadzieja umiera ostatnia, więc w kuluarach dużo się mówi o szansach KPR-u na pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, bowiem do planowanej zawodowej PGNiG Superligi mogą nie zgłosić się zespoły z Gdańska czy Kościerzyny, ale do pełni szczęścia potrzeba przede wszystkim większego wsparcia ze strony władz miasta i sponsorów jeleniogórskiego sportu.

KPR Jelenia Góra - KPR Ruch Chorzów 26:23 (13:12)
KPR:
Ciesiółka (1 gol), Hoffman, Filończuk - Tomczyk 8, Jasińska 7, Załoga 6, Bilenia 2, Kobzar 1, Oreszczuk 1, Skowrońska, Janas.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (21) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group