Środa, 25 listopada
Imieniny: Katarzyny, Erazma
Czytających: 6146
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Pies umierał w męczarniach?

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 5 października 2018, 6:15
Aktualizacja: Sobota, 6 października 2018, 8:34
Autor: AG–Dudek
Fot. AG–Dudek
Mieszkańcy ul. Wyczółkowskiego w Jeleniej Górze poinformowali o martwym psie na balkonie jednego z budynków. – Ten zwierzak za życia przeszedł prawdziwą gehennę – mówią naszej dziennikarce. – Był bity i głodzony. Bywało, że właściciel zostawiał go samego w mieszkaniu na kilka, a nawet kilkanaście dni – dodają. Sprawę zgłoszono straży miejskiej, która sprawdza okoliczności śmierci zwierzęcia.
- Nie zastaliśmy właściciela mieszkania na miejscu, więc sprawę zgłosiliśmy administratorowi budynku, który skontaktował się z lokatorem – relacjonuje Artur Wilimek, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Jeleniej Górze.
– Okazało się, że właściciel psa wyjechał i czworonoga zostawił w domu. Sprawdzimy, czy zwierzak miał co jeść i pić i czy ktoś opiekował się nim podczas nieobecności właściciela – dodaje Artur Wilimek.
Tymczasem sąsiedzi twierdzą, że pies za życia przeszedł w prawdziwą gehennę.
- Właściciel tego zwierzaka to prawdziwy drań – opowiada jeden z sąsiadów, który boi się imiennie wypowiadać. – Do wiosny tego roku znęcał się nad swoja leżącą matką, a po jej śmierci nad tym biednym zwierzakiem. Wielokrotnie jak był pijany, bił psa, krzyczał na niego, a kiedy wyjeżdżał do pracy gdzieś w Polsce, zostawiał go nawet na wiele dni bez jedzenia i picia, nie mówiąc już o wychodzeniu z nim na zewnątrz. Czasami przychodziła do tego psa jakaś kobieta, ale nie zawsze – dodaje.

Inna sąsiadka z budynku obok dodaje, że pamięta całe tygodnie, podczas których pies nie miał co jeść i nie był wyprowadzany.

- To ohydne, ale widzieliśmy z sąsiadami, jak ten pies załatwiał się na balkonie, a potem z głodu zjadał swoje odchody i wymiotował nimi – mówi lokatorka z budynku obok. – Dla tego zwierzaka to wybawienie z męczarni, w jakich przebywał. Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę właścicielowi, że źle traktuje to zwierzę, ale on tylko się nam odgrażał, że nas pozabija, „załatwi”, powybija szyby. Więc wszyscy bali i boją się tego człowieka – dodaje.

Teraz straż miejska sprawdzi, czy właściciel faktycznie znęcał się nad zwierzęciem, a jeśli potwierdzą się zarzuty sąsiadów, właściciel czworonoga może spędzić w więzieniu nawet pięć lat.

Twoja reakcja na artykuł?

6
1%
Cieszy
0
0%
Hahaha
1
0%
Nudzi
28
7%
Smuci
275
66%
Złości
108
26%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (140) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group