Sobota, 19 czerwca
Imieniny: Gerwazego, Protazego
Czytających: 3275
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Pies, porzucony na pętli autobusowej, nie zostanie bez pomocy

Czwartek, 25 października 2012, 7:18
Aktualizacja: Piątek, 26 października 2012, 8:11
Autor: red
Jelenia Góra: Pies, porzucony na pętli autobusowej, nie zostanie bez pomocy
Fot. Angela
O koczującym na goduszyńskiej pętli psiaku poinformowała nas Czytelniczka. Zwierzaka pod koniec sierpnia ktoś wyrzucił z auta i odjechał. Na ile mogła, zajęła się nim mieszkanka pobliskiego domu. – Nie mogę go wziąć do mieszkania, bo mam psa, ale staram się go karmić, choć sama nie mam wiele – mówiła nam Wiesława Miazga. Po naszej publikacji, psem zaintersowali się wolontariusze. – Zrobimy, co będziemy mogli – obiecali.

To młody i - mimo swojej sytuacji - pogodny pies, ale do obcych odnosi się z dystansem. - Boi się , że go znowu stąd zabiorą - tłumaczy pani Wiesława. - Już raz go wzięli do schroniska, ale chyba mu się tam nie podobało, bo uciekł i po kilku godzinach znowu tu był - opowiada. - Za nic bym nie chciała, żeby tam wrócił, dlatego do mojej komórki wstawiłam mu stary fotel do spania i dbam, żeby miał zawsze wodę i coś do jedzenia - relacjonuje nam kobieta.

Rudy - bo tak go nazywa - nie odstępuje jej na krok, kiedy tylko ją widzi. - Wszędzie ze mną by szedł, raz to nawet wybrał się do kościoła. Ksiądz, jak go zobaczył to się tylko śmiał - mówi pani Wiesława. Kobieta jednak otwarcie przyznaje, że na utrzymanie kolejnego psa nie ma środków. - Dzielę się z nim, czym mam, ale mam niewiele - mówi.

Po artykule w Jelonce.com o porzuceniu pieska, zgłosili się do nas członkowie Jeleniogórskiego Wolontariatu dla Zwierząt, działającego od sierpnia br. przy Fundacji na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt "Mondo Cane". Obiecali pojechać na miejsce i rozpoznać sytuację.

Wybrali tam się wczoraj (24 października). - Zawieźliśmy 20 kg suchej karmy i puszki z jedzeniem. Spotkaliśmy się z panią, która zaopiekowała się porzuconym psem - mówił nam wolontariusz Konrad Kuźmiński. - Zwierzak jest bardzo przywiązany do swojej opiekunki, a ona deklaruje, że będzie się nim zajmować - mówi. - My co miesiąc zawieziemy tej pani karmę i to, co będzie pieskowi potrzebne - dodaje Konrad. Jelonka.com też będzie się interesowała losem Rudego.

Miejmy nadzieję, że tym razem horror porzuconego zwierzaka skończy się pomyślnie. Niestety, wiele takich historii nie ma dobrego zakończenia. - Może należy ludziom cześciej przypominać, że porzucanie zwierząt jest karygodne i nieludzkie, może ktoś zastanowi się dwa razy i postara się znaleźć innego właściciela dla swojego psa czy kota lub chociażby odda go do schroniska - pisała nam Czytelniczka, która zgłosiła Jelonce.com sprawę Rudego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (72) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group