Istotnie bowiem, podczas wczorajszych kalamburów w Kwadracie nie zabrakło ani uczestników, ani publiczności. Drużynowemu odgadywaniu haseł przedstawianych za pomocą rysunków i rozmaitych gestów towarzyszyły wybuchy gromkiego śmiechu, jak również okrzyki mające na celu dopingowanie konkretnych zawodników. Walka była zacięta, a przy tym mnóstwo dobrej zabawy.
– Było super! Lubię takie imprezy, dlatego bawiłam się świetnie. Tym bardziej, że pierwsze kalambury wygrała właśnie moja drużyna. Jesteśmy z siebie dumni; na pewno weźmiemy udział w kolejnej imprezie z cyklu – mówiła nam Martyna Puchacz. Następne kalambury w Kwadracie już za dwa tygodnie.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.