Kiedy chłopak zaczął się topić, 17-latka próbowała go doholować do brzegu, ale jej się to nie udało. Po wyjściu z wody dziewczyna zadzwoniła po pomoc. Na miejsce wezwano strażaków z grupy wodno- nurkowej z Jeleniej Góry i Legnicy. Po przeszukaniu stawu, strażacy odnaleźli 17-latka. Na pomoc było jednak za późno. Lekarz karetki pogotowia stwierdził zgon.
- Ciało zostało zabezpieczone do sekcji, ale ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną tej tragedii mogło być przecenienie umiejętności pływackich – mówi podinsp. Edyta Bagrowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.
Jest to pierwsze utonięcie w tym sezonie na Dolnym Śląsku.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.