Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 30 kwietnia
Imieniny: Katarzyny, Mariana
Czytających: 9188
Zalogowanych: 21
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Paweł Zimoń o swojej pasji i gwiazdach sportu

Środa, 21 lutego 2018, 12:56
Aktualizacja: 13:02
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Paweł Zimoń o swojej pasji i gwiazdach sportu
Fot. Przemek Kaczałko
Trenował – z sukcesami – biegi na orientację, ale przyszedł moment, w którym postawił na fizjoterapię... Dzisiaj ma już w swoim dorobku współpracę z olimpijczykami i sportowcami różnych dyscyplin, z czego jest bardzo dumny i chce nadal się rozwijać. Paweł Zimoń (bo o nim mowa) gościł wczoraj (20.02) na Spotkaniach z pasją, gdzie opowiadał o zapleczu zawodowego sportu.

Trenowałem biegi na orientację, praktycznie do wieku seniora. W wieku 18 lat – tydzień przed Mistrzostwami Polski – miałem kontuzję przywodzicieli. Dowiedziałem się wtedy, że jeden z moich kolegów jest na studium fizjoterapii i spróbowałem to z nim wszystko poskładać. Udało nam się, zdobyłem wtedy wicemistrzostwo Polski i stwierdziłem, że chciałbym to robić... zwłaszcza, że biologia zawsze była moją mocną stroną – powiedział Paweł Zimoń, który jakiś czas później mając do wyboru AWF w Gdańsku lub fizjoterapię w Jeleniej Górze wybrał tę drugą opcję.

Studiując fizjoterapię dalej trenowałem biegi na orientację, z wiekiem uświadamiałem sobie, że już nie będę sportowcem największej klasy i nie utrzymam się z tych biegów oraz lekkiej atletyki, więc poszedłem w trenerkę. W czasie studiów dużo wyjeżdżałem z kadrą wojewódzką młodzików i w wieku 22 lat, po skończeniu studiów licencjackich dostałem propozycję bycia drugim trenerem kadry narodowej młodzieżowców i juniorów w biegach na orientację i tak to już poszło – wspomina P. Zimoń, który następnie współpracował z Marcinem Zontkiem (MMA) i pierwszymi kolarzami. Jak opowiada, pocztą pantoflową w środowisku kolarskim wieść się rozniosła i po tym jak przed Igrzyskami Olimpijskimi w Londynie kontuzji doznała Maja Włoszczowska, nasza multimedalistka największych światowych imprez MTB zdecydowała się na współpracę z Pawłem Zimoniem. - Nasza współpraca miała się zakończyć po rehabilitacji, ale stwierdziliśmy, że warto iść dalej – dodał fizjoterapeuta sportowy pochodzący z Kujawsko-Pomorskiego.

W trakcie swojej kariery Paweł Zimoń współpracował również z klubami piłkarskimi, tj. Górnik Wałbrzych, Karkonosze Jelenia Góra, Odra Opole, Stal Mielec, Olimpia Kowary, czy nawet z reprezentantką Polski Agatą Tarczyńską, która pochodzi z Piechowic. Ostatnio nasz rozmówca ściśle współpracował z saneczkarzami z Jeleniej Góry i Karpacza: Mackiem Kurowskim, Jakubem Kowalewskim i Wojtkiem Chmielewskim, którzy przygotowywali się do Igrzysk w PjongChang,

Zimoń przyznaje, że coraz trudniej stawiać sobie wyżej poprzeczkę, bowiem kiedyś chciał zostać fizjoterapeutą sportowym i dostać zawodowy kontrakt, następnie chciał, aby jego zawodnik zdobył medal olimpijski (udało się Mai Włoszczowskiej w Rio de Janeiro), a po tym chciał „wychować” olimpijczyków. - Udało się to moim autorskim programem z saneczkarzami – opowiada P. Zimoń. - Co teraz? Chciałbym nauczyć się pracować z artystami w sporcie. Dostałem taką szansę w downhillu i enduro – wyznał fizjoterapeuta sportowy.

Gość „Spotkania z pasją” przyznaje również, że w trakcie współpracy z czołowymi sportowcami tworzą się niesamowite więzi. - O tym wiemy tak naprawdę tylko my. Kibice widzą tylko część tego wszystkiego, a my jesteśmy bardzo blisko, spędzamy ze sobą mnóstwo czasu. Czasem ratujemy im tyłek, a czasem zawalamy i muszą nam to wybaczyć, bo też jesteśmy ludźmi – wyznał P. Zimoń cytując słowa Lance'a Armstronga na pytanie ile jego wkładu jest w żółtej koszulce lidera. - „Mój jest zamek, a reszta należy do mojego zespołu”. Myślę, że tak samo uważa Majka, a do reszty dokłada się cały zespół po cegiełce – powiedział Paweł Zimoń.

W trakcie spotkania słuchacze mogli przekonać się jak ważną rolę spełniają fizjoterapeuci sportowi, czasami muszą być nawet psychologami. - Dotykamy wielu aspektów życia tych ludzi i myślę, że mamy ogromny wpływ na ich życie – stwierdził. W pracy z zawodowcami bywają również chwile zwątpienia, Paweł na rok przed Igrzyskami w Rio powiedział, że ma dość, bo stara się być perfekcjonistą, a nie był w stanie dalej tego ciągnąć na poziomie, który by go satysfakcjonował. - Miałem dziecko w drodze i wiedziałem ile czeka mnie poświęcenia w drodze do Rio, więc zrezygnowałem i trochę odpocząłem. Wróciłem do sportu, ale już w innej ekipie, z innymi oczekiwaniami i problemami – wyznał P. Zimoń.

Kolejne spotkanie z cyklu zaplanowano na 15 marca. Gościem będzie reprezentant Polski (i Jeleniej Góry) na Igrzyskach w Korei, Maciej Kurowski.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Te imiona noworodków królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
573
Zofia
35%
Rozalia
14%
Julia
37%
Mia
14%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Ile pieniędzy potrzebujesz na emeryturę?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Wiktoria najładniejsza na Dolnym Śląsku
 
Karkonosze
Wypadek w Karkonoszach
 
112
Wymuszenie pierwszeństwa na Wolności
 
Aktualności
W Dołku już grają w kosza i siatkę
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group