• Niedziela, 15 grudnia 2019
  • Godz. 21:51
  • Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny, Waleriana
  • Czytających: 6938
  • Zalogowanych: 10
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Parkingowe potyczki pod Szrenicą

Wiadomości: SZKLARSKA PORĘBA
Czwartek, 25 lutego 2010, 8:21
Aktualizacja: 8:22
Autor: Karolina
Fot. Karolina
Brak miejsc parkingowych daje się we znaki szczególnie podczas sezonu zimowego w Szklarskiej Porębie. Narzekają mieszkańcy miasta i przyjezdni. Służby porządkowe twierdzą, że przy coraz większej ilości aut znacznie trudniej zdyscyplinować zmotoryzowanych. Władze miasta mają kilka pomysłów na rozwiązanie kłopotów, ale nie wcześniej niż za kilka lat.

Zacznijmy od nakreślenia sytuacji, jaka spotyka przeciętnego kierowcę, który chce przejechać przez centrum miasta i zaparkować pod dolną stacją wyciągu na Szrenicę. Najlepszą drogą (czytaj: z najmniejszą ilością dziur w asfalcie) ze Średniej do Górnej jest nowo wyremontowana ulica 11 Listopada. Problemy zaczynają się już przy wyciągach „W Dolinie Szczęścia”, gdzie od rana przyjeżdżają tłumy narciarzy. Zazwyczaj nie ma tam trudności z zaparkowaniem, ponieważ do dyspozycji są trzy spore parkingi. Największą przeszkodę dla kierowcy stanowią „wałęsający się” narciarze, którzy uzbrojeni w ciężkie buty, kaski, narty i kijki nie oglądając się za siebie, wychodzą na ulicę, aby przejść z parkingu na stok.

Każdy, kto tamtędy jechał wie, że maksymalną prędkością, na jaką można sobie pozwolić jest 20 km/h. Przy gwałtownym hamowaniu przed wybiegającym przechodniem, pojawia się kolejny problem. Tamtejsza trasa biegnie pod stromą górę, a więc ruszenie z miejsca na śliskiej nawierzchni graniczy z cudem albo wymaga niebanalnych umiejętności kierującego. – W czasie zimy nigdy tamtędy nie jeżdżę, mimo że jest to dla mnie o wiele krótsza trasa – opowiada mieszkanka Szklarskiej Poręby, która codziennie dojeżdża do pracy z Górnej do Średniej. Wjeżdżając do centrum miasta, trzeba wykazać się jeszcze większą cierpliwością i refleksem niż na tzw. obrzeżach.

Wzdłuż ulicy Jedności Narodowej wielu kierowców parkuje po prostu na chodnikach, ponieważ brakuje specjalnych zatoczek, a wolne miejsca parkingowe są już dawno zajęte przez turystów albo ludzi, pracujących w centrum. Szczególnie trzeba uważać w okolicach poczty, gdzie parkujący zazwyczaj wyjeżdżają tyłem, nie mając zbyt dobrej widoczności. Do tego dochodzą spacerujący przechodnie, którzy potrafią znienacka pojawić się na ulicy. Należy zaznaczyć, że w Szklarskiej Porębie nie ma ani jednej sygnalizacji świetlnej, która w jakiś sposób regulowała by ruch pieszych. Podobna sytuacja pojawia się w ciągu ulicy 1 Maja, gdzie jazda odbywa się zygzakiem. W tamtych okolicach znajduje się wiele sklepów i restauracji. Na chodnikach parkują więc pracownicy, goście, a nawet dostawcy.

Kiedy już przebrniemy przez zatłoczone centrum możemy nieco odetchnąć, jadąc szerokim odcinkiem ulicy Okrzei i dalej przez Kilińskiego. Wówczas możemy się natknąć na sporych rozmiarów parking, który w dodatku jest bezpłatny. Najczęściej korzystają z niego autokary, przywożące gości do pobliskich hoteli i pensjonatów. Rzadziej zatrzymują się na nim auta osobowe np. z narciarzami. – Ten parking jest zbyt daleko od wyciągu na Szrenicę. Wolimy zapłacić za miejsce blisko stoku niż drałować z ciężkim sprzętem kilometr pod górę – usłyszeliśmy od turystów z Warszawy. Mijając ulicę Kilińskiego wjeżdżamy na Uroczą, gdzie rozciąga się długi, bezpłatny parking. Jest on usytuowany stosunkowo blisko wyciągu na Szrenicę, więc turyści i mieszkańcy chętnie z niego korzystają. Znalezienie tam choć jednego wolnego miejsca w weekendowe przedpołudnie graniczy jednak z cudem!

Na widok zapełnionego po same brzegi parkingu przestaje być już tak uroczo, ponieważ do wyboru pozostają tylko płatne miejsca postojowe. Przedział cenowy jest bardzo zróżnicowany, od 3 zł za godzinę do 10 za cały dzień. Parkingi miejskie, które miasto przejęło od prywatnych dzierżawców, zaopatrzone są w parkomaty i monitoring. Obrót z ostatnich dwóch miesięcy wyniósł tam 110 tys. zł. – Będziemy dążyć do tego, aby miejskie parkingi były płatne. Jak widać, są to niemałe pieniądze, które wykorzystujemy na remonty ulic czy usuwanie skutków nagłych awarii – powiedział burmistrz, Arkadiusz Wichniak.

Uparci narciarze nie odpuszczają i parkują w takich miejscach, które utrudniają jazdę pozostałym kierowcom. Podczas imprezy Śniegolepy, sznurek aut wzdłuż ul. Uroczej skutecznie zablokował swobodny ruch na drodze dwukierunkowej. Tydzień później, przy okazji kolejnego wydarzenia pod Szrenicą, interweniowała straż miejska. Na koła kilku źle zaparkowanych samochodów założono blokadę, a za ich wycieraczkami znalazły się mandaty.

– Naszym zadaniem jest organizacja właściwego przepływu ruchu zmotoryzowanych tym bardziej, że jest to jedyna droga prowadząca pod dolną stację wyciągu na Szrenicę. Zauważamy coraz więcej przyjezdnych aut na terenie naszego miasta, dlatego problem braku odpowiedniej ilości miejsc parkingowych tylko się pogłębia – usłyszeliśmy od strażników. Znają oni tę sytuację od tzw. podszewki, ponieważ codziennie słyszą skargi zarówno od mieszkańców, jak i turystów Szklarskiej Poręby. Obecny problem parkingowy wynika ze spuścizny lat 20. oraz złego gospodarowania terenami miejskimi w latach poprzednich. – Przy budowie nowych hoteli i pensjonatów nie zabezpieczono właściwej ilości miejsc parkingowych – powiedział Arkadiusz Wichniak. Budujący wykorzystywali każdy metr gruntu pod zabudowę, licząc na miejskie parkingi, a dziś ich goście nie mają gdzie zostawiać swoich aut.

W mieście jest ponad 100 km dróg, w tym powiatowe i międzynarodowa. Zarządcy poszczególnych dróg gospodarują też parkingami, które tam się znajdują. Władze Szklarskiej Poręby nie mają wpływu na utrzymanie czy odśnieżanie w czasie zimy tych miejsc. Mogą tylko kierować prośby do poszczególnych zarządców albo podpisywać odpowiednie umowy tak, jak w przypadku ul. Uroczej, którą miasto zajmuje się wraz z parkingami. – Myślę, że stan tych miejsc parkingowych jest w pełni zadowalający – stwierdził szef miasta pod Szrenicą. Szklarska Poręba nie jest miejscowością docelową, ale jest dosyć rozległa, dlatego jeden centralny parking nie zdałby egzaminu. Władze miasta myślą o kilku mniejszych, lokalnych miejscach parkingowych. Urzędnicy magistratu uważnie przyglądają się wszystkim wnioskom o pozwolenie na zabudowę hotelową. Według standardów na każde trzy miejsca w hotelu czy pensjonacie powinno być jedno miejsce parkingowe.

Jest kilka pomysłów na rozwiązanie tego coraz bardziej dokuczliwego problemu. Duże rezerwy terenu są w dwóch dzielnicach: Średniej i Dolnej. Zabezpieczono też odpowiedni obszar pod Szrenicą, który zostanie wykorzystany przy rozbudowie wyciągu krzesełkowego. Miasto szuka inwestora, który zechce przekształcić tamtejszy obszar na miejsca parkingowe. Pojawiła się też koncepcja zagospodarowania terenu w centrum, pod dawną skocznią. Ma to doprowadzić do wyeliminowania parkowania na chodnikach. Nie mniejszy problem istnieje w Jakuszycach, który nasila się szczególnie w sezonie zimowym. Kłopot w tym, że miasto nie ma tam żadnych swoich terenów. Wszystko należy do nadleśnictwa, zarządcy drogi międzynarodowej oraz do osób prywatnych.

Miasto może też wskazać miejsca pod zabudowę parkingów wielopoziomowych. Koszt wybudowania takiego parkingu na 250 miejsc, bez żadnej personalnej obsługi, to 10 mln zł. Na te inwestycje władze poszukują jednak inwestorów, ponieważ są one bardzo kosztownym przedsięwzięciem. Kolejnym wyjściem do skutecznego rozwiązania parkingowego problemu jest stworzenie regularnego transportu lokalnego. Chodzi tu o profesjonalne skibusy, które odbierały by przyjeżdżających turystów wprost z dworca autobusowego czy pociągu. Wielu taksówkarzy od kilku sezonów współpracuje z gestorami, zawożąc ich gości na narty np. do Harrachova. – Naszym zadaniem jest namawianie turystów do korzystania z takich rozwiązań i pozostawiania aut na hotelowych parkingach – powiedział burmistrz Szklarskiej Poręby. Można by rzec, byle do wiosny, ale wraz z nią problem nie zniknie, więc trzeba wreszcie zacząć coś robić, aby kurort pod Szrenicą nie tracił z tego powodu rzeszy miłośników zimowego szaleństwa.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~1 25-02-2010 9:35
Największą przeszkodę dla kierowcy stanowią „wałęsający się” narciarze, którzy uzbrojeni w ciężkie buty, kaski, narty i kijki nie oglądając się za siebie, wychodzą na ulicę, aby przejść z parkingu na stok.” W związku z tym, są możliwe dwa rozwiązania: zlikwidować parkingi wzdłuż ulicy 11 listopada, albo zlikwidować wyciągi, co skutecznie wyeliminuje wałęsających się narciarzy.
~2 25-02-2010 9:35
„Wzdłuż ulicy Jedności Narodowej wielu kierowców parkuje po prostu na chodnikach, ponieważ brakuje specjalnych zatoczek, a wolne miejsca parkingowe są już dawno zajęte przez turystów albo ludzi, pracujących w centrum.” W związku z tym należy zlikwidować chodniki, albo zlikwidować sklepy.
~3 25-02-2010 9:36
Szczególnie trzeba uważać w okolicach poczty, gdzie parkujący zazwyczaj wyjeżdżają tyłem, nie mając zbyt dobrej widoczności. W związku z tym należy albo zlikwidować miejsca parkingowe pod pocztą, labo zlikwidować pocztę.
~4 25-02-2010 9:37
Do tego dochodzą spacerujący przechodnie, którzy potrafią znienacka pojawić się na ulicy. Dlatego należy zlikwidować przechodniów. albo ulicę
~5 25-02-2010 9:38
Podobna sytuacja pojawia się w ciągu ulicy 1 Maja, gdzie jazda odbywa się zygzakiem. W tamtych okolicach znajduje się wiele sklepów i restauracji. Na chodnikach parkują więc pracownicy, goście, a nawet dostawcy. W związku z tym należy zlikwidować sklepy i restauracje, albo zlikwidować chodniki.
~6 25-02-2010 9:39
. – Ten parking jest zbyt daleko od wyciągu na Szrenicę. Wolimy zapłacić za miejsce blisko stoku niż drałować z ciężkim sprzętem kilometr pod górę – usłyszeliśmy od turystów z Warszawy. Dlatego parking ten należy całkiem zlikwidować, a miejsce przeznaczyć pod kolejny hotel oczywiście bez miejsc parkingowych.
~7 25-02-2010 9:43
– Przy budowie nowych hoteli i pensjonatów nie zabezpieczono właściwej ilości miejsc parkingowych – powiedział Arkadiusz Wichniak. Klasycznym przykładem jest hotel Sasanka na Białej Dolinie, którego warunki zabudowy wydał były miejski architekt, który następnie zrobił projekt budowy hotelu z "właściwą" liczbą miejsc parkingowych. Ale szczytem wszytskiego, było wydanie przez tego byłego miejskiego naczelnego architekta warunków zabudowy apartamentowaca z kilkunastopma mieszkaniami bez żadnego miejsca parkingowego. Apartamentowie teraz jest reklamowany że ma słoneczne mieszkania Ale właściciel nie dopisuje, że nie ma parkingów;)))))
dolnoślązak 25-02-2010 10:28
DOLNOŚLĄZAK. Niewykorzystany budynek piętrowego parkingu w Jeleniej Górze, przenieść do Szklarskiej Poreby lub Karpacza.
*piipi* 25-02-2010 11:24
..do - [~Dolnoslązak ..] .. *MARZYCIELU ! .. *fajnie pozdrawiam ! ..ale na początek ..to dostarcz moją teściową na Szrenicę ..w *jej ulubionym fotelu !
dolnoślązak 25-02-2010 19:00
Wdziałem XIX-wieczny uniform. Odkurzyłem zmurszałą lektykę. Jestem gotów. Piipi pobiegniesz ze mną jako prowadząca ? Proponuję skrót pod krzesełkami.
*piipi* 25-02-2010 20:33
..do - [~Dolnoślązak ..] ..chyba będziesz musiał zamontowac ..w *jej ulubionym foteliku silnik *odrzutowy !
~Góral karkonosz 25-02-2010 20:42
Olać takie miejsca jak Karpacz , Szklarska Poreba -nalezy jechac do Austrii i Włoch w Dolomity w ostateczności do Spindlerowego Mlyna - takich problemow tam nie ma gdyz tam sa ludzie którzy rozwiazali problem parkingow , przygotowali sie na przyjecia turystow , niestety maja inne mózgi , umiejetności i organizacje porzędku w miastach, gminach i wioskach turystycznych. U nas było i bedzie dziadostwo ,bo mamy najwyższy wskaznik wyksztalcenia ! ale mądrości ani milimetr.
~ZABOBRZANIN 25-02-2010 22:04
Przecież nic nowego nie odkryli ! A zdziwieni jak by z księżyca spadli !!! W naszym chorym kraju od tego się zaczyna... jak wstyd to się myśli dopiero. Działki się sprzedaje wszystkie jak leci ! Czy dopilnowuje się że do kazdego pokoju musi być miejsce parkingowe czy tylko łóżka się liczą bo z tego jest siano nie z parkingów ? Każdy autem jedzie bo na środki inne transportu publicznego nie ma szans !!!!!!!
dolnoślązak 25-02-2010 22:25
Sądziłem, że poszczytujemy na Szrenicy, a nie w przestworzach.
~Jedźmy do Czech ! 25-02-2010 23:45
Trzeba byc wyjątkowym idiotą, aby wymysleć tzw.automaty do opłat parkingowych pod Szrenicą ! Otóż należy przewidzieć jak długo będzie się parkowało i wpłacić obliczoną kwotę z góry. Jeżeli mamy tylko banknoty to rozmienimy w kolejnym automacie (100 m od górnego parkingu) .Po jeździe należy dopłacić i znów się powtarza cała historia z rozmienieniem banknotu. Spacerujemy sobie w butach narciarskich w tą i z powrotem ,tylko dlatego że i d i o ta ! to wymyślił. Nie wspomnę, że wszędzie na świecie parkingi są wliczone w cenę karnetu !!!Aha jeżeli ktoś myśli, że miasto wprowadzając ten "genialny system" oszczędziło na obsłudze, to się myli. Jest tam kilkanaście osób obsługi. Dobre, co ? Mrożek by tego nie wymyslił. Bojkotujmy to dziadostwo !
~ 26-02-2010 9:44
"... Nie wspomnę, że wszędzie na świecie parkingi są wliczone w cenę karnetu ..." Twój świat jest bardzo mały, stosowane są zarówno rozwiązania z bezpłatnymi parkingami jak i płatnymi. Jeżdżę na nartach i co roku jestem w kilku ośrodkach narciarskich zarówno w Polsce i za granicą. Wszystko zależy od konfiguracji terenu oraz możliwości terenowych. Jeśli załóżmy, że parkingi pod wyciagiem "miejskie" mogą przyjąć np. ok. 350 samochodów a przyjeżdża na narty np. 600 samochodów i wliczysz parking w cenę biletu to co zrobisz jak przyjedziesz 351 i miejsca już na parkingu w cenie biletu nie będzie. Co zrobią Ci którzy przyjadą za Tobą. Wkurzysz się, że jest to złodziejstwo i będziesz oczekiwał rabatu na bilet na wyciąg. W Szklarskiej nie można zastosować rozwiązania z zupełnie bezpłatnymi parkingami bo to oczym napisała autorka w artykule (pensjonaty i hotele bez miejsc parkingowych) dzieje się także pod wyciągiem, efekt miał byś taki, że parking notorycznie byłby zajęty przez turystów którzy mieszkają w promieniu 150 metrów od wyciągu. Wówczas problem z zaparkowaniem byłby jeszcze większy. Obsługi na parkingach miejskich nie jest kilkanaście osób tylko kilka, wrażenie które odniosłeś wynika z faktu, że właściciele prywatnych parkingów pod wyciagiem ubrali swoich pracowników w stroje podobne do tych z parkingów miejskich.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group