• Wtorek, 12 listopada 2019
  • Godz. 12:46
  • Imieniny: Renaty, Witolda, Józafata
  • Czytających: 6298
  • Zalogowanych: 16
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Parki narodowe: przyjaciel czy wróg ludzi

Wiadomości: SZKLARSKA PORĘBA
Wtorek, 20 kwietnia 2010, 9:21
Aktualizacja: 9:21
Autor: Karolina
Dziś w Karkonoskim Centrum Edukacji Ekologicznej KPN w Szklarskiej Porębie zaczyna się trzydniowa III Międzynarodowa Konferencja z okazji Dnia Ziemi pt. "Rola parków narodowych w kształtowaniu postaw społecznych". W wydarzeniu biorą udział przedstawiciele Rocky Mountain National Park z USA.

Organizatorami konferencji są Karkonoski Park Narodowy, Krkonošsky Národní Park, Konsulat Generalny USA w Krakowie oraz Rocky Mountain National Park z USA .

– Celem konferencji jest praktyczna wymiana doświadczeń pomiędzy służbami polskich, czeskich i amerykańskich górskich parków narodowych w kontekście akceptacji przez społeczeństwo ograniczeń związanych z ochroną przyrody. Ponieważ tyczy to w dużym stopniu turystyki, do udziału w konferencji zaproszeni są również przedstawiciele samorządów, organizacji turystycznych i ekologicznych.

– Mamy nadzieję, że dyskusja w tak szerokim gronie pozwoli na przedstawienie najistotniejszych problemów tego zagadnienia oraz przyczyni się do wypracowania takich metod udostępniania parków narodowych, które będą akceptowane przez opinię społeczną – podali organizatorzy. W drugim dniu konferencji odbędzie się dyskusja na temat udostępniania obszarów chronionych dla osób niepełnosprawnych.

Zadaniem konferencji jest również zacieśnianie współpracy pomiędzy parkami narodowymi Polski, Republiki Czeskiej i Stanów Zjednoczonych Ameryki, a także samorządami, organizacjami turystycznymi i ekologicznymi. Obrady potrwają do piątku.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz

~piipi 20-04-2010 12:13
Tu wcale nie chodzi o akceptację przez społeczeństwo ograniczeń związanych z ochroną przyrody. Problem rozbija się o zasadność tych ograniczeń oraz uwzględnianie przez ekologów potrzeb nie tylko przyrody, ale także mieszkańców, którzy - chcąc, nie chcąc - żyją na danym terenie i samymi ładnymi kwiatkami i czystym powietrzem się nie wyżywią. W dzisiejszych czasach ochrona przyrody nie polega na postawieniu płotu i ściganiu tych, którzy za ten płot przejdą, ale na współpracy z ludźmi, umiejętności kompromisu, aktywnym uczestnictwie w życiu społeczności, wspólnym dyskutowaniu o problemach czy tzw. rozwoju zrównoważonym, uwzględniającym potrzeby wszystkich stron. Władze KPN-u i inni ekolodzy zdają się o tym nie wiedzieć, a efektem są właśnie konflikty i brak akceptacji ze strony mieszkańców. Bo do tego nie wystarczy wąskie, przyrodnicze wykształcenie, trzeba mieć też wiedzę z socjologii, psychologii, filozofii itp. Najłatwiej powiedzieć, że winna jest ciemnota mieszkańców, którzy nie rozumieją potrzeb ochrony przyrody, ale jaki jest efekt takiego podejścia - każdy widzi.
~kmam 20-04-2010 19:58
Karkonoski Park Narodowy jest synonimem słowa wróg ludzi :(
*nickt* 20-04-2010 21:08
no ja na przykład nie rozumiem dlaczego "rower jest szkodliwy dla środowiska" i po KPN'ie nie mozna sie nim poruszać
~Rübezahl 20-04-2010 22:28
*nickt* już Ci odpowiadam, bo większość szlaków doprowadzających na grzbiet od polskiej strony Karkonoszy jest bardzo stroma i nie tyle chodzi tu ewentualną trudność z podjazdem, tylko o niebezpieczeństwo przy zjeździe. Na szlakach uprzywilejowani są zawsze piesi. Nie każdy potrafi zapanować nad rowerem na stromym zjeździe, a często hamulce również nie są w najlepszym stanie.
~Rübezahl 20-04-2010 22:33
*nickt* już Ci odpowiadam, bo większość szlaków doprowadzających na grzbiet od polskiej strony Karkonoszy jest bardzo stroma i nie tyle chodzi tu ewentualną trudność z podjazdem, tylko o niebezpieczeństwo przy zjeździe. Na szlakach uprzywilejowani są zawsze piesi. Nie każdy potrafi zapanować nad rowerem na stromym zjeździe, a często hamulce również nie są w najlepszym stanie.
~Proszę o informację 20-04-2010 23:18
Gdzie te trzy miliony złotych co KPN dostał od uni na dzięcioła bo w ich lasach go nie uwidzisz chyba .Ciekawe ile sympozja takie kosztują ,a w Parku dalej nic się nie robi.To chyba najgorsza Dyrekcja w historii KPN.
*piipi* 20-04-2010 23:27
~WROCŁAW .."a mnie się marzy .." .. zdrowy kogut na płocie,którego kurki znoszą jajka .. jak dawniej !
~Foxxx 21-04-2010 7:27
~Rübezahl z tymi rowerzystami to też ie do końca tak, bardzo wątpię żeby np. w okolicach Szrenicy zaroiło się nagle od rowerzystów bez sprawnych hamulców, żeby dostać się w wyższe góry należy już mieć w miarę niezłą ,,parę'' w nogach, a jak ktoś więcej jeździ to jednak inwestuje w rower, a hamulce to teraz praktycznie w 90% w nowych rowerach to hydrauliczne tarczówki, które nie maja problemów z hamowaniem. Inna sprawa to pierwszeństwo pieszych, tutaj bywa różnie, ale w pewnej części wynika to właśnie z postawy KPN-u który nie wytycza drogi dla rowerzystów - wystarczyła by szerokość dosłownie 30 - 50 cm - tyle potrzeba dla rowerzysty, w zamian Karkonosze mogły by się stać ,,mekką'' dla bardziej wymagających rowerzystów, którzy wg mnie bardziej dbają o środowisko niż przeciętny turysta(wyrzucanie butelek, papierków, itp.). W górach Rocky Mountain to zrozumieli:) Pozdrawiam
~Grześ 21-04-2010 8:01
Jestem rowerzystą i mam duszę ekologicznie uwrażliwioną. Popieram całym sercem to co w tym temacie jest od PIPI i to co napisał Foxxx. Nic mądrzejszego nie da się w tej kwestii powiedzieć. Mam za to propozycję. Trzeba stworzyć stowarzyszenie tak samo myślących i wtedy okaże się że zwielokrotniony i powtarzany głos będzie słyszalny. Mam taką nadzieję.
~Tubylec 21-04-2010 8:10
Zabieracie głos nie do końca znając przepisy prawa. Na terenie Parku narodowego za bezpieczeństwo turystów odpowiada dyrektor parku. Toteż kto będzie brał na siebie odpowiedzialność za oszołomów na rowerach, którzy w mieście za nic maja zakazy i ograniczenia, wymuszają pierwszeństwo przejazdu i potrącają pieszych. Są to najczęściej snoby bez kultury na markowych rowerkach, w markowych ciuchach i w trendy kasku ale bez jakiiegokolwiek posznowania praw innych osób. Już sobie wyobrażam tych gogusiów na górskich szlakach. A może powinno się na teren KPN-u wpuscić małolatów bez wyobraźni, urządzającyuch sobie tory przeszkód w lasach. Jak wyglądają ścieżki w laskach wokół Sobieszowa zamienione na tory krosowe można zobaczyc na codzień. Wystarczy udac się na Chojnik - tylko uwaga - trzeba miec oczy wokół głowy by zdążyć uciec przed rozpędzonym rowerzystą. Jak wszysycy nauczymy sie korzystać z otoczenia w sposób kulturalny to ograniczenia i zakazy zastąpi zdrowy rozsądek.
~Grześ 21-04-2010 10:51
Do Tubylca. We wszystkim potrzeba umiaru. W krytyce , w popieraniu i w osądach. Nie miejsce tutaj aby wykładać że szeroko pojęta kultura jest wynikiem długotrwałej edukacji. Począwszy od domu rodzinnego. Wrażliwość człowieka kształtuje się około 3 roku życia. i trzeba ją rozwijać do końca życia. Brak nam tej wrażliwości, jesteśmy po części niewyedukowanymi barbarzyńcami. Stąd tyle śmieci wokół nas. (rowy przy szosach, lasy, parki i góry). Są różne formy aktywności na świeżym powietrzu. Jednak w góry wybierają się nie szpanerzy z markowym sprzętem ( bo przed kim zaszpanują - przed drzewami?)tylko lubiacy pot i łzy z bólu i wysiłku. A tacy nie są problemem dla otoczenia tak innych ludzi jak i przyrody. Wiem bo jestem jednym z takich i znam innych sobie podobnych. I wiem że spora grupa ludzi tak właśnie myśli i postępuje. więc inicjatywa ma dotyczyć właśnie nich.
~wrocek 21-04-2010 11:02
ciekawe kto poza KPN remontuje szlaki w górach
~piipi 21-04-2010 11:15
Tubylec , dziwnym trafem w parku narodowym po czeskiej stronie Karkonoszy rowerzyści nikomu nie przeszkadzają, a u nas tak. Niedawno otwarto tam na próbę dla rowerzystów szlaki do Lucni i Labskiej boudy i żadne z negatywnych przewidywań się nie potwierdziły. I znowu okazało się, że za granicą można, a u nas tradycyjnie niedasię.
~casanova 21-04-2010 12:35
Tubylec rowerzysci ktorzy wjezdzaja a pozniej zjezdzaja z chojnika juz dlugo przed turystami zaczynaja hamowac po to aby mogli go uslyszec lub bezpiecznie wyhamowac. Zazwyczaj jest tak ze ludzie schodza i podziwiaja...
~Foxx 21-04-2010 15:40
~Grześ - piwo dla ciebie za pozytywne myślenie:) zresztą poza Tubylcem to jak widzę każdy podchodzi do tematu zdroworozsądkowo. Sam też lubię poszaleć na rowerze, ale zawsze respektuję pieszych, a że czasami jakiś oszołom na rowerze się znajdzie, to nie jest powód do zakazów dla wszystkich normalnych rowerzystów, raczej do odpowiedniego egzekwowania prawa. Ludzie w autach też szaleją tzn. zamknąć drogi? niestety zawsze ktoś się negatywnie wyróżni, a dając możliwość i miejsce dla bezpiecznej jazdy w wyższych górach(wystarczy kilka szlaków odpowiednio wyznaczonych i zabezpieczonych) zmniejszy się ilość osób jeżdżących w miejscach niedozwolonych. Prosty przykład - jadąc z Czech przez góry od strony Charrachowa dojeżdżając do Polski kończy się szlak czeski a zaczyna polski, tylko pieszy, i co dalej robić? W spd ciężko się chodzi;) pozdrawiam
dolnoślązak 21-04-2010 20:53
Jako ex-górski cyklista ośmielam się dać głos. Wielokrotnie harcowałem po górskich szlakach turystycznych, rowerkiem marki "Wagant" wyprodukowanym w real-socjaliźmie. To co dzisiaj jest normą wówczas było dziwactwem. Grześ i Foxx trafnie wskazali kierunek rozwoju turystyki w naszym regionie. Karkonoski Raj powinien uwzględnić zrównoważony rozwój przepięknego miejsca, w którym żyjemy. Turystyka i rekreacja: to jest to.
~ago 21-04-2010 22:00
Dolnoślązak, to nie Grześ i Foxx wskazali, tylko nasza piipi. Wyrażaj się proszę ściśle, chciałabym Ci przypomnieć, że obowiązują pewne zasady kultury w dyskusji.
~ago 21-04-2010 22:02
Dolnoślązak, to nie Grześ i Foxx wskazali, tylko nasza piipi. Wyrażaj się proszę ściśle, chciałabym Ci przypomnieć, że obowiązują pewne zasady kultury w dyskusji.
dolnoślązak 22-04-2010 10:19
O, o! Mój ulubiony, internetowy troll AGO nadaje. Witam, pozdrawiam, życząc portalowych sukcesów.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group