Sobota, 27 czerwca
21°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Ciekawe miejsca Otworzyli kolejne tajne przejście w Zamku Czocha. To dopiero początek zmian Edukacja Świadectwa odebrane, czas na wakacje! Aktualności Kurtyna wodna w centrum Jeleniej Góry i w Cieplicach 112 Kolizja na Karola Miarki Inwestycje Wodnik ma pieniądze na odbudowę oczyszczalni Aktualności Szybkie zdjęcia bez wychodzenia z urzędu Kilometry KD Retro wraca na trasę Jelenia Góra – Karpacz Wiadomości z miasta Prezydent Jeleniej Góry z wotum zaufania i absolutorium Edukacja Zmarła Jadwiga Dąbrowska Kryminał Groził śmiercią kobiecie i dzieciom Uzdrowisko Cieplice Nowość w Uzdrowisku Cieplice – kąpiel perełkowa w basenie termalnym Aktualności Wyrobiska Góry Wapiennej skrywają historię sprzed wieków Pogoda Popadało mało, a zniszczenia duże Aktualności Złoto dla KANS! Kuba Smolarek najlepszy w Gdańsku Piłka nożna Karkonosze z nowym trenerem Pogoda Balon nad Jelenią Górą. Tak wygląda pierwszy dzień lata z góry 112 Samochodem w drzewo Sport Ala ogrywa starsze koleżanki Aktualności Setki podpisów Inwestycje Powódź zostawiła ślady. Trwa odbudowa szkoły
reklamy

Pacjentka: W szpitalu wmawiano mi, że udaję [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: Angela 2 min czytania

– Od jakiegoś czasu zaczęłam mdleć, zdarzało się to nawet kilka razy w ciągu nocy – opowiada 22–letnia Katarzyna z Jeleniej Góry. – Badałam się u wielu lekarzy, ale nic nie wykryto i kiedy w poniedziałek (2.02) po kolejnych omdleniach, wymiotach i zawrotach głowy karetka zawiozła mnie na Szpitalny Oddział Ratunkowy w J

Obecnie 22-letnia Katarzyna przebywa w szpitalu w Wałbrzychu, gdzie wstępnie zdiagnozowano u niej epilepsję. Zanim jednak tam trafiła przeszła wiele badań w Jeleniej Górze. Robiła je zarówno prywatnie, jak i w szpitalu podczas wcześniejszych wizyt. Nic nie wykryto. Teraz diagnoza też nie jest w pełni potwierdzona. Cały czas trwają badania 22-latki. Jednak zarówno pacjentka, jak i jej rodzice nie mają żalu o brak diagnozy, ale zachowanie lekarki na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym…

W poniedziałek (2.02) pacjentka obudziła się w nocy, zaczęła wymiotować. Próbowała dojść do toalety. Upadła i zemdlała. Rodzice wezwali karetkę pogotowia, której zespół zadecydował, że dziewczyna powinna trafić do szpitala. I trafiła… na SOR.

- Lekarka powiedziała mi, że udaję, bo nikt przecież nie mdleje w nocy – opowiada pacjentka. – Usłyszałam, że jeśli nie chce mi się pracować, to powinnam zmienić pracę, albo z niej zrezygnować, a nie wymyślać sobie choroby. I powinnam się wstydzić, że tyle razy przyjeżdżam do szpitala, blokując miejsce innym pacjentom, którzy naprawdę potrzebują pomocy. Zadzwoniłam po rodziców, żeby mnie zabrali. Nie miałam siły udowadniać, że nie udaję. Jakiś młody chłopak próbował tę lekarkę uspokajać, ale ona mu coś tylko odburknęła – relacjonuje 22-latka.

Była to już kolejna wizyta pani Katarzyna na tym oddziale. Wcześniej trafiła na SOR 17 i 19 stycznia br. – Wówczas potraktowano mnie normalnie, zrobiono mi szereg konsultacji w tym kardiologiczną i neurologiczną, bo podejrzewano tętniaka, ale nic nie wykryto, więc wypisano mnie do domu – dodaje pani Katarzyna.

- Za każdym razem jednak, kiedy córka trafiała na SOR, musiała siedzieć w poczekalni i czekać, nikt nie przyjął ją na żaden oddział – skarży się pani Agnieszka, mama pacjentki. - Ale nic nie mówiliśmy, bo wierzyliśmy, że lekarze wiedzą co robią. Kiedy jednak w poniedziałek córka kolejny raz została zabrana do szpitala przez karetkę i pół godziny później zadzwoniła do nas z płaczem, żebyśmy po nią przyjechali, bo na SOR-ze lekarka wyzwała ją i próbuje z niej zrobić wariata, powiedzieliśmy: dość. - Widzieliśmy, że Kasia gaśnie nam w oczach – mówi pan Antoni. - Odbierając córkę zapytaliśmy lekarzy, czy ona musi umrzeć, by ktoś w końcu uwierzył, że jest chora - dodaje.

Dyrekcja szpitala zapewnia, że porozmawia z lekarką. – Nie jestem w stanie ustalić teraz, czy padły takie słowa, czy nie, ale oczywiście porozmawiam z personelem i zdyscyplinuję go – zapewnia Zbigniew Markiewicz.

– Muszę jednak podkreślić, że zespół nie zbagatelizował pacjentki. 17 stycznia br. przeprowadzono u niej szereg badań i konsultacji, które nic nie wykazały. Trzeba też pamiętać, że Szpitalny Oddział Ratunkowy nie jest izbą przyjęć, ale jednym z ponad 30 szpitalnych oddziałów, na którym się diagnozuje i leczy pacjentów. W tym przypadku pacjentka powinna równolegle (pomiędzy wizytami w szpitalu) robić badania specjalistyczne. Jeśli natomiast wymagała hospitalizacji, powinna być do nas skierowana, ale w innym trybie czyli przez specjalistę – dodaje wicedyrektor Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Kucharz bankietowy w 5* resorcie Platinum Mountain Hotel & SPA to ekskluzywny Resort położony w malowniczej, górskiej miejscowości - Szklarskiej Porębie. Na kompleks składa się luksu… KSIĘGOWA / KSIĘGOWY Spółka ENERGOBEST z siedzibą w Jeleniej Górze zatrudni na stanowisko: Księgowa / Księgowy z doświadczeniem oraz znajomością programu Comarch Optima.… Praca na dachu Firma o ugruntowanej pozycji na rynku zatrudni dekarza z doświadczeniem. Praca na stałe, gwarancja zatrudnienia przez cały rok. Umowa o pracę. Tylko … Kosmetolog K/M w 5* hotelu (możliwe zakwaterowanie) Platinum Mountain Hotel & SPA to ekskluzywny Resort położony w malowniczej, górskiej miejscowości - Szklarskiej Porębie. Na kompleks składa się luksu… Handlowiec z Niemieckim Firma schody Gaździcki poszukuje osobę na stanowisko przedstawiciel Handlowy do obsługi klientów na terenie Niemiec, więcej informacji ; rekrutacj…
reklamy

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka