Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 6 maja
Imieniny: Jakuba, Judyty, Jana
Czytających: 10491
Zalogowanych: 91
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Osiem lat więzienia za skatowanie matki

Wtorek, 23 lutego 2016, 8:05
Aktualizacja: Środa, 24 lutego 2016, 7:44
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Jelenia Góra: Osiem lat więzienia za skatowanie matki
Fot. Angelika Grzywacz–Dudek
Taki wyrok usłyszał wczoraj (22.02) 53–letni Andrzej G., który w pijanym widzie skatował swoją 85–letnią matkę metalową kulą oraz drewnianym krzesłem. Miesiąc później kobieta zmarła, sąd uznał jednak, że oprawca odstąpił od zamiaru zabójstwa. Z opinii biegłych wynikało bowiem, że bezpośrednią przyczyną śmierci staruszki nie było pobicie, a rozległe ropne zapalenie płuc, które doprowadziło do niewydolności oddechowo – krążeniowej.

Na wczorajsze ogłoszenie wyroku oskarżonego nie dowieziono z aresztu. Na rozprawie pojawił się natomiast drugi syn zmarłej oraz wnuczka.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Andrzej Żuk tłumaczył, że ostatecznie Andrzej G. odpowiadał za ciężkie pobicie, a nie za zabójstwo, bo oprawca odstąpił od swojego zamiaru.

- Jak wynika z materiałów dowodowych, Andrzej G. mógł doprowadzić swoją matkę do śmierci, bo kobieta nie była w stanie się bronić i nie było nikogo, kto mógłby go powstrzymać – mówił sędzia Andrzej Żuk. – Oskarżony jednak od swojego zamiaru odstąpił i o zajściu powiadomił brata, który mógł szybko zareagować. Zdaniem biegłego to pobicie nie stworzyło bezpośredniego zagrożenia życia kobiety. Mogło doprowadzić do jej śmierci, gdyby 85-latka została pozostawiona bez pomocy, ale tak się nie stało. Jednak sąd wymierzył Andrzejowi G. karę ośmiu lat więzienia czyli z górnej granicy zagrożenia, ponieważ to, w jaki sposób zachował się oskarżony na to zasługiwało. Mężczyzna pobił bezbronną kobietę - swoją matkę - leżącą w łóżku, nie ręką czy nogą, ale metalową kulą oraz drewnianym stołkiem. Musiał zatem liczyć się z konsekwencjami swojego działania – dodał sędzia Andrzej Żuk.

Jak już pisaliśmy, do zdarzenia doszło w małej miejscowości w gminie Lubań. Andrzej G., od lat mieszkał ze swoją schorowaną matką, która leżała w łóżku i wymagała opieki. Mężczyzna nie pracował, najpewniej utrzymywał się z renty staruszki, chociaż oficjalnie się do tego nie przyznawał. Niemal codziennie pił alkohol, po którym był agresywny. Tak też było tragicznego dnia – 7 grudnia 2014 roku. Mężczyzna skatował swoją matkę najpierw metalową kulą, która się złamała, a następnie drewnianym krzesłem, które rozpadło się na drobne elementy. Potem zadzwonił do brata i powiedział o zajściu, a ten powiadomił drugiego z synów 85-letniej Zofii G., który poszedł zobaczyć co się stało i wezwał policję oraz pogotowie. Kobieta trafiła do szpitala. 4 stycznia 2015 roku zmarła, ale sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci nie było pobicie, a rozległe ropne zapalenie płuc, które doprowadziło do niewydolności oddechowo - krążeniowej.

Podczas rozprawy oskarżony przekonywał, że to nie on pobił matkę, ale jakieś demony. Zasłaniał się niepamięcią rzekomo wywołaną przez alkohol, ale biegli stwierdzili, że zanik pamięci jest wybiórczy – dotyczy tylko samego pobicia kobiety, a mężczyzna w chwili pobicia matki był poczytalny.

Wyrok nie jest prawomocny.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Te imiona noworodków królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
834
Zofia
37%
Rozalia
14%
Julia
35%
Mia
14%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak samodzielnie nauczyć się angielskiego?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Rozbili gang, straty to ponad 600 mln zł
 
Aktualności
Rusza "Górna półka smaku"
 
Uzdrowisko Cieplice
Rehabilitacja głosu – kiedy leczenie brzmi jak muzyka
 
112
Zderzenie motocykla z BMW na ul. Wolności. Motocyklista trafił do szpitala
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group