Piątek, 4 grudnia
Imieniny: Barbary, Piotra, Jana
Czytających: 7034
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Osiem kobiet... Jerzego Bończaka

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 6 stycznia 2018, 11:31
Aktualizacja: Niedziela, 7 stycznia 2018, 5:50
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Niezbyt często zdarza się, aby na scenie teatru obsadę stanowiły wyłącznie kobiety. W sztuce Roberta Thomasa w reż. znanego aktora Jerzego Bończaka, było ich – zgodnie z tytułem spektaklu – osiem. Czy taka liczba pań w jednym domu musi skutkować zbrodnią? O tym można się przekonać wybierając się na któryś z kolejnych spektakli, bowiem wczoraj (5.01) odbyła się premiera komediowo–kryminalnej sztuki.

Po zakończeniu spektaklu był czas na podsumowania, życzenia noworoczne oraz dyskusje o „Ośmiu kobietach”. - Weszliśmy do tego gmachu 23 września 2017 roku i wszyscy baliśmy się, czy publiczność jeleniogórska zaakceptuje te warunki, które zaproponowaliśmy. Przeszło to nasze najśmielsze oczekiwania, bowiem do końca 2017 roku tę salę odwiedziło 5,3 tys. osób. To znaczy, że państwo jesteście z nami i nas nie opuszczacie – powiedział do widzów Tadeusz Wnuk, dyrektor Teatru Norwida. Prezydent miasta składał zgromadzonym życzenia, a na premierowym bankiecie nie zabrakło tortu oraz dawki humoru po doskonałym przedstawieniu.

Aktorki podkreślały, że była chemia między aktorami a widami. - Czułyśmy dobrą energię płynącą z widowni - przyznała Iwona Lach. Jerzy Bończak to świetny aktor i reżyser, a także bardzo mądry, dowcipny, wesoły - praca była kapitalna. Wiadomo, że coś od siebie dodałyśmy, ale to on był reżyserem - dodała doświadczona aktorka, która oceniła, że nasz teatr ma ostatnio szczęście do gościnnych wykonawców ról i fajnie się współpracowało z debiutantką.

W spektaklu "Osiem kobiet" Roberta Thomasa w reż. Jerzego Bończaka zobaczyliśmy gościnnie młodą aktorkę Zuzannę Łuczak. - Tak naprawdę swój debiut miałam w operze Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku, ale tam była zupełnie inna praca, bo znałam ludzi, z którymi pracowałam, więc występ w Jeleniej Górze uważam za konkretny debiut - powiedziała Zuzia Łuczak, która potwierdza, że praca z tym zespołem i reżyserem to sama przyjemność. - Jest fantastycznie. To też zasługa naszego reżysera - dodała aktorka pochodząca ze Swarzędza.

Czy w momencie, gdy wpuści się do jednego domu osiem kobiet, to musi wyjść z tego zbrodnia? - dopytaliśmy. - To zależy od stanu psychicznego, który jest w tym domu - stwierdziła z uśmiechem młoda aktorka. - Przygotowania to była sama przyjemność. Osiem kobiet o różnych charakterach - o czym innym może marzyć facet - wyznał Jerzy Bończak, reżyser spektaklu.

Oprócz Zuzi Łuczak, która zagrała córkę pana domu, zaprezentowały się: Elwira Hamerska-Skórecka, Marta Kędziora, Magdalena Kępińska, Elżbieta Kosecka, Iwona Lach, Anna Ludwicka-Mania i Małgorzata Osiej-Gadzina. O scenografię zadbał Wojciech Stefaniak, kostiumy to zasługa Anny Kowalskiej, a za muzykę odpowiada Bogdan Kierejsza.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group