Sobota, 24 lipca
Imieniny: Kingi, Krystyny
Czytających: 5905
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Orzeł runął w przepaść Karkonoszy

Niedziela, 11 września 2005, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 7 lutego 2006, 9:34
Autor: Dawid Gajda
Kotlina Jeleniogórska: Orzeł runął w przepaść Karkonoszy
Fot. sLx
Piłkarze Karkonoszy bez wysiłku zdobyli cenne trzy punkty. Podopieczni trenera Radziszewskiego rozgromili w Wojcieszowie tamtejszego Orła 5:0. Całe spotkanie toczyło się pod dyktando przyjezdnych. Miejscowi ani razu (!) nie zagrozili poważnie bramce Tomasza Ciepieli.

W składzie Karkonoszy zabrakło kontuzjowanych Chowańskiego, Malinowskiego, oraz Rybkiewicza. Goście od początku opanowali wydarzenia na boisku, lecz na pierwszą groźną akcję trzeba było czekać aż 22 minuty. Wtedy z kornera centrował Józefiak, a w polu karnym najwyżej do główki wyskoczył Mackiewicz, jednak piłka trafiła w poprzeczkę. Chwilę później z dystansu uderzał Karczewski, ale Gajek nie miał problemów z wyłapaniem piłki. W 35 minucie potężny strzał Józefiaka instynktownie obronił golkiper miejscowych. Dopiero cztery minuty później było 0:1. Krzysztof Józefiak uderzał z boku pola karnego, piłka po drodze odbiła się jeszcze rykoszetem od jednego z zawodników gospodarzy i całkowicie zmyliła zaskoczonego bramkarza Orła. Kiedy wydawało się, że taki wynikiem zakończy się pierwsza część gry Jeleniogórzanie zdobyli drugą bramkę. Jacek Gryka pognał prawą flanką i zagrał do niepilnowanego na 5 metrze Józefiaka, który wpakował piłkę do siatki.

Po przerwie przyjezdni kontrolowali poczynania na boisku, gospodarze nie potrafili przebić się przez dobrze dysponowaną tego dnia defensywę Karkonoszy.

W 71 minucie Kicuła wypuścił w uliczkę Józefiaka, który przegrał pojedynek z Gajkiem. Chwilę potem, Karczewski uderzył z dystansu, lecz ponownie górą był golkiper gospodarzy. W 80 minucie Rafał Musiał wpadł w pole karne i został nieprzepisowo zatrzymywany przez jednego z obrońców Orła - sędzia bez wahania wskazał na jedenastkę. Pewnym egzekutorem był sam poszkodowany. W końcówce miejscowi kompletnie oddali pole gry gościom, którzy zdobyli jeszcze dwie bramki. Najpierw głową trafił Mackiewicz, po kornerze najlepszego tego dnia Józefiaka. Wynik ustalił w 89 minucie wprowadzony kilka minut wcześniej, Mariusz Ciepiela-Kowalski, który popisał się ładnym uderzeniem pod porzeczkę.

Więcej o drużynie K.S. Karkonosze można znaleźć pod adresem: www.kskarkonosze.jgora.com

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group