Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 17 lutego
Imieniny: Łukasza, Zbigniewa
Czytających: 11713
Zalogowanych: 106
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

DOLNY ŚLĄSK: „Operacja Dunaj” gorąco przyjęta

Czwartek, 6 sierpnia 2009, 7:54
Aktualizacja: 7:54
Autor: szela wałbrzyszek.com
DOLNY ŚLĄSK: „Operacja Dunaj” gorąco przyjęta
Maciej Stuhr na widowni przed premierowym pokazem "Operacji".
Fot. Szela
Owacje na stojąco zakończyły premierowy pokaz filmu Jacka Głomba “Operacja Dunaj”. To pierwszy w Polsce film, bezpośrednio nawiązujący do inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 roku. W dodatku jest słodko–gorzka komedia.

Punktem wyjścia filmowej fabuły jest prawdziwe zdarzenie, jakie miało miejsce podczas przemieszczania się wojsk tuż przy polsko-czeskiej granicy. Niedaleko Złotoryi zaginął polski czołg. Scenarzyści Jacek Kondracki i Robert Urbański zbudowali na tym epizodzie przezabawną i przewrotną opowieść o duszy słowiańskiej, nijak nie dającej się zaprzęgnąć do aktualnej polityki.

Bo filmowy czołg o wdzięcznej nazwie “Biedroneczka”, nie dość, że gubi drogę, to jeszcze z rozpędu parkuje w ścianie czeskiej gospody, gdzie akurat trwa rzewne pożegnanie naczelnika stacji kolejowej, odchodzącego na emeryturę. Nagłe spotkanie “agresorów” i “napadniętych” rozwija się w zgoła nieprzewidzianym kierunku, a w konkluzji okazuje się, że i tak, co by się nie wydarzyło, to zawsze najgorszym wrogiem jest “ruski”.

Jacek Głomb po mistrzowsku buduje klimat hrabalowskiego, czeskiego pogranicza, z sentymentalnymi wątkami czterech pancernych i psa, specjalnie nadzorowanych pociągów, a nawet kusturicowskich orkiestr weselno-pogrzebowych. I niby “agresor” okazuje się łagodny jak baranek, ale jednak wojna też pokazuje swoje kły – od zabłąkanej (oczywiście “ruskiej”) kuli ginie młoda dziewczyna.

Główne role w “Operacji Dunaj” to prawdziwy gwiazdozbiór. Pierwszy na ekranie, błyskając kapitańskimi gwiazdkami, ukazuje się Zbigniew Zamachowski. Wkrótce widzimy też, nietrzeźwego jak się należy w tej sytuacji, Tomasza Kota. Do drużyny pancernych trafia Maciej Stuhr oraz znakomity aktor legnickiego teatru Przemysław Bluszcz. A wśród biesiadujących Czechów – sam Jirzi Menzel, który podjął się też artystycznej opieki nad filmem.

Specjalną historię ma też pomysł zorganizowania premierowego pokazu w Nowej Rudzie. Jego autorem jest radny sejmiku dolnośląskiego Julian Golak. - Powodów jest kilka, a wszystkie są ważne. Dla mnie dominująca była pamięć tego lata, gdy przez Nową Rudę z hukiem przetaczały się pancerne wojska zmotoryzowane. Jako 11-letni wówczas młodzieniec ze strachem obserwowałem ten obraz niezliczonych oddziałów, przemieszczających się w kierunku czeskiej granicy – opowiada noworudzki samorządowiec.

Pomysł chwycił, kino w ośrodku kultury w Nowej Rudzie pękało w szwach, marszałek dolnośląski Marek Łapiński wyszedł z pokazu rozbawiony i pełen podziwu dla twórców filmu. - Pomysł filmu od razu mi się spodobał, dlatego samorząd wojewódzki nie wahał się dofinansować tego projektu – mówi Łapiński.

Film wejdzie na ekrany 14 sierpnia.

Sonda

Czy będziesz płacił podatek kościelny?

Oddanych
głosów
177
Tak
18%
Nie
82%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Brak tej witaminy może nieodwracalnie uszkodzić wzrok
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Samorządy
Agnieszka Lemiszewska nowym wicestarostą karkonoskim
 
Aktualności
Violetta Kapcewicz zwyciężczynią „The Voice Senior”
 
Policja Jelenia Góra
Policjanci na Biegu Piastów
 
Teatr im. Norwida
"Powiedzmy miłość" w Jeleniej Górze
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group