• Piątek, 22 listopada 2019
  • Godz. 2:52
  • Imieniny: Cecylii, Marka, Stefana, Wszemiły
  • Czytających: 4028
  • Zalogowanych: 9
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Olimpia w końcu zwycięska, porażka Karkonoszy

Wiadomości: IV-liga piłkarska
Sobota, 2 listopada 2013, 18:09
Aktualizacja: Niedziela, 3 listopada 2013, 21:08
Autor: red.
Fot. red.
Po ośmiu remisach z rzędu przyszedł czas na przełamanie, piłkarze kowarskiej Olimpii pokonali Sokoła z Wielkiej Lipy 2:0. Na tarczy z Brzegu Dolnego wracają Karkonosze, a największą niespodzianką kolejki jest blamaż dotychczasowego lidera – LZS–u Stary Śleszów, który uległ na własnym boisku Orkanowi 0:7!

Trybuny stadionu przy ul. Karkonoskiej, które jeszcze niedawno tętniły życiem coraz bardziej pustoszeją, ale ci, którzy wierni sympatycy Olimpii mieli w końcu powody do zadowolenia. W 14. kolejce IV-ligi kowarzanie podejmowali Sokoła Wielką Lipę, do którego tracili 5 punktów. Od początku na boisku "wiało nudą", w 20. minucie pierwszą dogodną sytuację zmarnowali goście, Warchoł wszedł w pole karne i z ostrego kąta chciał zmieścić piłkę przy krótkim słupku, ale jego intencje wyczuł Gąsiorowski. W odpowiedzi kowarzanie nie wykorzystali szansy po stałym fragmencie gry, ale już w 40. minucie kibice gospodarzy mogli odetchnąć. Rzut wolny wykonywał Udod, bramkarz gości odbił piłkę przed siebie, futbolówkę trącił Zieliński i z najbliższej odległości do bramki skierował ją Nowiński. Przed przerwą szansę na gola do szatni miał Szujewski, ale w sytuacji sam na sam górą był Piszcz.

W przerwie spotkania tradycyjnie rozlosowano nagrody dla kibiców, a gościem honorowym spotkania był legendarny napastnik kowarskiej Olimpii, Antoni Derek, który przy okazji Dnia Zadusznego przybył do rodzinnej miejscowości na groby bliskich. O sławie pana Antoniego wśród starszych kibiców Olimpii może świadczyć reakcja zasłużonych dla klubu byłych piłkarzy, którzy na wiadomość, że obiekt przy Karkonoskiej odwiedził ich idol z lat młodzieńczych, szybko pojawili się przy namiocie prasowym, a spiker opowiedział młodszym kibicom o zasługach Antoniego Derka dla kowarskiej piłki.

Antoni Derek urodził się w Kowarach, występował w Olimpii od lat 60-tych u boku takich piłkarzy jak Zych, Solarek czy Zając. Obecnie legenda kowarskiej piłki mieszka w Tychach i przy każdej okazji wspomina piękne czasy z gry w Kowarach: - To były takie czasy, że boisko kępe było, graliśmy z góry i pod górę. Mówiliśmy: gramy z góry, nawtykamy im bramek, a później bronimy się. Jak relacjonują piłkarze z tamtych czasów, różnica między jednym rogiem boiska, a drugim wynosiła 90 cm, w tamtych czasach "przewaga własnego boiska" miała odzwierciedlenie dosłowne. Pan Antoni był filarem ataku Olimpii, w jednym z meczów zdobył nawet 8 bramek, ale jak żartobliwie wspomina, do dziś żona wypomina mu jedno pudło: - Pamiętam taki mecz, że nie strzeliłem jedenastki, mądrzyłem się, że trzeba strzelać technicznie, a chciałem "urwać głowę" i w słupek strzeliłem. Do dzisiaj żona (ówczesna narzeczona) mi to wypomina - dodał z uśmiechem pan Derek dodając, że jest obecnie pod wrażeniem dopingu kibiców Olimpii, którzy z niesłychaną kulturą wspierają swoich piłkarzy.

Wracając do meczu, druga połowa rozpoczęła się od przewagi gospodarzy, z których po pierwszej bramce zeszło ciśnienie. W 60. minucie Szaraniec wykończył kontrę swojego zespołu i z dwubramkową przewagą Olimpia mogła spokojnie realizować założenia taktyczne nakreślone przez trenera Kapelana. Im bliżej końca spotkania, tym większą przewagę zdobywali przyjezdni, a kowarzanie groźnie kontratakowali. Jak się okazało, ani Udod, ani Zieliński nie wykorzystali swoich szans, a poczynania Sokoła "deprymowali" sędziowie, do których trener gości miał ogromne pretensje. Mecz zakończył się zwycięstwem Olimpii 2:0, która w końcu przełamała passę kompromisów i z dorobkiem 21 punktów zajmuje ósmą lokatę w tabeli IV-ligi, tracąc do lidera z Brzegu Dolnego 6 "oczek".

Olimpia Kowary - Sokół Wielka Lipa 2:0 (0:0)
Olimpia:
Gąsiorowski - Kuźniewski, Kraiński, Nowiński, Zagrodnik, Bębenek, Szaraniec, Szujewski (89' Piskórz), Zieliński (85' Kędzierski), Milczarek, Udod (74' Krupa).
Sokół: Piszcz - Pruchnicki, Tomanik (70' Chmielewski), Teodorowicz, Bełkowski, Ciołek, Ludwiczak, Woźniak, Grabski (46' Poważny), Warchoł, Jędrzejowski.

Widzów: 200.

W następnej kolejce (9.XI) Karkonosze podejmą przy Złotniczej BKS Bolesławiec - mecz odbędzie się przy sztucznym świtle od godz. 17:00, a Olimpia uda się do Zawidowa na mecz z Piastem.

Wyniki 14. kolejki:
Olimpia Kowary - Sokół Wielka Lipa 2:0
KP Brzeg Dolny - Karkonosze Jelenia Góra 2:0
BKS Bolesławiec - AKS Strzegom 1:1
MKS Szczawno Zdrój - Pogoń Oleśnica 2:1
Orzeł Ząbkowice Śląskie - Orla Wąsosz 5:1
Kuźnia Jawor - Piast Zawidów 0:2
LZS Stary Śleszów - Orkan Szczedrzykowice 0:7
Miedź II Legnica - Granica Bogatynia 5:0

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~ 3-11-2013 18:31
ribecale jak zwykle skrewili - klasa okręgowa bliżej
~cosherny 4-11-2013 10:39
no niestety ciagną w dół
~18 sqandal 4-11-2013 11:52
.......... a nie szkoda dla tych < niedojduf> sztucznego światła , powinni grać na klepisku w Maciejowej a nie na stadionie przy ulicy Zlotniczej , hańba !
~Silny 5-11-2013 21:17
Do 18 sgandal !!! ty nie jestes glupi , po prostu brak ci piatej klepki. Idz wreszcie do lekarza i niech cie skieruje do kominiarza aby przeciscil tobie mozg z ciemnoty.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group