Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 22 maja
Imieniny: Heleny, Julii
Czytających: 15238
Zalogowanych: 63
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: O tym, jak odnalazła swój życiowy cel…

Poniedziałek, 25 sierpnia 2014, 7:43
Aktualizacja: Wtorek, 26 sierpnia 2014, 5:58
Autor: Angela
Region: O tym, jak odnalazła swój życiowy cel…
Fot. Angela
– Na scenie nie czuję się gwiazdą – mówi niezwykle utalentowana 25–letnia Renata Galik chora na dziecięce porażenie mózgowe. – Czuję się po prostu człowiekiem, na którego inni nie patrzą jak na kogoś gorszego – dodaje. Mieszkanka Wlenia ma na swoim koncie tomik wierszy „Podmuchy wiosny”, książkę „Prawo do miłości”, a także płytę z własnymi kompozycjami. Tworzy walcząc o tolerancję dla niepełnosprawnych. Walczy, bo nigdy nie pogodziła się ze swoją chorobą.

- Dzięki temu co Renata robi, znajduje sens życia, ma swój cel, który ją napędza do działania – mówi Anna Galik, mama 25-latki przedstawiana przez młodą artystkę jako menadżerka. Ale życie utalentowanej mieszkanki Wlenia to nie tylko występy, uśmiechy do zdjęć i lista sukcesów. Każdy z tych blasków ma swoją ciemną stronę, bo poprzedzony jest ciężką i bolesną pracą.

Renata Galik ma dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe objawiające się m.in. przykurczem mięśni. By zachować sprawność fizyczną musi być stale rehabilitowana. To podstawa. – Codziennie ćwiczę na steperze i rowerku, chodzę na masaże – wymienia Renata. – Często to bolesna walka, ale... Nie chciałam być chora, a teraz co mam zrobić? Przecież nie mogę się zamknąć w domu i położyć do łóżka - stwierdza.

Za największy swój sukces nie uważa jednak walki z chorobą. Ona jest jej codziennością, którą Renata chce i zmienia każdego dnia. W 2008 roku miała już swój „objazd po Polsce”, gdzie występowała na różnych scenach zdobywając nagrody w wielu konkursach. W 2008 roku była w Parlamencie Europejskim w Brukseli, a w 2009 roku wydała tomik wierszy „Podmuchy wiosny”, z których Teatr Lalki i Aktora z Wałbrzycha wystawił przedstawienie. W tym roku dumnie pokazuje swoją pierwszą książkę „Prawo do miłości”, która ukazała się w czerwcu.

- To była moja najlżejsza adiustacja w życiu – mówi Maria Suchecka, dziennikarka i poetka tytułowana, dobrym duchem artystycznego rozwoju Renaty. – To niezwykle zdolna i wrażliwa istota – dodaje.

Co jest w książce? - Wiele słów o tolerancji, o różnicach i więzach między zdrowymi i słabszymi, o przyjaźni, rozumieniu potrzeb osób niepełnosprawnych i o … szczerości, której w świecie jest coraz mniej – zdradza autorka.

Pisanie to jednak tylko jeden z jej talentów. Renata Galik gra na fortepianie i keyboardzie, czego nauczyła się w szkole muzycznej. Pięknie śpiewa, ale i to musiała wypracować ucząc się przez pięć lat emisji głosu. Wydała płytę „Renata Galik”, na której słuchacze znajdą cztery zapożyczone i siedem własnych kompozycji 25-latki, wszystkie z przesłaniem dla innych. Nawet marzeń Renata nie rezerwuje dla siebie. – Chciałabym, żeby młodzież była bardziej tolerancyjna, bo niestety teraz każdy widzi czubek własnego nosa i uważa, że jest najlepszy – mówi młoda artystka. – A przecież uroda i nawet zdrowie przemijają. Zostaje to, co mamy w środku. Prawda jest taka, że jesteśmy tyle warci, ile zrobimy dla innych – dodaje zapytana o największe z marzeń.

Drugie marzenie to zdrowie dla rodziny, a trzecie to założenie fundacji wspierającej młode talenty. – Chciałabym wspierać wszystkich młodych zdolnych, nie tylko niepełnosprawnych – zaznacza. – I jeszcze chciałabym poprowadzić taki wolontariat, w którym zdrowi i silniejsi pomagaliby słabszym.

Czy ktoś z takimi marzeniami, pomysłami i taką siłą walki może mieć jakieś słabości? – Nigdy nie pogodziłam się ze swoją chorobę – wyznaje 25-latka. - Dlatego walczę o to, by być w pełni sprawną i zdrową. Moją „achillesową piętą” są nauki ścisłe. Za to chętnie zgłębiam nauki przyrodnicze, astronomię czy językoznawstwo. I z pasją czerpię wiedzę z teleturnieju „Jeden z dziesięciu” - opowiada.

Warto dodać, że w tym maratonie nowych zadań wyznaczanych sobie przez Renatę, zawsze przy niej jest jej mama Anna, która dla tych osiągnięć i takiego rozwoju córki, poświęciła całe swoje życie. Z pracy kierownika ośrodka pomocy społecznej zrezygnowała, kiedy Renata miała osiem lat.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
984
Dobry pomysł
50%
To jest niedopuszczalne
33%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Co zmieni polska bomba atomowa?
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Kultura
Nowy teledysk Leniwca
 
Aktualności
Ruszyły Wielkie Jeleniogórskie Juwenalia
 
Aktualności
Spotkanie pełne wspomnień o Jerzym Szmajdzińskim
 
Jelonka wczoraj
Złote rogi nad Kotliną
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group