• Piątek, 15 listopada 2019
  • Godz. 17:07
  • Imieniny: Alberta, Leopolda
  • Czytających: 7061
  • Zalogowanych: 17
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

O stanie wojennym z innej perspektywy

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 14 grudnia 2010, 8:46
Aktualizacja: 8:46
Autor: RED
Fot. Organizatorzy
Był z jednej strony wydarzeniem tragicznym, ale z drugiej – dał sprawił, że drzemiące w człowieku pokłady dobra, solidarności i miłości miały szczególną okazję do zaistnienia. Takim właśnie chwilom sprzed 29 lat, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, było poświęcone wczorajsze spotkanie w karczmie „Bukowy Las” w Jagniątkowie.

Kiedy nad kraj napłynęły czarne chmury wojskowego reżimu, wiele osób internowano, wiele straciło prace, zawiązały się międzyludzkie relacje, które w innych okolicznościach raczej nie zaistniałyby. Spotkania u sąsiadów, budowanie szczególnej wspólnoty i wzajemnego wsparcia, „konspirowanie” i wsłuchiwanie się w zakazane teksty piosenek z okresu „karnawału Solidarności”.

Chwile wesołe spędzone razem w akompaniamencie „podziemnych” nagrań znanych twórców, którzy – bojkotując reżimowe media – działali w drugim obiegu. O takich momentach i nie tylko rozmawiali wczoraj mieszkańcy Jagniątkowa, którzy – z inicjatywy miejscowej Watry – mieli okazję do wspomnienia wydarzeń sprzed 29 lat i późniejszych. Zainteresowanych ugościła karczma „Bukowy las”, w której zadbano o stosowne dekoracje, choćby półkę z octem i „brakiem” cukru, będącą ikoną sklepów z lat 80.

Spotkanie ubarwił piosenkami sprzed lat Jacek Wojsa, który akompaniował sobie na gitarze. Zabrzmiały słynne songi protestu (”Mury”, „Janek Wiśniewski padł”) oraz spokojniejsze i neutralne utwory, które ubarwiały smutny czas stanu wojennego. Większość zebranych była świadkami tamtych wydarzeń, na które dziś spogląda z dystansem niemal 30 lat. Wspominano zdarzenia, ludzi, którzy odeszli snuto gawędy bez pompy oraz ideologii. Po ludzku.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (43) Dodaj komentarz

~ 14-12-2010 9:39
Ta impreza to dopisywanie rozrywki do zaszczytnej ideologii. No coz...w czasie 2. wojny swiatowej spiewano "Siekiera, motyka....."
~Patriota 14-12-2010 11:15
Dziękujemy Generale za ratunek Ojczyzny!
~kkkkkkkk 14-12-2010 11:54
Wszystko nawesoło! A rozliczyć przestępców to nie łaska!
~Iza 14-12-2010 13:49
ale frekwencja,czyzby reszta jeszcze sie ukrywala w okolicznych lasach???
~luis 14-12-2010 14:16
gdyby nie genJARUZELSKI to dzisiaj byśmy wnuków nie znali 1000 lat pamieci o panie Pnie Generale JARUZELSKI
~mich 14-12-2010 14:27
Do "Patrioty"A może należało wtedy dac mozliwośc wypowiedziec sie narodowi w demokratyczny sposob jakiego systemu politycznego sobie zyczy.Tak sie dzieje w demokratycznym cywilizowanym swiecie.Gen Jaruzelski wiedzial jaki byl by wynik tego referendum, dlatego musial wytoczyc wojsko i milicje i zameldowac w Moskwie o wykonaniu zadania.Przeciez Tow. Rakowski kiedys powiedzial" Nie po to zdobywalismy w Polsce wladze żeby ja oddawac albo z kimkolwiek sie nia dzielic" Taka jest filozofia rzadzenia przez komunistow ktorej wiernie słuzyl Gen Jaruzelski.
~Patriod-1 14-12-2010 15:01
Kiedy przyszedłem rano do pracy było to ok. 4 grudnia - kilkanaście dni przed stanem wojennym - wówczas na ul . I maja idącej do pracy kolezance wyrwano kolczyki z ucha i torebką ,był to też okres- że juz nie reagowała wtedy milicja nie dzialały żadne słuzby ładu ani porządku , ale bezkarnie działały powszechnie różne żule , mędy społeczne , złodzieje , rabunki zwłaszcza na ulicach były na porządku dziennym, aż sie prosiło o jakiąś pilną reakcję . Ten okres też nalezy pamiętac z drugiej strony , ze nie wszyscy byli polakami i potriotami ,lecz byly też kanalie spoleczne ktore wykorzystywały bezkarnie tamten bezpański destrukcyjny okres dla kraju .
~ 14-12-2010 15:07
do Luis: poczytaj, tu znajdziesz prawdziwe oblicze Jaruzela i nie gadaj farmazonow:http://www.asme.pl/103940368644965.shtml
~ 14-12-2010 15:28
Ktos kto dzis chwali Jaruzelskiego nie ma oleju w glowie. On z Ruskimi trzymal od poczatku (patrz link) za pan brat: plan nie udalby sie= Ruscy stali przed granicami w pogotowiu.Dzis ma niezla emeryturke i udaje niewinatko. Stary dziadyga, morderca i ciemiezca.
~ 14-12-2010 15:45
Przez takich jak on zdrajców nie mogliśmy ponieść pochodni komunizmu na zachód, a przy okazji obrabować tam sklepy spożywcze z żółtego sera, którego tow. Jaruzelski mimo nadludzkich wysiłków nie był w stanie wyprodukować; kto wie, może dałoby się naszym internacjonalistycznym siłom ukraść jakiś sznurek do snopowiązałek, bo jego też towarzysz generał wyprodukować nie dał rady, poza tym PRL święcił same oszałamiające sukcesy!
~ 14-12-2010 15:52
Towarzysz jaruzelski dwoił się i troił, żeby nam dać wolność, dlatego pałował, pozwalał ubekom mordować skrytobójczo, więził ludzi za politykę, innych wyrzucał z kraju, podsłuchiwał, werbował kapusi itp. typowe podawanie wolności na tacy... wielka zasługa towarzysza generała tym bardziej, że na polecenie towarzyszy radzieckich, którzy wolność na tacy podawali za pomocą masowych egzekucji, głodu i GUŁAGu.
~@krek 14-12-2010 16:02
paranoja ludzi małego ducha ,a wielkich wyobrazeń tylko o sobie, innych zdanie dla nic sie nie liczy nioejednokrotnie w w tych latach to mieli jeszcze pieluchy/oczywiście z tetry/ i w nie robili a teraz okazuja sie znawcami!!
~ 14-12-2010 16:11
http://www.blogpress.pl/node/6888
~ 14-12-2010 16:34
Mialam 12 lat, juz bez pieluch. Moj ojciec byl internowany we Wroclawiu przez 11 miesiecy. Wrocil chory. A wszystko za to, ze zmuszano go jako lekarza ( z Cieplic, nota bene...kto zna, to wie...) do wspolpracy.Odmawial. Mial scisle kontakty z Solidarnoscia. Kazali mu wyjezdzac z kraju, co uczynil w roku 1984.Taki on to dobry byl, ze pozbywal sie fachowcow. Czerwoni zostali. My dojechalismy w 1986. Wbrew naszej woli. I dlaczego ja nie mam prawa pisac o stanie wojennym??? moja rodzina bardzo ucierpiala. Mama miala w wieku 42 la zawal. I tak dalej. Jesli bronisz mi pisac o Jaruzelskim, zabron twoim dziadkom opowiadac o wojnie. Mieli wtedy po 4 lata.....
~miesiekido 14-12-2010 17:27
Prawda jest taka że komunę w Polsce zniszczyli sami komuniści zawierajac układ z naszymi bohaterami z Solidarności nieco później i dzieki temu nie stracili nic .Tylko szary Polak wyszedł na dudka.Właściwie do końca to trudno ocenić stan wojenny ...W 1992 wracałem do kraju wolnego już , demokratycznego z prezydentem LW ,z azylu i na granicy w Zgorzelcu przesłuchiwali mnie 4 godziny , gorzej traktowli , niz ludzie dzięki którym musiałem wtedy kraj opuścić ... Więc o demokracji , jeszcze sie dobrze nie narodziła a juz ją w...uchali. A za jakie 16 lat organizuje marsz "dziadów" na Warszawę zeby podziekować za emerytury które otrzymamy ... Mam na mysli naszych wszystkich dobroczyńców i tych z lewicy i prawicy którzy zowią sie "narodem" a zwykłych ludzi zostawili samych sobie .Pozdrawiam światecznie
~prym 14-12-2010 18:51
Żenujące oszołołomki, odwalcie się od Generała.
~n-l 14-12-2010 19:36
A w 89 tzw. transformacja zwana z rosyjska pierestrojką (Gorbi) i zmieniono konstrukcję tego samego systemu, a jego strażnicy i ich współpracownicy są dzisiaj beneficjentami. myślę, że dawni aparatczycy, ubecy etc. nie tęsknią za dawną wersją systemu. Tęskni za nią najczęściej robotnik, któremu wmawiano, że wszystko miał. A choć miał niewiele, to miał "robotę". Często tęsknią za PRL-em ci, którzy uważali, że czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy... Mogę to zrozumieć. To przeświadczenie wynika z dawnego poczucia socjalnego bezpieczeństwa. Tym bardziej, ze ci, którzy pruli mordy o solidarności i sprawiedliwości, dzisiaj patrzą na tego robotnika z pogardą. I ten robotnik nie może się poskarżyć na jawną dyskryminację w pracy. I zarabia niewiele. Z głodu nie umrze, ale też żyć ciężko. Szczególnie to boli, gdy pracuje uczciwie i ma grosze, a byle bęcwał cwaniaczek i zlodziej zarabia krocie... I jest bezkarny. Robotnik zapomniał jednak o kolejkach po wszystko (lodówka, mlek
~WBB 14-12-2010 21:00
JESZCZE Jaruzelskiemu bedziecie stawiali pomniki,tak jak dzisiaj stawiacie jego podwładnemu KULKINSKIEMU.Historia lubi sie powtarzać.
~ROKO 14-12-2010 22:09
nie przyrównuj KUKLIŃSKIEGO do jaruzela,jeden zdrajca który ma się dobrze za PO,drugi bohater który zapłacił śmiercią w rodzinie,wykonaną przez koleśi jaruzela.trochę histori bęcwale
~ 14-12-2010 22:27
DOLNOŚLĄZAK. Chyba jeszcze nie pora ażeby jednoznacznie ocenić decyzje z 13 grudnia "roku pamiętnego". Wg mnie potrzebny jest większy dystans. Wielu Polaków emocjonalnie podchodzi do tamtych wydarzeń. I dziwić się temu nie należy. Bo jedni doznali krzywd i upokorzenia. Inni poczuli pewną stabilizację i eliminację zagrożenia, chaosu i wzrost bezpieczeństwa Co byłoby gdyby.....? Stalo się tak jak się stało. Pomimo utworzenia WRON, gen. Jaruzelski przyjął na siebie całą odpowiedzialność wraz z konsekwencjami wprowadzenia stanu wojennego. Za to jest dziś sądzony. Zapewne wyrok za jego życia nie zapadnie. PRL był siermiężny. I należało ten utopijny system gospodarczy zdemontować. Jednak nie należy zapominać o konkretnych uwarunkowaniach geopolitycznych. Martwi, że stan wojenny zaistniał i - w bratobójczym klinczu - trochę krwi utoczono. Cieszy, że zapobiegł unicestwieniu znacznej części narodu. Pamiętając o przeszłości twórzmy lepszą przyszłość. Sadzę, że rany się powoli goją. Ub
~and 14-12-2010 22:28
Do\" WBB\".Gdyby wszyscy Polacy mieli w glowie tak jak Ty to by Polski juz dawno na mapie nie było.PZPR oddala wladze tylko dlatego ze nie mogla juz liczyc na swojego moskiewskiego mocodawce.A stalo sie to wtedy jak Gorbaczow zaczol demontaz komunizmu w samym ZSRR.Bez tej kroplowki istniec nie mogli.Komunizm to najwieksza pomylka XX wieku.I dzisiaj jest na smietniku histori z tymi wszystkimi ktorzy go budowali do ktorych sie zalicza rowniez Gen Jaruzelski.
~ 14-12-2010 22:36
cd. z godz.22:27. Ubolewam, że publikacje "Jelonki" epatują ukrytą agresją, uniemożliwiając zabliźnienie ran. DOLNOŚLĄZAK.
~ 14-12-2010 22:51
ad.~and. Masz rację PZPR przygotowywał się do abdykacji, gdyż system gospodarczy we wszystkich "demoludach" na czele z ZSRR w odniesieniu do gospodarki światowej był bankrutem. Wcześniej /1968 r./ próbowała zrobić to Czechosłowacja. Władze komunistyczne chciały wprowadzić reformy. Jednak wszystkie tzw kraje socjalistyczne udzieliły im bratniej pomocy, wprowadzając tam swoje wojska. Z reform wyszły nic a Dubczek wraz z częścią KPCz zostali potraktowani bardzo niechlubnie. DOLNOŚLĄZAK.
~widz132 15-12-2010 0:06
chwila ale takiego wyboru octu to nie było,a tak poważnie to wam wtedy głównie poszło o to że w sklepach brakowało wódki i nie było się czego napić ,a nie o jakąś WOLNOŚĆ którą się do dziś zasłaniacie, powiedzcie w końcu prawdę całemu światu
~woj 15-12-2010 8:55
Byłem żołnierzem zawodowym w Warszawie i nie bałem się, że któryś z szeregowych strzeli mi w plecy. Osobiście podziwiam Jaruzelskiego, że przeprowadził Polskę przez tak trudny okres i przy tak minimalnej ilości utraty życia i zdrowia przez Polaków. Rozumiem Jaruzelskiego i podziwiam za zachowanie oficerskiego honoru. Gdyby było inaczej dziś nie mielibyśmy sojuszników w NATO. W stanie wojennym można było inaczej niż było. Byli tacy, którzy parli do tego aby postawić pod mur co najmniej kilka tysięcy osób. Całe szczęście, że wojsko było ludowe.
~mich 15-12-2010 14:10
Przedewszystkim nalezy podziwiac Polski Naród że w tak trudnym momencie swojej histori zachowal sie odpowiedzialnie.WRON przygotowana była na bardziej dramatyczny scenariusz i niezawachalaby sie przed jego realizacja Panie zolnierzu zawodowy.A gdyby i ten scenariusz nie pomógl i WRON by utracil kontrole nad sytuacją ,byla by interwncja zbrojna"Bratnich krajow socjalistycznych".Ani Polska nie była suwerenna ani jej" Wojsko Ludowe"i nie nad Wisła zapadały najważniejsze decyzje.I w PZPR i w "Wojsku Ludowym "znalezli by sie tacy co by taka intewwencja traktowali jak zbawienie.W tym tkwi caly dramatyzm tej sytacji!A co do tej nazwy" Wojsko Ludowe" to pytam sie. A dzisiaj jakie mamy?Małpie?Wojsko zawsze wywodzi sie z narodu ,ludu.Ta nazwa to pochodzi z specyficznej komunistycznej terminologi ktora miala utwierdzac naród w tych zwiazkach.W grudniu 1970 r do Polskiego ludu tez strzelało "Wojsko Ludowe!!!!!!"
~ 15-12-2010 14:49
Ja chyba pekne. Wojsko ludowe????? wojsko ludowe we Wroclawiu ganialo studentow jak psy; strzelali nie tylko gazem lzawiacym. Drogi byly Zolnierzu Ludowy! opamietaj sie co piszesz.
~ 15-12-2010 15:40
DOLNOŚLĄZAK. LWP - Ludowe Wojsko Polskie, ta nazwa była używana w mowie potocznej różnych gremiów. Wg aktów normatywnych PRL poprawna, oficjalna nazwa - to Wojsko Polskie. Płk. I.Cieslik z jednostki pod "jeleniami" został szefem Jeleniej Góry, gdy wprowadzono stan wojenny. Miasto nie ucierpiało. Za jego pośrednictwem udało mi się załatwić dla - potrzeb firmy - dwa wagony koksu. Dzięki temu produkcja została utrzymana i sprzedana. Do firmowej kasy wpłynęły pieniądze i mogłem ludziom zrobić wypłatę jeszcze przed wigilią. Załoga /solidarnościowa i niesolidarnościowa/ była zadowolona, że wybrnęliśmy z trudnej sytuacji. Razem z tymi wspaniałymi ludźmi kierowałem firmą do 1990 roku. Potem poszedłem na swoje, gdyż stworzono takie możliwości. Nastał solidarnościowy szef. Po dwóch latach firma upadła a załoga skorzystała z usług Biura Pracy, masowo tworzonych całej Polsce z inicjatywy NSZZ "SOLIDARNOŚĆ" .
~mich 15-12-2010 22:18
Jakiez to piekne"udało mi sie zalatwic dwa wagony koksu dzieki czemu firma nie upadla".A mnie sie czegos nie udalo zalatwic i firma padla!Ot cala filozofia komunistycznej ekonomi ! Masz wejscie to masz, a jak nie to "zdychasz".No i firma by nadal swietnie prosperowala gdyby nie przyszedl ten okropny solidarnosciowy szef! Czlowieku od 1990r skonczylo sie zalatwianie!Wolny rynek brutalnie zweryfikowal ta komunistyczna ekonomie.Niestety wiele firm padlo. Przez nieudolne zarzadzanie tez.Z jakiej opcji politycznej byl szef, dla rynku nie ma zadnego znaczenia.
~ 15-12-2010 23:28
ad.~mich. Umiesz pisać, z czytaniem gorzej. "Dzięki temu produkcja została utrzymana i sprzedana". Cała reszta zgodna ze stanem faktycznym. Dałem tego wyraz w komentarzu z 22:51. Niestety w pierwszej dekadzie lat 90-tych opcja real-socjalistyczna /zwana potocznie komunistyczną/ została zastąpiona przez opcję solidarnościową. A po ok. 5/10-ciu latach ludziska wyli "komuno wróć". Ale chwała Wszechmogącemu - nie wróciła. W warunkach rynkowych czułem się jak ryba w wodzie. Trochę ten komunistyczny Balcerowicz /KC PZPR podrzucił go Mazowieckiemu/ popsuł mi szyki. Ale jakoś na swoje wychodziłem. A potem większość firm została przehandlowana za grosze. Polskie banki trafiły w obce łapska. Rozpoczął się boom na super i hiper markety, w których sprzedawano i nadal sprzedaje się towary nie wytworzone w Polsce. Firmy polskie nie mając zamówień od handlu, padały jak muchy. Bezrobocie sięgnęło zenitu. Wstąpiliśmy do Unii. Stworzono możliwość pracy za granicą. Mądrzy i zaradni wyjechali, patrz
~ 16-12-2010 9:46
cd z 23.28. Mądrzy i zaradni z kraju wyjechali, patrząc ilu głupców pozostało tyrając za 1200 zł. Do niebotycznych rozmiarów rozrosła się sfera nieprodukcyjna, finansowana z budżetu państwa. Blisko 750 mld. dziura budżetowa. Kiedyś za to będziemy musieli zapłacić. Niestety wszyscy. Bez względu na przynależność partyjną i wyznawana religię. W I kwartale 2011 pierwszy cios. Następnego można się spodziewać po wyborach parlamentarnych. A tak na marginesie to "zima wasza, wiosna nasza". I tym optymistycznym akcentem pozdrawiam "pannę S", reanimowane truchło, które nie jest już panna po mariażu z PiS. DOLNOŚLĄZAK.
~ 16-12-2010 11:48
Glupota jest pisac, ze wtedy bylo przeciez dobrze, bo "cos tam zalatwilem dla firmy". W normalnych warunkach nie zalatwia sie niczego. Nie ma takiej potrzeby. Nie ma co wychwalac tamtych czasow. Zalatwianie po znajomosci czegos, co w innych krajach normalnie sie kupuje jest chore. Tak jak i caly ustroj socjalistyczny.
~ 16-12-2010 18:10
ad. ~ z 11:48. Umiejętność czytania nie jest sztuką. Sztuką jest zrozumieć co się przeczytało. Musisz nad sobą trochę popracować, zanim cokolwiek skomentujesz. Można określony cel osiągnąć zmierzając w jego kierunku np. drezyną a nie orient-expresem. Niestety kraj był w taki stanie, że wszyscy siedzieliśmy na drezynie. Komendantowi miasta zgłaszało się potrzeby, mające na celu wyeliminowanie zaniechania produkcji. To czego nie były w stanie zapewnić służby cywilne w ramach normalnych transakcji kupna-sprzedaży załatwiało wojsko jak podczas normalnych działań frontowych. Stan wojenny - to nie jest stan normalny. Można go porównać ze stanem klęski żywiołowej, chociaż jest to porównanie nieadekwatne. DOLNOŚLĄZAK.
~ryb 16-12-2010 21:58
Do "Dolnośłązaka".Stan wojenny skonczył sie w lipcu 1983r a załatwianie prawie wszystkiego trwało nadal. Az do upadku PRL.Bedąc zaopatrzeniowcem kiedy wyjezdzałem w delegacje po materialy dla produkcji w moim zakładzie zostawałem wyposażany w kilka politrowek wodki.Moim zadaniem bylo dotrzec do takiego czlowieka ktory za ten argument material zalatwil mnie a nie temu co przyjechal goły.Więc ani wojsko nie rozwiazało tego problemu, ani sojalistyczna gospodarka.A wogole to nie wiem do czego chcesz tu kogos przekonac swoimi wywodami!
~ 16-12-2010 23:18
ad.~ryb. Przekonywać do niczego nie zamierzam i dałem tego wyraz w swoich postach. Wystarczy je uważnie przeczytać. Prawdą jest, że należało być dobrze zaopatrzonym, ażeby coś z delegacji przywieźć. Skupiłem jedynie uwagę na pierwszych dniach stanu wojennego. Płk. Cieślik z ratusza kierował bardzo krótko. Nikt nie był w stanie rozwiązać problemów gospodarczych stosując zasady utopijnej ekonomii. To musiało upaść i chwała Najwyższemu, że upadło. Tylko, że przy okazji wylano "dziecko razem z kąpielą". Nieliczne firmy i ich załogi potrafiły odnaleźć się w nowej rzeczywistości jak np. "POLFA", czy JZO. Ale tam były rachityczne związki zawodowe. Natomiast szefowie firm w mig pojęli na czym polega gospodarka rynkowa. Ażeby budżet państwa całkowicie nie został zrujnowany PZPR - przed swoim rozwiązaniem - dała do dyspozycji Mazowieckiemu Balcerowicza -pracownika /kierownika?/ Wydz. Ekonomicznego KC PZPR. On wprowadził nowe zasady gospodarcze, które PZPR wcześniej miała przygotowane. Nie
~ 17-12-2010 0:11
cd.z 23:18. Należało wykonać ten manewr pod rządami solidarnościowego premiera, gdyż dzięki logo Mazowiecki zrealizowano konkretny polityczno-gospodarczy cel. Ale to chyba Cie przerasta drogi zaopatrzeniowcu. DOLNOŚLĄZAK.
~ryb 17-12-2010 22:30
Do"~"Teraz to juz mnie rozbawiles!"Balcerowicz wprowadził reformy ktore PZPR miala juz wczesniej przygotowane" Reformy PZPR z lat 80-tych to byly te pod przewodnictwem Pana Baki skonczyly sie kompletna klapą.Byl ich I etap,nastepnie drugi a trzeci etap to bylo ich wrzucenie do kosza, zakonczony hiperinflacja! Co kazdy normalny ekonomista przewidywał.Reformy Pana Balcerowicza to wolnośc gospodarcza zwana potocznie "Wolnym rynkiem". Nie ma wolnosci gospodarczej bez wolnosci politycznej. A wolnosc gospodarcza + wolnośc polityczna = koniec komunizmu a tym samym PZPR.Czy na tym mial polegac ten "genialy" plan komunistycznych ekonomistow z pod znaku PZPR?
~ 17-12-2010 23:07
Setnie się ubawiłem jak ostatni PRL-owski premier Mazowiecki /a pierwszy niekomunistyczny/ ze swoim PZPR-owskim vickiem towarzyszem Balcerowiczem wprowadzali przekształcenia gospodarcze. Balcerowicz wyskoczył ze swoimi pomysłami ekonomicznymi nagle i ujawnił go Polakom niczym królika z kapelusza. Ja mówię o schyłkowym PRL-u u progu lat 90-tych, a Ty tkwisz jeszcze w latach 80-tych i wyjeżdżasz z Baką. Zacznij od Hilarego Minca z lat 50-tych. Znasz przysłowie o kościelnych dzwonach?
~ 17-12-2010 23:22
cd. z 23.07. Przeczytaj życiorys Balcerowicza. Objął tekę vicepremiera w rządzie T. Mazowieckiego. Wcześniej był etatowym pracownikiem wydziału ekonomicznego KC PZPR. Tam opracowywano różne warianty strategii gospodarczej po oddaniu władzy. Solidarność miała tylko hasła np.: "Socjalizm tak - wypaczenia nie". Nie kompromituj się drogi rybaku. DOLNOŚLĄZAK.
~ 17-12-2010 23:39
cd. z 23:22. Nieboszczka PZPR swój plan gospodarczy, zwany później "planem Balcerowicza" wprowadziła korzystając z usług niekomunistycznych premierów. Za Rakowskiego to by się nie udało. Bo wtedy obojętnie co zaproponowałyby władze PRL zostałoby oprotestowane. Otumanione ideą wolności społeczeństwo nawet nie zorientowało się, że Mazowiecki a później Bielecki w rzeczywistości realizują pomysł opracowany przez PZPR-owskiego funkcjonariusza ekonomistę. Modlono się wszędzie i za wszystko, A Balcerowicz robił swoje, mając przychylność solidarnościowych zwierzchników. DOLNOŚLĄZAK cdn.
~ 17-12-2010 23:50
cd. z 23:39. W ten sposób drogi ~rybaku realni socjaliści /zwani potocznie komunistami/ oddali władzę solidarnościowcom, wprowadzając jednocześnie - za pośrednictwem swojego człowieka /Balcerowicza/zasady gospodarki niekomunistycznej zwanej rynkową. Jak będziesz pisał następny koment zechciej wpierw sięgnąć do opracowań opisujących biografię towarzysza Leszka Balcerowicza - wybitnego polskiego ekonomisty. Dla mnie trochę kontrowersyjnego. DOLNOŚLĄZAK.
~ 18-12-2010 9:39
Dla mnie Pan Balcerowisz to wybitny ekonomista.Ktorego darze wielkim szacunkiem.To że byl czlonkiemPZPR nie ma w tym momencie dla mnie zadnego znaczenia.Cenie go za to co mial odwage zrobic dla Polskiej gospodarki w tak trudnej sytuacji..Porównuje go z Panem Grabskim.Ale to że reprezentuje on plan gospodarczy calej PZPR ,a tylko brak mozliwosci jego wprowadzenia w uwczesnych realiach pozostawiam juz Twoim pogladom To moze PZPR chiala tez demokracji wolności i nawet miala w tej dziedzinie wielu "fachowcow" tylko tez nie mogla w tamtych uwarunkowaniach zrealizowac.Tow. Rakowski tez twiedzil że to on zaczol wprowadzac gospodarke rynkowa Tow. Miler wprowadzil Polske do Uni Europejskiej itd........Tow. Urban kiedys powiedzial z czym sie zgadzam. To byla taktyka ucieczki do przodu z tonącego okretu. Demokracja ,ekonomia ,prawada nie ma zadnych przymiotników. Albo ona jest albo jej nie ma To wszystko na ten temat.
~ 18-12-2010 14:02
PZPR-owcy dzielili się na dwie grupy: tzw "beton partyjny" wyznający zasady utopijnej ekonomii i "reformatorzy", postrzegający konieczność zmian i wprowadzenia gospodarki rynkowej. W tej drugiej był Balcerowicz. Rakowski też się do nich zaliczał i wprowadził /tuż po 4 czerwca 89/ tzw. plan Wilczka, umożliwiający z dniem 1.07.1989 r. prowadzenie działalności gospodarczej na własny rachunek. Jednak Rakowski ogółowi Polaków źle się kojarzył. "Komuchy", widząc że żadnej reformy nie przeprowadzą zaakceptowali Mazowieckiego, jako premiera dodając mu jako wicepremiera Balcerowicza. Wg mnie wielkiego ekonomistę i gospodarczego stratega. Ten temat można ciągnąć w nieskończoność. Ale to już historia. Trochę przeraża mnie teraźniejszość i ponad 750 mld. zadłużenie budżetu. Ot taka bomba z opóźnionym zapłonem. DOLNOŚLĄZAK.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group