Poniedziałek, 27 września
Imieniny: Kosmy, Damiana
Czytających: 3526
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Nowe życie kościółka w Bukowcu

Niedziela, 25 grudnia 2016, 12:51
Aktualizacja: Poniedziałek, 26 grudnia 2016, 7:54
Autor: Krzysztof Tęcza
Region: Nowe życie kościółka w Bukowcu
Fot. Użyczone/Krzysztof Tęcza
Wszyscy przyzwyczaili się, że gdy mówimy o Bukowcu to mamy na myśli stworzone dwieście lat temu przez małżeństwo Redenów romantyczne założenie parkowe. Oczywiście ściąga ono tutaj turystów, ale dla mieszkańców ich miejscowość nie kończy się na parku. Są tu bowiem jeszcze inne ciekawe obiekty, związane z historią tej uroczej miejscowości.

Największym sentymentem mieszkańcy darzą najstarszą budowlę Bukowca – kościółek św. Marcina. Pierwotny z końca XIV wieku, obecny z wieku XVI, kiedy to został przebudowany przez Zedlitzów, ówczesnych właścicieli wsi. Z tamtego czasu pozostała wmurowana w wewnętrzną ścianę kościoła płyta nagrobna jednego z nich. Herb Zedlitzów umieszczono w zworniku znajdującym się w sklepieniu krzyżowo-żebrowym prezbiterium.

Teren wokół kościółka został otoczony wysokim murem, wzniesionym z kamieni polnych, a jedyne wejście tam prowadzi przez basztę bramną, przy której umieszczono krzyż morowy nazywany czasem cholerycznym. Ten niewielki obiekt wyznaczał dawniej granicę przebiegu obszaru objętego zarazą. Dzisiaj to tylko ciekawostka. Zresztą niewiele dalej znajduje się kolejny kamienny krzyż zwany pokutnym, upamiętniający mającą tu kiedyś miejsce tragedię.

Wracając jednak do kościółka - jego byt wcale nie był taki pewny. Nieużytkowany od dziesięcioleci marniał w oczach. Dach przeciekał, z murów spadał tynk, elementy drewniane butwiały. Na szczęście zaczyna się to zmieniać. W 2016 roku, jeszcze przed świętami wielkanocnymi mieszkańcy Bukowca postanowili ratować swoją świątynię. Nastał nowy proboszcz, młody, mający wielki zapał do pracy i rozumiejący na czym polega posługa pasterska. Wspiera go pani sołtys, która wciąż ma jakieś nowe pomysły. Mieszkańcy odpowiedzieli na apel i przyszli do kościółka, by posprzątać go. Wynieśli ze świątyni mnóstwo „śmieci”. Jakieś spleśniałe dywany, zbutwiałe drewno, odpadnięty ze ścian tynk. Było tego tyle, że podstawiony przez Związek Gmin Karkonoskich kontener szybko zapełnił się po same brzegi. Później przyszedł czas na kolejne działania. Uzyskano zezwolenie i wycięto wszystkie drzewa, które wrastając w mur rozsadzały go, co groziło jego przewróceniem. Skoszono trawę, uporządkowano cmentarz, ponaprawiano niektóre mogiły.

Wszystkie te działania spowodowały, że świątynia zaczęła odzyskiwać blask. Zrobiło się w niej jaśniej i cieplej. Nic więc dziwnego, że przy kolejnej wielkiej imprezie jaką organizował Związek Gmin Karkonoskich postanowiono wykorzystać kościółek. Zorganizowano w nim wystawę fotograficzną, na której zaprezentowano reprodukcje starych pocztówek pokazujących, jak w dawnych czasach wyglądały niektóre obiekty Bukowca.

W ostatnim tygodniu przed Bożym Narodzeniem kościółek św. Marcina w Bukowcu ożył w pełni tego słowa znaczeniu. Zapełnił się wiernymi. Przybywali do niego zarówno mieszkańcy, jak i przyjezdni. Bo atmosfera panująca w kościele powodowała, że w jego starych murach, z sypiącymi się tynkami, z krzywą kamienną posadzką, ze skrzypiącymi drewnianymi ławkami, w mroku rozświetlanym ustawionymi pod ścianami setkami świec, z odbijającym się od ścian śpiewem wiernych, którzy wsłuchani w głoszone właśnie tutaj, w takich warunkach, Słowo Boże, mogli wyciszyć się, przemyśleć swoje postępowanie, przyjąć świąteczne postanowienia, i … ze spokojem ducha wrócić do swych domów by czekać na ten najważniejszy dzień, Dzień Bożego Narodzenia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (11) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group